RAPORT

Imigranci na granicy z Białorusią

Gdy Putin z Łukaszenką atakują Polskę, Onet promuje antypaństwowy marsz

Adresatem apeli o ukrócenie „tortur na granicy” powinni być władcy Białorusi i Rosji (fot. Mikhail Svetlov/Getty Images)
Adresatem apeli o ukrócenie „tortur na granicy” powinni być władcy Białorusi i Rosji (fot. Mikhail Svetlov/Getty Images)

Demonstrację przeciw ochronie polskiej granicy przed wtargnięciami cudzoziemców podżeganych do tego przez reżim Łukaszenki reklamuje onet.pl. Wydawany przez Ringier Axel Springer Polska polskojęzyczny portal twierdzi, że chodzi o „solidarność z uchodźcami i uchodźczyniami”. W rzeczywistości chodzi o intruzów szturmujących granicę często siłą poza punktami jej legalnego przekraczania. Jak wynika z planu przemarszu, manifestanci chcą się udać pod adres, którego w Warszawie… nie ma.

„Wracaj do Mińska. Nie przyjmuj tabletek od białoruskich żołnierzy”. SMS-y do migrantów

„Granica z Polską jest zamknięta. Władze Białorusi was okłamały. Wracajcie do Mińska. Nie przyjmujcie żadnych tabletek od białoruskich żołnierzy” –...

zobacz więcej

„W organizację wydarzenia włączyło się łącznie ponad 30 grup feministycznych, działających na rzecz osób LGBT+ oraz na rzecz praw uchodźczyń i uchodźców, w tym m.in. Fundusz Feministyczny, Miłość Nie Wyklucza czy Porozumienie Kobiet 8 Marca. Demonstrację promują też m.in. Janina Ochojska, Agata Młynarska i prof. Monika Płatek oraz artystka Joanna Rajkowska, autorka »Palmy« w Al. Jerozolimskich, spod której rusza demonstracja” – czytamy na portalu.

W artykule oskarżono polskie władze o „działania, przez które życie straciło co najmniej siedem osób szukających schronienia w Polsce i Europie”. „Życie kolejnych kilkuset osób, które próbują wydostać się z przygranicznych lasów, jest zagrożone” – twierdzi Onet.pl cytując organizatorów. Brakuje komentarza, z którego czytelnicy dowiedzieliby się, że polska Straż Graniczna zachęca migrantów, którzy znaleźli się na Białorusi i chcą podróżować dalej, o korzystanie z przejść granicznych a także, że próbując nielegalnie przekroczyć granicę migranci stają się w Polsce przestępcami. Nie ma też informacji, że Polska nie ma wpływu na ewentualny brak możliwości przedostania się podróżnych z „przygranicznych lasów” do przejścia granicznego przez terytorium obcego państwa.

Przeczytaj także: Wyrwał z Onetu o rządzie: Dehumanizuje ludzi jak Ukraińcy prorosyjskich separatystów

Cytowani przez portal organizatorzy oskarżają także władze Polski, że obowiązujący w celu ochrony bezpieczeństwa Polaków stan wyjątkowy to przyczyna, dla której „Nie wiemy, ile osób potrzebuje pomocy, ile osób zmarło podczas wielokrotnych prób dotarcia do Polski” – mimo, że jak wynika z tego sformułowania, chodzi o zdarzenia, które ewentualnie miałyby nastąpić poza granicami naszego kraju. Publicysta Grzegorz Kuczyński zauważył, że właściwym adresatem hasła „Stop torturom na granicy”, pod jakim manifestanci mają przejść przez Warszawę, są władze w Mińsku i Moskwie.

Ambasada Białorusi mieści się na Wilanowie, przy ul. Wiertniczej a Rosji przy ul. Belwederskiej.

Twoje INFO - kontakt z TVP INFO

Kuczyński zauważył także, że Onet powtarza tezy propagandy reżimu Łukaszenki. Reagowali także inni internauci. Zwrócono m.in. uwagę na manipulację, jaką jest mowa o uchodźcach i „uchodźczyniach”. Uchodźcami są osoby uchodzące przed grożącymi im ze strony władz – bądź z powodu bezczynności władz – prześladowaniami. Biuro wysokiego komisarza Narodów Zjednoczonych do spraw uchodźców alarmuje, że określanie tym mianem zwykłych migrantów „może mieć poważne konsekwencje dla życia i bezpieczeństwa uchodźców” – tych faktycznych, którzy rzeczywiście potrzebują ochrony. Przypomniano udział Onetu w upokarzającej dzieci migrantów fotograficznej ustawce w Michałowie. Redakcja niemiecko-szwajcarskiego portalu bez sprostowania zacytowała nawet błędne dane adresowe podane przez organizatorów. Według artykułu demonstracja ma się zakończyć na „Rondzie Praw Kobiet”. W Warszawie taki adres nie istnieje. Kilometr od Placu Konstytucji znajduje się natomiast Rondo Romana Dmowskiego, które zwolennicy aborcji próbowali „przemianować”. Roman Dmowski jest uznany za jednego z ojców polskiej niepodległości. Środowiska lewackie domagają się zmiany tej nazwy właśnie na „Rondo Praw Kobiet”.

Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne
źródło:
Zobacz więcej