RAPORT

Prorosyjska era Tuska

Nie oglądaliście debaty w PE? Oto 10 kłamstw o Polsce, którymi karmiono Europę

Szefowa Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen (fot. EPA/YVES HERMAN / PAP/EPA)
Szefowa Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen (fot. EPA/YVES HERMAN / PAP/EPA)

Polska to taki kraj, w którym 84 proc. Polaków protestuje przeciwko PiS, kobiety na wsi nie wiedzą, kim jest ginekolog, aborcja w każdym przypadku jest zakazana, a policja bije ludzi na ulicach. To kraj, gdzie niewinnym obywatelom zabiera się emerytury, a rząd składa się z byłych prominentnych działaczy komunistycznego reżimu. Brzmi absurdalnie? Takie rzeczy opowiadano o Polsce na wtorkowej sesji Parlamentu Europejskiego. Co najgorsze, autorami połowy z nich byli Polacy.

Politolog: Premier złożył Unii bardzo ważną propozycję ws. TSUE

Jaki był najważniejszy punkt wystąpienia premiera Mateusza Morawieckiego w PE? Prof. Przemysław Żurawski vel Grajewski podkreśla w rozmowie z...

zobacz więcej

Niemcy o Putinie


– Osłabia pan Unię Europejską, ta polityka pomaga Rosjanom, Władimirowi Putinowi – atakował w Parlamencie Europejskim premiera Mateusza Morawieckiego współpracownik Donalda Tuska z unijnych salonów Manfred Weber (Niemiec, szef Europejskiej Partii Ludowej). W podobnym tonie wypowiadała się również Ursula von der Leyen (Niemka, szefowa Komisji Europejskiej).

Dlaczego ich narodowość ma w tym kontekście takie znaczenie? Ponieważ w żaden sposób nie byli w stanie wykazać jakiejkolwiek współpracy rządu PiS z Moskwą. Tymczasem to Berlin robi właśnie z rosyjskim reżimem jeden z największych biznesów w historii. Jak przyznała Angela Merkel ( co ujawnił Donald Tusk), na Nord Stream 2 straci cała Unia Europejska, ale Niemcy znacząco się wzbogacą. Ceny energii już rosną, a Władimir Putin gra Europie na nosie. Tymczasem niemieccy politycy opowiadają Europejczykom o rzekomej przyjaźni polsko–rosyjskiej.

Dość szybko zapomnieli chyba o tym, że najbardziej błyskotliwą karierę u boku Władimira Putina zrobili czołowi niemieccy politycy, tacy jak  Gerhard Schroeder czy Henning Voscherau.

Szefowa KE o nadrzędności prawa Unii. Legutko: Skąd pani to wzięła?

– Nie boimy się europejskiego prawa. Boimy się europejskiego bezprawia większości, nadużywania władzy, własnych interpretacji traktatów – mówił w...

zobacz więcej

Ludziom zabierają emerytury


Sytuacja emerytów w Polsce poprawia się m.in. dzięki  waloryzacji, trzynastkom czy czternastkom.

Tymczasem w Parlamencie Europejskim przekonywano, że jest zupełnie odwrotnie. Podkreślano, że dotyczy to szczególnie sędziów.

– Polski system sprawiedliwości burzy się, bo sędziowie chcą takiego samego porządku jak w Unii Europejskiej. Jednocześnie są najgorzej opłacani w UE. Musimy pamiętać o dekadach cięć w emeryturach – powiedziała Sira Rego, związana z komunistami europosłanka z Hiszpanii.

Gdy mówiła o „dekadach cięć” nie wiadomo, o jakie lata dokładnie jej chodziło. Nie wyjaśniła, czy mówiła może o  ubeckich emeryturach. W świat poszła jednak informacja o tym, że sytuacja starszych ludzi w Polsce robi się dramatyczna.

Polscy komuniści?


– To wy macie komunistycznych przyjaciół i na nich się opieracie w centralizacji władzy – mówił atakując polskiego premiera europoseł Platformy Obywatelskiej Andrzej Halicki.

Polityk PO nie wymienił żadnych nazwisk rzekomych komunistów, którzy mieliby zasiadać w rządzie Zjednoczonej Prawicy. Sprytnie pominął z kolei fakt, że miejsce w PE zawdzięcza startowi ze wspólnych list z byłymi wieloletnimi działaczami Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej (partii komunistycznej, która sprawowała władzę państwową w sposób totalitarny). Chodzi tu m.in. o Włodzimierza Cimoszewicza, Leszka Millera i Marka Belkę.

„Polscy komuniści mówią o demokracji i atakują rząd”. Lawina komentarzy po sesji PE

Przedstawiciele polskiej opozycji ostro atakowali Polskę w Parlamencie Europejskim. Zaznaczali, że demokratyczne państwo musi przestrzegać prawa, a...

zobacz więcej

Belg tłumaczy Polakom, czym były zabory


Przewodniczący grupy liberalnej w PE Guy Verhofstadt stwierdził natomiast, że to Mateusz Morawiecki narzuca Polakom reguły, na które społeczeństwo nie chce się zgodzić.

– To przypomina mi coś bardzo dramatycznego w historii Europy z końcem XVIII wieku, kiedy tak wielki kraj jak Polska zniknął z mapy Europy. Fatalna mieszanka złego zarządzania, zagrożenia zewnętrznego i zdrady konserwatystów, którzy nie chcieli zaakceptować nowoczesnej polskiej konstytucji – powiedział.

Sugerował, że ktoś źle zarządzał państwem i nagle przestało ono istnieć, więc podobnie może być i tym razem. Warto więc przekazać europosłowi, że pod koniec XVIII wieku Polska nie wyparowała, ale została brutalnie zagrabiona przez wrogie państwa: Rosję, Niemcy i Austrię. Idąc tokiem rozumowania Belga, jeśli Grecja ma problemy gospodarcze i nie potrafi stabilnie stanąć na nogi, powinno się zagarnąć jej terytorium i wcielić na przykład do Turcji, Bułgarii i Albanii?

Kim jest ginekolog?


Podczas posiedzenia Parlamentu Europejskiego głos zabierała także Sylwia Spurek. Polska europosłanka apelowała do Mateusza Morawieckiego, by ten zajął się rozwiązaniami gwarantującymi kobietom na wsi dostęp do ginekologa. Czy to oznacza, że kobiety mieszkające poza miastami nie zetknęły się jeszcze z profilaktyką i leczeniem chorób żeńskiego układu płciowego? Tak mogli to zrozumieć Europejczycy, którzy przysłuchiwali się debacie, a o sytuacji na polskiej wsi wiedzą tyle, ile my o życiu rolników na Cyprze.

– Powinien pan wykorzystać swoją energię dla Polski do współpracy z Unią Europejską np. w zakresie rozwiązań gwarantującym polskim kobietom na wsi dostęp do ginekologa – apelowała Spurek.

„Proszę to uczynić”. Von der Leyen zwróciła się do premiera Polski

Zalecenie dla Polski brzmi następująco: odtworzyć niezależność wymiaru sprawiedliwości, zlikwidować Izbę Dyscyplinarną i ponownie przywrócić do...

zobacz więcej

Przerywanie ciąży


Gigantyczny wzrost cen energii czy kryzys migracyjny nie są dla Parlamentu Europejskiego kluczowymi problemami. Ostatnio europosłowie zajęli się więc tematem prawa aborcyjnego w Teksasie (USA). Chociaż temat przerywania ciąży w Polsce będzie jednym z głównych elementów środowych dyskusji w PE, poruszano go już także we wtorek.

– Za kilka tygodni minie dokładnie rok, odkąd w Polsce całkowicie zabroniono aborcji – alarmowała podczas debaty z premierem Mateuszem Morawieckim jednak z europosłanek z Hiszpanii. Rzeczywiście, w ubiegłym roku Trybunał Konstytucyjny uchylił jedną z przesłanek do przerywania ciąży. Ale opowiadanie Europejczykom, że aborcja w Polsce jest w pełni zakazana, to kolejny fake news.

Państwo policyjne


Podczas debaty w PE głos zabierał także Włodzimierz Cimoszewicz, były premier, a obecnie europoseł wybrany z list Koalicji Europejskiej (PO PSL SLD .N Zieloni).

Jak stwierdził, w Polsce „policja brutalnie traktuje manifestantów, a ochrania nacjonalistyczne bojówki”. Gdzie te brutalne pobicia i jakie nacjonalistyczne bojówki ochrania rząd? „Tak. Na ulicach czołgi, a w sklepach łapanki” – żartują w sieci internauci i podkreślają, że nie rozumieją, co lewicowy polityk miał na myśli.

Być może Cimoszewicz nawiązywał do ostatniej manifestacji Donalda Tuska w Warszawie. Jednak warto zaznaczyć, że tamten wiec przebiegał dość spokojnie. Chociaż w bliskiej odległości manifestowały dwie zwaśnione grupy, obyło się bez większych incydentów.

Przedrzeć do narodowców próbowała się jedynie  lewicowa aktywistka „babcia Kasia”, która znalazła się wśród nominowanych przez władze Warszawy w plebiscycie na „Warszawiankę Roku”. Kobieta rzeczywiście została zatrzymana i wyniesiona do radiowozu, ale nie była „brutalnie potraktowana”, a interwencja wynikała z faktu, że „babcia Kasia” wyzywała funkcjonariuszy i uderzała jedną z kobiet flagą LGBT.

Biedroń i Barley spodziewają się, że KE rozpocznie procedurę wobec Polski za wyrok TK

Wiceszefowa Parlamentu Europejskiego Katarina Barley i europoseł Robert Biedroń (Lewica) poinformowali na wspólnej konferencji prasowej w...

zobacz więcej

Słynny fejk o LGBT


– Pana rząd ma tendencje autorytarne i nie dziwi mnie, że kwestionują państwo wartości europejskie – zarzucała kolejna polityk, Eugenia Rodríguez Palop, Hiszpanka wywodząca się z lewicowej partii Podemos.

W swoim wystąpieniu powoływała się na funkcjonujące rzekomo w Polsce „strefy wolne od LGBT”. – Są to megalomańskie tendencje rodem z XIX wieku. Czas superpaństw już przeminął; Polska potrzebuje Europy i środków europejskich, aby wyjść z kryzysu – wskazywała, a jej koleżanki z lewicy dodawały, że w Polsce mamy do czynienia z „licznymi atakami na społeczność LGBTI”.

Jak wiemy, żadne „strefy wolne od LGBT” nigdy w Polsce nie istniały i jest to fake news rozpowszechniany  przez lewicowego aktywistę Barta Staszewskiego. Z kolei liczba ataków na osoby LGBT jest u nas mniejsza niż w większości państw UE na zachodzie Europy.

PiS popiera tylko 16 proc. Polaków?


Po wtorkowej sesji w internecie bardzo często przytaczana jest też wypowiedź posła Andrzeja Halickiego z PO, który powiedział: „Dziękuję za państwa solidarność. Dziękuję w imieniu 84 proc. Polaków, którzy popierają Unię Europejską i wyszli na ulice. Dziękuję”.

Zdaniem internautów polityk sugerował, że ostatnie protesty zwołane przez Donalda Tuska ws. rzekomego polexitu wsparło – lub przynajmniej popierało – aż 84 proc. Polaków.

Przypomnijmy: po manifestacji na Placu Zamkowym w Warszawie stołeczny ratusz kierowany przez Rafała Trzaskowskiego informował, że w zgromadzeniu wzięło udział nawet 100 tys. osób. Ta liczba była tak samo „prawdziwa”, jak informacja o 84 proc. Polaków na ulicach.

Niemcy dziękują Tuskowi za protesty w Warszawie. „Nawoływał do demonstracji”

Podczas debaty w Parlamencie Europejskim szef Europejskiej Partii Ludowej Manfred Weber dziękował Donaldowi Tuskowi za organizację demonstracji...

zobacz więcej

Wisienka na torcie – nie wolno porównywać


Dlaczego w ogóle polski premier pojawił się w Strasburgu? Ponieważ Trybunał Konstytucyjny stwierdził prymat prawa krajowego nad unijnym. Orzekł więc podobnie, jak sądy w  Niemczech, Francji, Hiszpanii czy Rumunii, ale tylko w naszym przypadku Unia Europejska postrzega to jako „zagrożenie dla demokracji”.

– Pan Morawiecki wspominał na przykład o wyroku  niemieckiego Trybunału Konstytucyjnego. Była to decyzja przeciwko rządowi. W polskim przypadku widzimy coś zupełnie odwrotnego. To rząd polski wnioskował do trybunału, a TK udzielił tej usługi – tłumaczyła jednak w PE niemiecka polityk Katarina Barley.

Europosłanka, która  zasłynęła tezami o zagłodzeniu Polaków oceniła, że polski wymiar sprawiedliwości służy rządowi, zamiast go kontrolować. Zapewniała, że w Niemczech jest zupełnie odwrotnie.

Przypomnijmy więc, że prezes Trybunału Konstytucyjnego w Niemczech  Stephan Harbarth to wieloletni polityk partii CDU Angeli Merkel. Był posłem do niemieckiego Bundestagu w latach 2009–18.

Tymczasem, jak ujawniły niedawno media, sędziowie federalnego TK rozmawiali o sprawach toczących się przed Trybunałem  podczas kolacji z kanclerz Angelą Merkel. Z dokumentów będących w posiadaniu niemieckich mediów wynikało, że podczas spotkania były omawiane dwie sprawy. Pierwsza dotyczyła wyroku niemieckiego TK w sprawie euroobligacji, a druga – niezakończonego wciąż procesu ws. polityki wobec pandemii.

Brytyjski portal express.co.uk pisze, że szefowa KE Ursula von der Leyen była we wtorek „oszołomiona, gdy szef polskiego rządu brutalnie skonfrontował ją z orzeczeniami sądów niemieckich i francuskich”, które również uznały nadrzędność prawa krajowego nad unijnym. Więcej na ten temat   TUTAJ.

Tego można się było spodziewać


Czy zmasowany atak na Polskę był zaskoczeniem? Czy powielanie fake newsów kogokolwiek zdziwiło? Niestety nie.

Najlepsze podsumowanie „bezstronności” unijnych urzędników jeszcze przed rozpoczęciem debaty obnażył europoseł PiS Witold Waszczykowski, który napisał:



„Zaraz debata z premierem. Niestety już tytuł debaty jest kłamliwy. Nie ma kryzysu w Polsce i nie ma prymatu prawa europejskiego”.



Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne
źródło:
Zobacz więcej