RAPORT

Imigranci na granicy z Białorusią

Eksperci banku Pekao: Europa uzależniona od Rosji. Ceny gazu rosną, wzrośnie i konsumpcja

Sytuacja ta z roku na rok staje się coraz bardziej zależna od importu tego surowca (fot. NurPhoto/Corbis/Getty Images)
Sytuacja ta z roku na rok staje się coraz bardziej zależna od importu tego surowca (fot. NurPhoto/Corbis/Getty Images)

Od kilku lat w Europie zdecydowanie rośnie zależność od importu gazu, którego ponad 40 proc. stanowią dostawy z Rosji – podali eksperci banku Pekao w piątkowym raporcie specjalnym. Analitycy prognozują, że w br. konsumpcja gazu wzrośnie w Europie o 4 proc.

Wielka Brytania chce sprzedać Ukrainie broń. W tle obawy o Nord Stream 2

Londyn chce sprzedać Ukrainie broń – pisze brytyjski dziennik „Times”. Gazeta zauważa, że w Kijowie rośnie niepokój związany ze sprawą Nord Stream...

zobacz więcej

Eksperci banku Pekao ocenili, że „w ostatnich latach zmienność cen gazu w Europie zdecydowanie wzrosła, w okresie kryzysu COVID-19 (jak i w trakcie wychodzenia z niego) wykazując szczególnie silne amplitudy”.

„W maju 2020 r. ceny rosyjskiego gazu w Europie znalazły się na poziomie najniższym od 30 lat, po czym w zaledwie kilkanaście miesięcy wspięły się do poziomu bliskiego rekordowym” – dodali.

Jak zauważyli, sytuacja ta ma istotny wpływ na rynek gazu w Europie, która z roku na rok staje się coraz bardziej zależna od importu tego surowca, w tym – w dużej mierze – właśnie z Rosji.

Gaz w UE


„W minionej dekadzie popularność gazu ziemnego w krajach UE wyraźnie spadła. Pomimo ponownego wzrostu konsumpcji w ostatnich latach, jej poziom w 2020 roku był o ponad 10 proc. niższy w porównaniu ze szczytem z 2010 roku. Od kilku lat zdecydowanie rośnie jednak zależność od importu, którego aż ponad 40 proc. stanowią dostawy z Rosji (główny partner handlowy w tym obszarze)” – podali eksperci Pekao.

Ceny gazu. Prognoza Goldman Sachs nie pozostawia złudzeń

Bank inwestycyjny Goldman Sachs podniósł prognozy dot. cen gazu TTF na listopad/grudzień br. do 30 dol./mmBtu. Według ekonomistów w związku z...

zobacz więcej

Zaznaczyli oni, że trendy cenowe na europejskim rynku gazu pokrywają się co do kierunku z tymi obserwowanymi na rynku globalnym, choć ich zdaniem, znacznie silniejsza jest amplituda ostatnich wahań. Zauważyli, że cena za rosyjski gaz w sierpniu br. w porównaniu do maja 2020 r. jest 9,8 razy wyższa, a cena gazu na giełdzie w Amsterdamie we wrześniu br. w porównaniu do maja 2020 r. jest 8,8 razy wyższa.

1 kwartał br.


W analizie oceniono, że ekstremalne zjawiska pogodowe na półkuli północnej w 1 kwartale br. gwałtownie zwiększyły popyt na gaz, stymulowany również przez ożywienie gospodarcze, a z drugiej strony ubiegły i bieżący rok „obfitowały w nieplanowane przestoje produkcyjne ograniczające podaż”. W raporcie przypomniano, że w 2019 r. zużycie gazu w Europie kształtowało się na poziomie 537 mld m sześc., a w 2020 r. zużycie błękitnego paliwa spadło o 3 proc. do 522 mld m sześc. Eksperci prognozują, że w 2021 r. konsumpcja gazu w Europie wzrośnie o 4 proc. do 545 mld m sześc.

Zobacz także: Prezes NBP o podwyżce stóp procentowych: Walczymy o bezpieczną przyszłość

„Dynamicznie rosnący popyt na gaz w Azji (zwłaszcza w Chinach) zaspokojony został przede wszystkim przez zwiększone dostawy LNG.W bieżącym roku częściowo zabrakło ich jednak dla Europy – import LNG na Stary Kontynent notuje spore spadki” – poinformował Pekao.

Kryzys gazowy w Europie. Kolejna decyzja Gazpromu pokazuje kurs Kremla

W czasie, gdy Kreml sugeruje, że uruchomienie gazociągu Nord Stream 2 może pomóc złagodzić rekordowy wzrost cen gazu w Europie, szantażując niejako...

zobacz więcej

Jak zaznaczyli eksperci banku, kraje azjatyckie dysponują ograniczoną w porównaniu np. do Unii Europejskiej infrastrukturą importową gazu ziemnego i w zaopatrzeniu w ten surowiec posiłkują się przede wszystkim morskimi dostawami gazu skroplonego (LNG).

„Efektem silnego wzrostu popytu na gaz ziemny w bieżącym roku jest zdecydowane zwiększenie dostaw LNG na kontynent azjatycki – w samych Chinach w pierwszych 8 miesiącach 2021 roku były one o ponad 30 proc. wyższe niż w analogicznym okresie roku 2019 (i to pomimo jednoczesnego dynamicznego rozwoju importu rurociągowego z Rosji)” – podaje bank.

„Europa odgrywa na globalnym rynku LNG drugorzędną (de facto bilansującą) rolę. Wolumen LNG przypływający na Stary Kontynent jest w dużej mierze pochodną tego, co zostaje po uwzględnieniu wszystkich dostaw tego surowca na inne rynki regionalne. Pierwotne plany zakładały wzrost światowych mocy produkcyjnych o 40 mld m sześc. vs rok 2019, wspomniane ograniczenia podażowe sprawiły jednak, iż realny przyrost wyniesie zaledwie 20 mld m sześc. W efekcie dostawy LNG do Europy (wraz z Turcją) notują znaczny spadek, który w całym roku może wynieść około 15 mld m sześc. vs rok 2019. Jest to istotny czynnik ograniczający w tym roku dostępność gazu ziemnego na Starym Kontynencie” – ocenił w analizie Pekao.

Putin: Jeśli niemiecki regulator wyda zgodę, zaczniemy dostawy przez Nord Stream 2

Jeśli tylko druga nitka gazociągu Nord Stream 2 zostanie zapełniona gazem technicznym, a niemiecki regulator wyda zezwolenie, Rosja następnego dnia...

zobacz więcej

Analitycy banku zauważyli, że mniejszym dostawom gazu do Europy towarzyszył spadek produkcji (efekt kurczących się zasobów), a spadku importu z Rosji nie zrekompensowały zwiększone dostawy z innych kierunków.

Co ratowało sytuację na rynku?


„Sytuację ratował głównie gaz z europejskich magazynów, efektem czego był jednak częściowy drenaż rezerw strategicznych tego surowca, które w październiku 2021 były wciąż o ponad 20 proc. mniejsze niż 2 lata temu. Stopień wypełnienia magazynów znajduje się na poziomie nienotowanym na przestrzeni całej minionej dekady” – dodali.

Zaznaczyli, że Rosja ograniczyła niemal wyłącznie dostawy gazu wysyłane do Europy za pośrednictwem gazociągu ukraińskiego, co – poza presją na Ukrainę – która utraciła wpływy z tranzytu gazu, ale też na UE, było głównym czynnikiem wzrostu cen w ostatnich miesiącach oraz elementem nacisku ukierunkowanego na szybszą finalizację gazociągu Nord Stream 2. Przypomnieli, że reakcją na gwałtowny wzrost europejskich cen gazu było już w 3 kwartale br. dość wyraźne ograniczenie jego zużycia – głównie w energetyce, gdzie nastąpiło przesunięcie produkcji m.in. w kierunku bloków węglowych. „Spadku popytu oczekuje się również w całym 2022 roku” – prognozuje bank.

Symboliczny „złoty spaw” na gazociągu łączącym Polskę z Litwą [WIDEO]

Polska i litewska część gazociągu GIPL, łączącego systemy gazowe obydwu krajów, zostały w piątek połączone ostatnim, „złotym” spawem. Gazociąg ma...

zobacz więcej

„Po silnym wzroście popytu na gaz ziemny w 3. kwartale roku jego konsumpcja w Europie pod wpływem wysokich cen zdecydowanie spowolniła. Zwłaszcza w sektorze energetycznym nastąpiło wyraźne przesunięcie ciężaru produkcji z elektrowni gazowych na bloki jądrowe, ale też i węglowe (pomimo wysokich cen CO2). Z tych samych względów oczekuje się, iż w przyszłym roku na generalnie wzrostowym globalnym rynku gazu Europa będzie wyróżniać się in minus, notując najsilniejszy spadek konsumpcji” – dodaje.

Krzywa cen


Zdaniem analityków banku krzywa cen kontraktów terminowych na gaz „sugeruje utrzymanie presji do końca sezonu grzewczego, a następnie złagodzenie napięć i spadek notowań gazu w Europie do bardziej racjonalnych (choć wciąż historycznie wysokich) poziomów”.

Wg Pekao najważniejsze czynniki, które mogą wpłynąć na cenę gazu w 2022 r., to warunki pogodowe w sezonie zimowym 2021/22; odblokowanie części importu z Rosji – uzależnione od finalizacji Nord Stream 2 i decyzji Gazpromu, oraz tempo wzrostu popytu Chin, które są konkurencją dla dostaw do Europy – uzależnione m.in. od zmian w tamtejszym energy mix.

Szydło: Nie kłamcie na temat Polski

– Proszę zostawić Polskę w spokoju i nie rozprzestrzeniać kłamstw i fałszywych informacji na temat tego, co dzieje się w mojej ojczyźnie – ...

zobacz więcej

Eksperci banku ocenili, że kryzys popytowo-podażowy w Europie „nie mógł pozostać bez wpływu na rynek krajowy”, a skala wzrostów cen na Towarowej Giełdzie Energii jest porównywalna z innymi giełdami na Starym Kontynencie.

Zaznaczyli, że gwałtownie rosnące ceny gazu w Europie coraz mocniej odczuwają również polskie przedsiębiorstwa.

Droższy gaz


„Wzrost cen spot gazu na polskim rynku giełdowym osiągnął w ostatnich miesiącach podobną skalę jak na zachodzie Europy. Wymusił on również trzy podwyżki taryf gazowych dla gospodarstw domowych zatwierdzone w tym roku przez URE – kolejno w kwietniu (+5,6 proc.), lipcu (+12,4 proc.) oraz we wrześniu (+7,4 proc.), łącznie o ponad 27 proc. Jednocześnie z wypowiedzi władz PGNiG wynika, iż w kolejnym roku wnioski o dalsze podwyżki są nieuniknione” – dodali.

Twoje INFO - kontakt z TVP INFO
Jak przypomnieli eksperci banku, rosnące ceny gazu to kolejny problem kosztowy dla przemysłu, który jest jego zdecydowanie najważniejszym odbiorcą. Dotyczy to zwłaszcza niektórych branż – paliwowej, chemicznej, mineralnej, metalowej, energetyki czy górnictwa.

Szef PGNiG wylicza przyczyny podwyżek cen gazu

Na wysokie ceny gazu w Europie wpływa głównie polityka Rosji i Gazpromu. To jest fałszywa retoryka mówiąca o tym, że Nord Stream 2 miałby niejako...

zobacz więcej

„Część branż dotkliwie odczuje skutki wysokich kosztów gazu i podejmie próbę przerzucania ich na swoich odbiorców (dodatkowy czynnik inflacjogenny). Na zachodzie część zakładów przemysłowych (np. nawozowych) czasowo wstrzymała nawet z tego powodu produkcję” – czytamy.

Dodali, że Polska „stale zmniejsza swoje uzależnienie od dostaw z Rosji, choć wciąż jest ono wysokie”.

„Od 2023 roku możliwości ich dywersyfikacji znacząco wzrosną wraz z ukończeniem Baltic Pipe. I tak nie uchroniłaby ona jednak przed skutkami obecnego kryzysu cenowego”.

Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne
źródło:

Zobacz więcej