RAPORT

Imigranci na granicy z Białorusią

Carmen Mola zdobyła prestiżową nagrodę literacką. Okazało się, że to trzej mężczyźni

„My nie jesteśmy najważniejsi” – zapewniają Jorge Diaz, Agustin Martinez i Antonio Mercero (fot. K.Rincon/Europa Press/Getty Images)
„My nie jesteśmy najważniejsi” – zapewniają Jorge Diaz, Agustin Martinez i Antonio Mercero (fot. K.Rincon/Europa Press/Getty Images)

Kapituła nagrody literackiej Planeta – drugiej pod względem znaczenia po Nagrodzie Cervantesa w krajach języka hiszpańskiego i najwyższa na świecie pod względem finansowym (czek opiewa na milion euro) – zdecydowała się przyznać tegoroczną nagrodę Carmen Moli, autorce powieści „Bestia”. Podczas gali okazało się, że to nazwisko to swojeo rodzaju pseudonim trzech mężczyzn.

Literacka Nagroda Nobla. Abdulrazak Gurnah laureatem

Tanzański pisarz Abdulrazak Gurnah otrzymał literackiego Nobla 2021 za „bezkompromisowe i współczujące zgłębianie wpływu kolonializmu na los...

zobacz więcej

Tegoroczna edycja Premio Planeta była wyjątkowo zaskakująca. Najpierw ogłoszono podwyższenie wartości nagrody głównej (do 2020 r. bylo to 601 tys. euro – równowartość wcześniejszych 100 mln peset), co oznaczało jednocześnie, że Planeta stała się najwyższą w wymiarze finansowym nagrodą literacką na świecie. Laureat literackiego Nobla otrzymuje bowiem 10 mln szwedzkich koron, co wynosi równowartość niespełna 994 tys. euro.

Tym większe było zaskoczenie, gdy okazało się, że to nie koniec niespodzianek. Ów milion przyznano bowiem tajemniczej dotąd autorce o nazwisku Carmen Mola, która miała stworzyć m.in. postać inspektor Eleny Blanco, która urzekła dziesiątki tysięcy czytelników. Choć to nie za serię powieści o niej przyznano prestiżową nagrodę, lecz za książkę „Bestia”, które akcja rozgrywa się podczas epidemii cholery w 1834 r. Epidemia stanowi jednak tylko tlo dla serii tajemniczych morderstw.

Dotąd wydawca tłumaczył, że Carmen Mola to pseudonim pewnej pracownicy naukowej jednej z uczelni, która nie chce, by sława literacka rzutowała na jej życie prywatne.

Powszechnie panowało więc przekonanie, że autorka jest kobietą. Mówiono, że mieszka w Madrycie, ma troje dzieci. „Teraz już wiemy, że w rzeczywistości ma trzech ojców” – komentuje wydarzenie portal dziennika „El Mundo” – bowiem okazało się, że za pseudonimem Moli ukrywają się trzej mężczyźni: Agustín Martínez, Jorge Díaz i Antonio Santos Mercero.

Nie są to bynajmniej postaci anonimowe. Wszyscy trzej to znani twórcy filmowi. Martínez jest scenarzystą, pracował przy wielu serialach telewizyjnych, a ponadto... pisze książki również pod własnym nazwiskiem. Jedna z nich ukazała się także w polskim przekładzie. Díaz też ma na koncie szereg powieści, podobnie jak w przypadku Martíneza, z jego twórczością również możemy się zapoznać po polsku. Do tego jako scenarzysta jest jednym z twórców popularnego serialu Hospital Central, za które zdobył szereg nagród branżowych, i przy którym współpracuje z trzecim z laureatów, Santosem Mercero, również scenarzystą i synem legendarnego, nieżyjącego już reżysera Antonia Mercero.

Twoje INFO - kontakt z TVP INFO

Trzej panowie przyznali, że od jakiegoś czasu planowali „coming out”, a nagroda okazała się po temu dobrą okazją. Szybko jednak zatęsknili za anonimowością. – To było bardzo wygodne. Krytyka nie dotykała nas tak bardzo, żyło się dalej, wydawało kolejną powieść – mówił dziennikarzom Díaz. Zdaniem Martíneza rezygnacja z „obsesji na punkcie autora” jest „zdrowa”. – Jeśli Carmen Mola funkcjonowała, to dlatego, że opowiadania podobały się czytelnikom – tłumaczył przyznając, że „oderwanie się od ego jest trudne”. – Ale my przecież nie jesteśmy tu najważniejsi – dodał.

Przeczytaj także: Durs Grünbein laureatem Nagrody Literackiej im. Zbigniewa Herberta

Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne
źródło:
Zobacz więcej