RAPORT

Imigranci na granicy z Białorusią

Nie stanęli obok Tuska. Ujawniono powód

Liderów pozostałych partii opozycyjnych nie było na demonstracji (fot. Forum/FotoNews/MACIEJ GOCLON; Forum/Dariusz Gorajski)
Liderów pozostałych partii opozycyjnych nie było na demonstracji (fot. Forum/FotoNews/MACIEJ GOCLON; Forum/Dariusz Gorajski)

Szymona Hołowni i Władysława Kosiniaka-Kamysza nie było na wiecu zorganizowanym przez Donalda Tuska. – Władek był obrażony, że Tusk zadzwonił do Szymona, co wiedział od Hołowni, bo są w stałym kontakcie, a do niego przez długi czas telefonu nie wykonał – komentuje jeden z polityków Koalicji Polskiej.

Kaczyński: W sprawach podstawowych dla państwa i Polaków nie ustąpimy

Wicepremier oraz prezes Prawa i Sprawiedliwości Jarosław Kaczyński w wywiadzie dla tygodnika „Sieci” podkreślił, że polski rząd traktuje naszą...

zobacz więcej

Tydzień temu na placu Zamkowym w Warszawie Donald Tusk zorganizował wiec poparcia dla Polski w Unii Europejskiej, w którym udział wzięło około 25 tysięcy osób.

Jeszcze przed manifestacją szef PO informował, że do wspólnej demonstracji zapraszał liderów partii opozycyjnych.

Tusk przyznał, że rozmawiał o tym z liderem Polski 2050 Szymonem Hołownią. – To była pierwsza osoba, którą poinformowałem i bardzo gorąco zaprosiłem. Miałem okazję rozmawiać z Robertem Biedroniem. Chyba ze względu na jakieś zebranie lider PSL Władysław Kosiniak-Kamysz nie znalazł czasu na odebranie telefonu i nie oddzwonił – przyznał.

Jednak na niedzielnym wiecu ani prezesa ludowców ani Szymona Hołowni – i wielu innych polityków opozycyjnych spoza KO – nie było. Dlaczego Kosiniak-Kamysz i Hołownia nie stawili się obok Tuska? Według „Wprost” chodzi o „urażoną dumę”.

– Tusk obiecał Hołowni, że razem staną na konferencji i ogłoszą manifestację. A zrobił to sam. Co do Kosiniaka, to Władek był obrażony, że Tusk zadzwonił do Szymona, co wiedział od Hołowni, bo są w stałym kontakcie, a do niego przez długi czas telefonu nie wykonał. Potem postanowił nie odebrać, by na koniec poinformować lidera PO, że jest w Krakowie, za daleko, żeby dojechać na manifestację – opowiada anonimowo polityk Koalicji Polskiej, który zaznacza, że Tuskowi trudno będzie dogadać się z Hołownią i Kosiniakiem, jeśli będzie wobec nich stosował metodę „stawiania pod ścianą”.

Gazeta pisząc o Tusku dodaje też, że polityk „nie ma obecnie zdolności wychodzenia poza twardy elektorat”, o czym mówi jeden z byłych doradców kampanijnych Donalda Tuska. „I zdradza, że byłego premiera zawsze trudno było przekonać do bardziej wytężonej pracy w terenie” – czytamy.

Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne
źródło:
Zobacz więcej