RAPORT

Imigranci na granicy z Białorusią

„W polityce UE wobec Polski i Węgier potrzebna jest współpraca, nie groźby”

Szanse na to, że polskie i węgierskie władze wycofają się z konfliktów z UE są coraz mniejsze (fot.  Beata Zawrzel/NurPhoto via Getty Images)
Szanse na to, że polskie i węgierskie władze wycofają się z konfliktów z UE są coraz mniejsze (fot. Beata Zawrzel/NurPhoto via Getty Images)

Szanse na to, że polskie i węgierskie władze wycofają się z konfliktów z Unią Europejską są coraz mniejsze, inicjatywę musi więc przejąć Bruksela, ale zamiast nakładać na te kraje kary finansowe i operować groźbami, powinna szukać współpracy i kompromisu – pisze na łamach magazynu „Wszystko Co Najważniejsze” William Nattrass, dziennikarz brytyjskiego „The Spectator”.

O co w istocie toczy się spór Polski z UE?

Opozycja mija się z prawdą głosząc, że polski Trybunał Konstytucyjny (TK) uznał Traktat o Unii Europejskiej (TUE) za sprzeczny z konstytucją, co...

zobacz więcej

Kary finansowe to obecnie jedyna faktyczna możliwość odwetu Brukseli wobec rządów Polski i Węgier w konfliktach dotyczących m.in. prymatu krajowej konstytucji nad prawem unijnym – pisze Nattrass.

Brytyjski dziennikarz zauważa, że „nałożenie na Polskę i Węgry sankcji pozwoliłoby osiągnąć tylko jeden realistyczny, długoterminowy cel – przyspieszenie upadku rządów Fideszu i Zjednoczonej Prawicy”. Według autora unijne kary finansowe ściągnęłyby na te partie społeczny gniew i przyczyniłyby się do wyborczej porażki.

„Unia potrafi współpracować wyłącznie z uległymi rządami”


„Rodzi to jednak trudne pytania o charakter UE jako podmiotu politycznego. W sytuacji, w której Unia potrafi współpracować wyłącznie z uległymi rządami i politykami wpisującymi się w określoną ideologię niektórzy »obywatele UE« zaczynają być naprawdę równiejsi od innych” – zwraca uwagę Nattrass.

Dodaje, że upatrywanie ze strony UE szans na rozwiązanie konfliktów z państwami Europy Środkowej tylko w zmianie rządu może przynieść Brukseli rozczarowanie. Wyjaśnia, że również opozycyjne wobec obecnych środkowoeuropejskich rządów ugrupowania mają różne podejście do spornych kwestii, takich jak prawa społeczności LGBT+ czy migracje.

TSUE rozpoczął rozprawę ws. mechanizmu warunkowości

Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej w Luksemburgu w poniedziałek w przyspieszonym trybie rozpoczął rozpatrywanie skargi Polski i Węgier w...

zobacz więcej

„Ostatnie działania polskich i węgierskich władz były być może kontrowersyjne, ale stały za nimi uzasadnione społeczne obawy o kierunek, w jakim zmierza UE, wyznaczony głównie przez bogate zachodnie i północne państwa członkowskie. Jeżeli zatem Unia naprawdę ceni sobie demokrację i szanuje obawy mieszkańców Europy Środkowo–Wschodniej, jej celem i nadzieją nie może być usunięcie eurosceptycznych rządów, ale raczej znalezienie rozwiązania problemów wywołujących u nich poczucie krzywdy” – podkreśla Nattrass.

Zamiast sięgać po kary, UE musi więc „zareagować na zgłaszane przez wspomniane państwa zastrzeżenia i zrozumieć, że nawet po odejściu Viktora Orbana i Jarosława Kaczyńskiego społeczno–kulturowe wpływy odpowiedzialne za konflikt z Węgrami i Polską nie znikną” – tłumaczy dziennikarz.

W polityce Brukseli wobec Polski i Węgier „potrzebne są nie groźby i oskarżenia, ale współpraca i kompromis” – konkluduje Nattrass. „Unia musi oczywiście bronić swojej prawnej i finansowej integralności, ale musi również pokazać, że potrafi wysłuchać obaw swoich obywateli, zamiast rządzić za pomocą strachu” – zaznacza.

Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne
źródło:

Zobacz więcej