RAPORT

Imigranci na granicy z Białorusią

Debata w PE. Morawiecki: Tu jest nasze miejsce i nigdzie się stąd nie wybieramy

Integracja europejska to dla nas wybór cywilizacyjny i strategiczny. Tu jesteśmy, tu jest nasze miejsce i nigdzie się stąd nie wybieramy – powiedział premier Mateusz Morawiecki podczas debaty w Parlamencie Europejskim. Jednocześnie szef polskiego rządu wyjaśnił, że „nie możemy milczeć, gdy Polska jest atakowana w niesprawiedliwy i stronniczy sposób”. – Niedopuszczalne jest podejmowanie decyzji bez podstawy prawnej i używanie szantażu finansowego – wskazał premier.

Brudziński: To najlepszy dowód na to, że stan wyjątkowy działa

Gdyby stan wyjątkowy nie działał, gdyby nie działały inne procedury wprowadzone przez rząd, to mielibyśmy sytuację taką, jaką mieli Grecy na Lesbos...

zobacz więcej

Podczas swojego wystąpienia szef polskiego rządu mówił o nierównościach społecznych, inflacji, które uderzają we wszystkich obywateli Europy, a także o zagrożeniach zewnętrznych, rosnącym długu publicznym, nielegalnej imigracji i kryzysie energetycznym zwiększającym wyzwania polityki klimatycznej, które przekładają się na niepokoje społeczne.

Wokół naszych granic jest coraz bardziej niespokojnie. Na południu napór milionów ludzi uczynił basen Morza Śródziemnego miejscem tragicznym. Na wschodzie mierzy się z agresywną polityką Rosji, która posuwa się nawet do wojen, żeby zablokować wybór europejskiej drogi wśród krajów naszego sąsiedztwa – stwierdził.

Jak dodał, dziś stoimy u progu kryzysu gazowego i energetycznego wywołanego celowo przez rosyjskie firmy. – Skala tego kryzysu już w najbliższych tygodniach może wstrząsnąć Europą – mówił, wymieniając, że wiele przedsiębiorstw może zbankrutować, a dziesiątki milionów ludzi kryzys gazowy może wpędzić w ubóstwo przez niekontrolowany wzrost kosztów w całej Europie.

Debata w PE: wystąpienie Morawieckiego


– Integracja europejska to dla nas wybór cywilizacyjny i strategiczny. Tu jesteśmy, tu jest nasze miejsce i nigdzie się stąd nie wybieramy. Chcemy Europę na powrót uczynić silną, ambitną i odważną, dlatego nie patrzymy tylko na krótkoterminowe korzyści, ale także na to, co możemy Europie dać – mówił Morawiecki.



– Polska zyskuje na integracji przede wszystkim z powodu wymiany handlowej na wspólnym rynku – podkreślał. – Transfery technologii i transfery bezpośrednie są też bardzo ważne, ale Polska nie weszła do Unii z pustymi rękoma. Proces integracji gospodarczej poszerzył możliwości firm z mojego kraju, ale otworzył też ogromne możliwości firmom niemieckim, francuskim czy holenderskim. Przedsiębiorcy z tych krajów w ogromnym stopniu korzystają na rozszerzeniu Unii – dodał.

Ziobro: Destabilizująca rola UE w obszarze polskiego sądownictwa powinna się zakończyć

Myślę, że teraz czas już dojrzał do tego, byśmy nie oglądali się na Unię Europejską, tylko realizowali w ramach naszej konstytucji reformę...

zobacz więcej

Morawiecki powiedział, że to Polska była promotorem ambitnego Funduszu Odbudowy, by „dzisiejsza odpowiedź na wyzwania transformacji klimatycznej, energetycznej, postpandemicznej była adekwatna do potrzeb. By wzrost gospodarczy był silny, by dawał nadzieję, nie pozostawiał samym sobie bezbronnych wobec globalizacji milionów dzieci, kobiet i mężczyzn”.

– W tych sprawach mówiliśmy jednym głosem z PE – powiedział premier.

– Polska wpiera mocno jednolity rynek europejski, chcemy autonomii strategicznej wzmacniającej 27 państw, dlatego Polska, Niemcy czy Czechy i inne kraje Europy Środkowej promują rozwiązania zwiększające konkurencyjność europejskiej gospodarki w duchu egzekwowania czterech podstawowych swobód; swobody przepływu towarów, usług, kapitału i ludzi bez popierania działalności o charakterze rajów podatkowych, co niestety wciąż czynią niektóre państwa Europy Zachodniej, ogołacając w ten sposób swoich sąsiadów – powiedział Morawiecki.

„Polska daje Europie bezpieczeństwo”


Dodał, że „raje podatkowe, które tolerujemy w Unii, to zabór pieniędzy przez najbogatszych”. Morawiecki mówił też, że Polska i Europa Środkowa opowiada się za ambitną polityką rozszerzeniową, która wzmocni Europę w regionie Bałkanów Zachodnich.

Premier mówił również, że dziś, gdy wschodnia granica UE „jest obiektem ataku cynicznie wykorzystującego migrację z Bliskiego Wschodu, to Polska daje Europie bezpieczeństwo, stanowiąc wraz z Litwą i Łotwą zaporę, która chroni tę granicę”. Morawiecki podziękował służbom polskim, litewskim i łotewskim i wszystkim państwom południa Europy za trud i profesjonalizm w ochronie granic Unii.

Szefowa KE: Mamy ogromne obawy po wyroku polskiego TK

– Polski TK, który dziś wyraża wątpliwości co do ważności naszego Traktatu, jest sądem, którego na mocy art. 7 nie uznajemy za niezależny i...

zobacz więcej

Premier podkreślił podczas debaty w PE, że gdy dziś w państwach, „które zakładały wspólnotę, poziom zaufania do Unii spadł do historycznie niskich poziomów – jak np. 36 proc. we Francji, w Polsce to zaufanie do Europy utrzymuje się na najwyższym poziomie”.

Ponad 85 proc. polskich obywateli mówi jasno, że Polska jest i pozostanie członkiem Unii – zaznaczył Morawiecki.

Jak mówił, „mój rząd, większość parlamentarna, która za tym rządem stoi, jest częścią tej proeuropejskiej większości w Polsce”. – Nie oznacza to, że Polacy nie przeżywają dziś wątpliwości i niepokojów o kierunek zmian w Europie. Ten niepokój jest widoczny i niestety uzasadniony – powiedział premier.

Premier w Strasburgu o podziale na lepszych i gorszych


– Mówiłem o tym, jak wiele Polska wniosła do Unii, ale niestety wciąż słyszymy o podziale na lepszych i gorszych. Za często mamy do czynienia z Europą podwójnych standardów – powiedział Morawiecki. Według niego powinniśmy z tym modelem skończyć. – Dziś wszyscy Europejczycy oczekują od nas jednego – chcą, byśmy wyszli naprzeciw wyzwaniom, jakie stwarza kilka kryzysów jednocześnie, a nie przeciwko sobie, nie na siłę szukając winnych czy raczej tych, którzy w rzeczywistości winni nie są, ale których wygodnie jest winą obarczyć – powiedział Morawiecki.

Rozmowa Duda – Steinmeier. Wśród tematów sytuacja na granicy i relacje Polski z KE

Prezydent Andrzej Duda rozmawiał telefonicznie z prezydentem Niemiec Frankiem-Walterem Steinmeierem m.in. o sytuacji na granicy polsko-białoruskiej...

zobacz więcej

Premier mówił, że nie może być mowy o praworządności „bez kilku warunków”; to trójpodział władzy, niezawisłość sądów, przestrzegania zasady, że każda władza ma ograniczone kompetencje, a także przestrzeganie hierarchii prawa.

– Prawo unijne wyprzedza prawo krajowe do poziomu ustawy i w obszarach przyznanych Unii kompetencji; taka zasada obowiązuje we wszystkich państwach unijnych, ale najwyższym prawem pozostaje konstytucja – mówił Morawiecki. – Jeżeli instytucje powołane w traktatach przekraczają swoje kompetencje, państwa członkowskie muszą mieć narzędzia, żeby zareagować – mówił.

Przypominał, że UE nie jest państwem. – To państwa pozostają europejskim suwerenem, są panami traktatów, to państwa określają zakres kompetencji powierzonych, przyznanych UE – zaznaczył. – W traktatach powierzyliśmy Unii bardzo duży zakres kompetencji, ale nie powierzyliśmy jej wszystkiego, wiele dziedzin prawa pozostaje kompetencją państw narodowych – przekonywał premier.

Morawiecki o nadrzędności prawa europejskiego


– Nie mamy wątpliwości co do nadrzędności prawa europejskiego nad krajowymi ustawami we wszystkich obszarach, gdzie kompetencje zostały powierzone UE przez państwa członkowskie – mówił.

– Ale podobnie jak trybunały innych krajów, polski Trybunał Konstytucyjny stawia pytanie o to, czy monopol TSUE na określanie faktycznych granic powierzenia tych kompetencji jest rozwiązaniem słusznym. Skoro określanie tego zakresu wchodzi w materię konstytucyjną, ktoś musi się wypowiadać w sprawie zgodności z konstytucją takich ewentualnych nowych kompetencji. Zwłaszcza że TSUE wyprowadza z traktatów coraz to nowe kompetencje dla instytucji unijnych – przekonywał szef rządu.

Socjolog o Tusku: Liczy na katastrofę

Nie trzeba być geniuszem, żeby przewidzieć, że jedynym efektem, na który liczy Donald Tusk, jest jakaś katastrofa w Polsce, która spowoduje...

zobacz więcej

– Są wśród nas kraje, w których nie istnieją trybunały konstytucyjne, i takie, w których istnieją. Są takie, które mają obecność w UE wpisaną do konstytucji, i takie, które jej nie mają. Są państwa, gdzie sędziowie wybierani są przez demokratycznie wybranych polityków, i takie, gdzie wybierani są przez sędziów – mówił premier.

Dodał, że „konstytucyjny pluralizm oznacza, że jest między naszymi systemami prawnymi przestrzeń do dialogu”. – Ten dialog odbywa się także przez orzeczenia sędziów. Jak inaczej mają porozumiewać się sądy niż poprzez swoje orzeczenia? Jak? Nie może być natomiast zgody na wydawanie państwom instrukcji i rozkazów. Nie na tym polega Unia Europejska – mówił Morawiecki.

– Mamy ze sobą bardzo wiele wspólnego. Chcemy mieć ze sobą coraz więcej wspólnego, ale są między nami różnice – powiedział premier dodając, że dla współpracy potrzebne jest zaakceptowanie tego, że te różnice istnieją i uszanowanie ich. – Unia nie rozpadnie się od tego, że nasze systemy prawne będą się od siebie różnić. Funkcjonujemy w taki sposób od siedmiu dekad – podkreślał.

– Być może kiedyś, w przyszłości, dokonamy takich zmian, które jeszcze bardziej zbliżą do siebie nasze ustawodawstwa, ale żeby to nastąpiło, konieczna jest decyzja suwerennych państw członkowskich – mówił Morawiecki.

Według niego, są dwie możliwe postawy, które można przyjąć. – Albo zgadzać się na wszystkie pozaprawne, pozatraktatowe próby ograniczania suwerenności państw Europy, w tym Polski, na pełzające rozszerzenie kompetencji instytucji takich jak Trybunał Sprawiedliwości, na cichą rewolucję odbywającą się nie w oparciu o demokratyczne decyzje, ale za pomocą orzeczeń sądowych. Albo powiedzieć „nie”, moi drodzy – mówił do uczestników debaty.

– Jeśli chcecie tworzyć z Europy beznarodowościowe, superpaństwo, to najpierw uzyskajcie na to zgodę wszystkich krajów i społeczeństw Europy – powiedział premier.

Premier zacytował orzeczenia, które wstrząsnęły europosłami. To wyroki z Niemiec i Francji

Mateusz Morawiecki zabrał głos podczas debaty w Parlamencie Europejskim. W czasie swojego przemówienia zacytował wyroki sądów, które uznały, że...

zobacz więcej

Podczas debaty w Parlamencie Europejskim premier Morawiecki podkreślał, że „polityka musi opierać się na zasadach”.

– Zasada, którą wyznajemy w Polsce i która stanowi podstawę Unii Europejskiej, jest zasada demokracji. Dlatego nie możemy milczeć, gdy nasz kraj, także na tej sali, jest atakowany w sposób niesprawiedliwy i stronniczy – powiedział premier.

Premier: Odrzucam język gróźb


– Reguły gry muszą być takie same dla wszystkich – podkreślił. – Ich przestrzeganie to obowiązek wszystkich, także instytucji, które w tych traktatach zostały ustanowione. Na tym polega praworządność – dodał.

– Niedopuszczalne jest rozszerzenie kompetencji, działanie metodą faktów dokonanych – mówił. – Niedopuszczalne jest narzucanie innym swojej decyzji bez podstawy prawnej. Tym bardziej niedopuszczalne jest używanie do tego celu języka szantażu finansowego, mówienie o karach, czy używanie jeszcze dalej idących słów wobec niektórych państw członkowskich – zaznaczył.

– Odrzucam język gróźb, pogróżek i wymuszeń. Nie zgadzam się na to, by politycy szantażowali i straszyli Polskę. By szantaż stał się metodą uprawiania polityki, wobec któregoś z państw członkowskich. Tak nie postępują demokracje – stwierdził. – Jesteśmy dumnym krajem, Polska jest jednym z państw o najdłuższej historii państwowości i rozwoju demokracji – przypomniał.

Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne
źródło:
Zobacz więcej