RAPORT

Imigranci na granicy z Białorusią

Była sekretarka obozu koncentracyjnego stanęła przed sądem... dla nieletnich

Proces byłej sekretarki z obozu koncentracyjnego (fot. Forum/Reuters/Pool)
Proces byłej sekretarki z obozu koncentracyjnego (fot. Forum/Reuters/Pool)

Była sekretarka obozu koncentracyjnego Stutthof została w sądzie w Itzehoe oskarżona o współudział w zabójstwie w ponad 11 tys. osób. Proces miał się rozpocząć 30 września, jednak 96-letnia kobieta uciekła w dniu rozprawy. Postępowanie jest rozpatrywane przez wydział dla nieletnich w mieście Itzehoe, ponieważ oskarżona w chwili popełnienia przestępstwa miała mniej niż 21 lat.

Manipulują historią, nie rozliczają nazistów, antysemici rosną w siłę. Niemcy mają się czego wstydzić

Niemcy przekonują, że rozliczyły się ze zbrodni III Rzeszy i chcą być uważane za wzór tolerancji, demokracji i humanitaryzmu. W rzeczywistości...

zobacz więcej

Oskarżona wiedziała o wszystkich zbrodniach. Była poinformowana „szczegółowo” o metodach morderstw, które były tam systematycznie stosowane – powiedział prokurator Maxi Wantzen podczas odczytywania aktu oskarżenia. Zdaniem prokuratora dzięki swojej pracy Furchner zapewniała „sprawne funkcjonowanie obozu” – relacjonuje portal tygodnika „Die Zeit”.

Adwokat wygłosił wstępną mowę obrony, w której kwestionował m.in. to, czy ze względu na swoją pracę kobieta rzeczywiście była w pełni świadoma dokonywanych zbrodni. Z punktu widzenia obrony to pytanie jest wciąż otwarte - powiedział.

Proces niemieckiej sekretarki obozu koncentracyjnego


„Około godziny 8. 30 we wtorek rano Furchner opuściła na wózku inwalidzkim dom seniora w Quickborn (koło Hamburga) i udała się do sądu w Itzehoe (Szlezwik-Holsztyn)”– relacjonuje dziennik „Bild”. Po 96-latkę przyjechała karetka pogotowia, która zawiozła ją do sądu.

W sali rozpraw oskarżona pojawiła się na wózku inwalidzkim, w chustce na głowie i maseczce na twarzy. Rozpoczęcie procesu w Itzehoe nie odbyło się w pierwszy planowanym terminie, ponieważ oskarżona uciekła z domu opieki. Dopiero po kilku godzinach została zatrzymana przez policję i trafiła do aresztu.

Niemieckie zbrodnie wojenne. Kilkanaście osób ma stanąć przed sądem

Po decyzji o postawieniu przed sądem stuletniego byłego strażnika obozu Sachsenhausen niemieckie media donoszą, że wszczęte zostaną sprawy sądowe...

zobacz więcej

Furchner złożyła skargę na zatrzymanie. Po rozpatrzeniu skargi sąd zawiesił nakaz aresztowania i poinformował, że „zwolnił oskarżoną z aresztu, nakazując środki zabezpieczające”. Według informacji tygodnika „Spiegel” Furchner musi nosić elektroniczną bransoletkę na kostce.

Jeszcze przed rozprawą Furchner poinformowała w liście do sędziego prowadzącego, że nie chce się stawić w sądzie. Obawiała się szyderstwa i wyśmiania. W procesie karnym obecność oskarżonego jest jednak niezbędna.

Jeden z ostatnich procesów zbrodniarzy wojennych


Postępowanie jest rozpatrywane przez wydział dla nieletnich w mieście Itzehoe, ponieważ oskarżona w chwili popełnienia przestępstwa miała mniej niż 21 lat, a więc była młodociana w rozumieniu ustawy o sądach dla nieletnich.

Proces ten uważany jest za jeden z ostatnich procesów zbrodniarzy wojennych w Niemczech. Od 7 października toczy się również postępowanie przed Sądem Krajowym w Neuruppin. 100-letni oskarżony usłyszał zarzuty o pomocnictwo w zamordowaniu kilku tysięcy osób jako strażnik SS w obozie koncentracyjnym Sachsenhausen pod Berlinem w latach 1942-45. Oskarżony zaprzecza zarzutom.

W obozie Stutthof pod Gdańskiem Niemcy więzili podczas II wojny światowej ponad 100 tys. osób, w tym wielu Żydów. Według danych Głównego Urzędu Badania Zbrodni Hitlerowskich w Ludwigsburgu w obozie koncentracyjnym Stutthof i jego podobozach zginęło ok. 65 tys. Osób.



Czytaj także: 
Stanowcza reakcja z Niemiec ws. reparacji. Historyk: Co najmniej 100 mld euro

Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne
źródło:

Zobacz więcej