RAPORT

Imigranci na granicy z Białorusią

Podwyżki w Gazpromie. Rosja korzysta na cenach ropy i gazu

Korzyści z podwyżek odniosą koncerny energetyczne, takie jak Gazprom (fot. Igor Golovniov/SOPA Images/LightRocket via Getty Images)
Korzyści z podwyżek odniosą koncerny energetyczne, takie jak Gazprom (fot. Igor Golovniov/SOPA Images/LightRocket via Getty Images)

Wzrost dochodów Rosji ze sprzedaży ropy i gazu może w tym roku sięgnąć 50 mld dolarów dzięki wysokim cenom surowców. Tych dodatkowych zysków nie odczują jednak zwykli Rosjanie – powiedział publicysta ekonomiczny Radia Swoboda Maksim Błant.

Kryzys gazowy w Europie. Kolejna decyzja Gazpromu pokazuje kurs Kremla

W czasie, gdy Kreml sugeruje, że uruchomienie gazociągu Nord Stream 2 może pomóc złagodzić rekordowy wzrost cen gazu w Europie, szantażując niejako...

zobacz więcej

Prognozy wysokości dochodów ogłosił niedawno analityk agencji Fitch Dmitrij Marinczenko. Według jego szacunków do rosyjskiego budżetu wpłynie w tym roku ok. 125 mld dolarów ze sprzedaży ropy i gazu. Jest to około 50 mld dolarów więcej, niż w roku 2020. To również o 40 mld dolarów więcej niż przy prognozowanych na początku br. cenach surowców na poziomie 45 dolarów za baryłkę ropy i 200 dolarów za 1 tys. m sześc. gazu. W 2021 roku ropa kosztowała więcej, niż prognozowano: średnio 70 dolarów za baryłkę, a gaz – 320 USD za 1 tys. m sześc.

Jak przypomina Błant, nadwyżki z dochodów ze sprzedaży surowców Rosja kieruje do państwowego Funduszu Dobrobytu Narodowego. Są one potrzebne na wypadek, gdyby nagle cena surowców energetycznych spadła i doszło do kryzysu, zatem od obecnego wzrostu tych nadwyżek „społeczeństwo ani nie zyskuje, ani nie traci” – wskazał dziennikarz, autor audycji „Pieniądze na Swobodzie”.

Korzyści odniosą koncerny energetyczne, takie jak Gazprom i Rosnieft, i zgromadzone wokół nich firmy. Jak tłumaczył Błant Polskiej Agencji Prasowej, nie będzie to jednak istotny impuls dla gospodarki. – Gazprom ogłosił, że od następnego roku podniesie pensje wszystkim pracownikom o 7,5 proc. Ktoś na tym zyska (...). Ale przeważająca część społeczeństwa Rosji to jednak nie pracownicy Gazpromu – zauważył. Ich płace nie wzrosną więc o owe 7,5 proc. przekraczające inflację. Ta zaś zaczyna rosnąć i podobnie będzie w Rosji. Jak podsumował dziennikarz, zwykli Rosjanie na wzroście cen gazu „nie zyskają, a raczej stracą”.

Zobacz także: Szef PGNiG wylicza przyczyny podwyżek cen gazu


Gazprom winduje ceny za gaz. Prezydent Serbii: Kto za to zapłaci?

Postawili na dostawy gazu z Rosji, teraz mają ogromny problem. Prezydent Serbii Aleksandr Vučić zapowiedział, że jego kraj nie będzie w stanie...

zobacz więcej

Rosja, jego zdaniem, odnosi dzięki obecnej sytuacji niewątpliwe korzyści polityczne. Jeszcze w 2014 roku, po aneksji Krymu, Władimir Putin był przywódcą, „któremu nie chciano podawać ręki”. Dziś zaś, gdy Putin polecił Gazpromowi zwiększyć sprzedaż gazu na giełdzie elektronicznej, by osłabić popyt, biznesmeni ogłaszają go „zbawcą Europy, rycerzem w lśniącej zbroi” – wskazał Błant.

Po tej właśnie decyzji szef niemieckiego koncernu Uniper Klaus-Dieter Maubach oznajmił, że słowa Putina są „szczepionką przeciwko wzrostowi cen”. Zdaniem dziennikarza pod względem politycznym Putin „bez wątpienia zyskał wiele dodatkowych punktów”.

Według eksperta przez lata od 2014 roku, gdy Zachód objął Rosję sankcjami, „Rosja całkiem udanie sobie z nimi poradziła”: nie ma obecnie długu zagranicznego, „nie zależy teraz w sposób kluczowy ani od dostaw żywnościowych, ani technologii”. Zależna jest pod względem technologicznym i importu towarów konsumpcyjnych od Chin, ale nie od krajów zachodnich.

Twoje INFO - kontakt z TVP INFO
– Powiedziałbym, że dla Rosji – a raczej, dla władz rosyjskich, sankcje mają znaczenie bardziej moralne. Pieniędzy mają tyle, że miliarda więcej, czy mniej (nie odczują)" - podsumowuje ekspert. ,

Zobacz także: Gazprom wstrzymał tranzyt gazu na Węgry przez Ukrainę


Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne
źródło:

Zobacz więcej