RAPORT

Imigranci na granicy z Białorusią

Reżim Łukaszenki szykuje nowy szlak przerzutowy? „Granica nie będzie żadną barierą”

Nowy szlak przerzutowy ma prowadzić przez Ukrainę (fot. Mikhail Svetlov/Getty Images)
Nowy szlak przerzutowy ma prowadzić przez Ukrainę (fot. Mikhail Svetlov/Getty Images)

Budowa zasieków na granicy polsko-białoruskiej może nie zatrzymać napływu nielegalnych emigrantów. W rozmowie z „Faktem” mówi o tym były białoruski milicjant Alaksandr Azarau. Jego zdaniem białoruskie służby już teraz mają wykorzystywać szlak przez Ukrainę. O takim scenariuszu i wykorzystaniu tzw. broni D pisał w 2017 roku Witold Repetowicz.

„Osłona-21”. Żołnierze WOT rozpoczęli ćwiczenia przy granicy z Białorusią

Wybrane brygady Wojsk Obrony Terytorialnej rozpoczęły ćwiczenia „Osłona-21” przy wschodniej granicy Polski. Żołnierze do końca roku będą działać...

zobacz więcej

„Wojsko i Straż Graniczna coraz częściej wyłapują grupy imigrantów przerzucanych przez białoruskie służby. Dlatego w Mińsku opracowano nowy szlak przerzutowy. Jak mówi Alaksandr Azarau, niegdyś w służbach Łukaszenki, szlak ma prowadzić m.in. przez Bieszczady” – informuje „Fakt”.

Reżim Łukaszenki chce wykorzystać te granice, które są słabiej strzeżone. Azarau alarmuje, że białoruscy pogranicznicy zaczynają przewozić cudzoziemców na granicę białorusko-ukraińską. W okolicy Homla miały pojawić się już pierwsze grupy imigrantów, których celem jest dotarcie na Ukrainę, skąd zamierzają dostać się do Polski, a dalej na zachód.

O uruchomieniu tzw. szlaku ukraińskiego napisał też na Twitterze Witold Repetowicz, dziennikarz, prawnik i analityk specjalizujący się w tematyce Bliskiego Wschodu. „Wkrótce zostanie uruchomiony szlak ukraiński. Granica ukraińsko-białoruska nie będzie żadną barierą” – napisał na Twitterze, przypominając swoją analizę dla defence24.pl sprzed czterech lat.

Czym jest broń D?


W długiej analizie z 2017 roku Repetowicz sugerował, że Rosja do destabilizacji sytuacji w Polsce może użyć tzw. broń D, czyli broń demograficzną. „Wykorzystanie fali migrantów jako mechanizmu destabilizacji Europy oraz nacisku na nią w celu uzyskania określonych koncesji politycznych i ekonomicznych zastosowała w 2015 r. Turcja. Skoro tureckie służby specjalne mogły przerzucać migrantów na wybrzeże egejskie i ułatwiać im wynajmowanie łódek, którymi płynęli oni do Europy, to służby rosyjskie też będą w stanie stymulować taki przepływ ludzki” – pisał Repetowicz.

„Stymulacja napływu środkowoazjatyckich i kaukaskich uchodźców czy migrantów w stronę polskiej granicy byłaby tylko pierwszą częścią planu. W drugim etapie chodziłoby o to, by doprowadzić do zamieszek w Polsce” – ostrzegał w tekście sprzed czterech lat.

Twoje INFO - kontakt z TVP INFO

Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne
źródło:
Zobacz więcej