RAPORT

DEBATA W PARLAMENCIE EUROPEJSKIM PO WYROKU TK

Żołnierze z pochodniami przed Reichstagiem. „Estetyka z czasów narodowego socjalizmu”

Początki capstrzyków sięgają XVI wieku (fot. PAP/EPA/CLEMENS BILAN)
Początki capstrzyków sięgają XVI wieku (fot. PAP/EPA/CLEMENS BILAN)

W środę przed Reichstagiem odbył się Wielki Capstrzyk dla uczczenia żołnierzy z misji w Afganistanie. Widok żołnierzy z pochodniami wywołał krytykę, ponieważ „estetyka za bardzo przypominała czasy narodowego socjalizmu” – pisze dziennik „Welt”. Ministerstwo Obrony uważa krytykę za niegodną.

Doradca Merkel: Niemcy zadbały, by pozbawić Ukrainę szans na wstęp do UE i NATO

Wieloletni doradca ds. polityki zagranicznej niemieckiej kanclerz ujawnia kulisty działań dyplomacji RFN. – Angela Merkel zawsze pamiętała o tym,...

zobacz więcej

Federalne Ministerstwo Obrony z rozczarowaniem zareagowało na krytykę marszu z pochodniami przed gmachem Reichstagu – zauważa w czwartek dziennik „Welt”. „Debata jest konieczna i ważna. Porównania z najciemniejszym rozdziałem Niemiec nas rozczarowują” – napisało ministerstwo na Twitterze.

Jeszcze w niedzielę wieczorem Ministerstwo Obrony pisało na Twitterze: „Wielki Capstrzyk jest dla naszych żołnierzy (...) Tutaj honorowani są ludzie, którzy poświęcili swoje życie dla demokracji. Nadużywanie tego politycznie jest niegodne”.

Debata na ten temat rozpoczęła się w środę wieczorem. „Marsze z pochodniami przed Reichstagiem, umówmy się, że się nie zgadzamy” – pisał dziennikarz telewizyjny i satyryk Jan Boehmermann. Dodał też: „Uważam, że marsze z pochodniami przed Reichstagiem prowadzone przez umundurowanych ludzi są naprawdę, naprawdę do niczego”.

Hans-Christian Stroebele, prawnik i polityk Zielonych, również skrytykował uroczystość: „Dziś Wielki Capsrzyk z pochodniami przed Reichstagiem. Buwe (Bundeswehra) świętuje zakończenie swojej misji w Afganistanie. Co to za militarystyczny rytuał rodem z Prus i epoki nazistowskiej? W wojnie zginęło ponad 175 tys. ludzi - w większości cywilów. W Afganistanie nic nie jest dobrze, co tu świętować”.

Stanowcza reakcja z Niemiec ws. reparacji. Historyk: Co najmniej 100 mld euro

Zdaniem niemieckiego historyka dr. Karla Heinza Rotha reparacje nie ulegają przedawnieniu i tylko regulując tę sprawę można zakończyć temat...

zobacz więcej

Inni wzywali do gruntownej zmiany ceremonii: „Nie ma nic przeciwko upamiętnieniu i docenieniu, ale obrazy pochodni i stalowych hełmów ustawionych przed Reichstagiem wywołują w kraju i za granicą fałszywe skojarzenia, które nie są godne upamiętnienia. Ceremonia powinna zostać pilnie zreformowana” – pisano.

Krytyka spotkała się z kolei z niezrozumieniem innych użytkowników Twittera i polityków, zauważa „Welt”. „Jako Bundestag ponosimy trwałą odpowiedzialność za to, co wydarzyło się w ciągu ostatnich 20 lat i za wnioski, jakie z tego zostaną wyciągnięte na przyszłość. Nie ma na to bardziej odpowiedniego miejsca niż ten parlament. A kto potrzebuje wyjaśnień na temat samej uroczystości, jest proszony o kontakt. Zirytowane pozdrowienia” – napisał na przykład poseł Zielonych Tobias Lindner.

Początki capstrzyków sięgają XVI wieku. Dziś zwyczaj ten jest wykorzystywany do uhonorowania prezydentów i kanclerzy federalnych oraz ministrów obrony podczas ich ceremonii pożegnalnych.

Ceremonia odbywa się zawsze wieczorem i składa się z parady, kilku utworów muzycznych – w tym hymnu narodowego – i wymarszu. W Wielkim Capstrzyku zawsze biorą udział żołnierze z pochodniami. W 2015 r. przed budynkiem Reichstagu odbyła się podobna ceremonia z okazji 60-lecia Bundeswehry – przypomina dziennik.

Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne
źródło:
Zobacz więcej