RAPORT

Imigranci na granicy z Białorusią

Biden zdecydował: Port w Los Angeles przejdzie na 24-godzinny tryb pracy

Port w Los Angeles przejdzie na 24-godzinny tryb pracy (fot. Mario Tama/Getty Images)
Port w Los Angeles przejdzie na 24-godzinny tryb pracy (fot. Mario Tama/Getty Images)

Prezydent USA Joe Biden ogłosił, że port w Los Angeles przejdzie na 24-godzinny tryb pracy, by rozładować zatory w globalnym łańcuchu dostaw. Kryzys grozi niedoborami w sezonie świątecznym. Według prezydenta obecna sytuacja wskazuje na konieczność przebudowy infrastruktury i zmiany polityki opierającej się na współpracy z Chinami.

Norweski rząd wesprze fuzję Lotosu z Orlenem

Norges Bank zagłosuje za wydzieleniem gdańskiej rafinerii, co zwiększa szanse na sukces skarbu państwa na walnym zgromadzeniu Lotosu, a w...

zobacz więcej

Biden ogłosił decyzję po spotkaniu z przedstawicielami branży transportowej, w tym z szefami dwóch największych portów USA, Los Angeles i Long Beach w Kalifornii. Jak podkreślił, choć przez te dwa miejsca przechodzi 40 proc. wszystkich kontenerów docierających do USA, do niedawna – wbrew światowym trendom – pracowały one w trybie od poniedziałku do piątku. W rezultacie zmiana liczby godzin pracy w porcie Los Angeles ma zwiększyć się niemal dwukrotnie.

– Ta zmiana ma potencjał bycia przełomową. Potencjał, bo te rozładowywane dobra nie przetransportują się same. Sprzedawcy i firmy transportowe też muszą zwiększyć wysiłki – stwierdził prezydent. Ogłosił przy tym, że na przejście na 24-godzinny transport zdecydowała się największa w USA sieć supermarketów Walmart, a zwiększenie intensywności nocnych dostaw ogłosiły też firmy UPS, FedEx, Samsung oraz sieci sklepów Target i Home Depot. Biden zagroził, że jeśli inne spółki nie pójdą tą drogą, będzie na nie publicznie wskazywał.

Wystąpienie prezydenta to reakcja na zator w dostawach dóbr do USA, w rezultacie którego w obu kalifornijskich portach na rozładowanie czekają statki z 500 tys. Kontenerów.

Twoje INFO - kontakt z TVP INFO

Gliński o Blinkenie: To zadziwiające, że poważny polityk pozwala sobie na takie uwagi

5 października nieznani sprawcy wymalowali sprayem antysemickie hasła na dziewięciu poobozowych barakach w byłym niemieckim obozie Auschwitz...

zobacz więcej

Biden przyznał, że obecne zatory w łańcuchu dostaw, spowodowane m.in. przez pandemię COVID-19, zwiększony popyt i brak rąk do pracy, ukazały kruchość tych łańcuchów i potrzebę zwiększenia ich odporności.

– Musimy przyjąć dłuższą perspektywę. Musimy zbudować większą odporność, by te łańcuchy mogły sprostać zakłóceniom wywołanym przez pandemie, zmiany klimaty i cyberataki – powiedział prezydent.

– Nigdy więcej nie możemy polegać na jednej firmie, jednym kraju czy jednej osobie, zwłaszcza jeśli kraje te nie podzielają naszych interesów. Musimy mieć zdolność do wytwarzania rzeczy w Ameryce – dodał, czyniąc aluzję do Chin.

Biden podkreślił, że temu ma służyć m.in. warty ponad bilion dolarów pakiet wieloletnich inwestycji w infrastrukturę, który czeka na przegłosowanie w Kongresie.

Choć ogłoszone zmiany mają poprawić sytuację, rzeczniczka Białego Domu Jen Psaki stwierdziła, że nie może zagwarantować, iż podczas sezonu świątecznego nie będzie zakłóceń w dostawach i pustych półek. Obiecała jednak, że władze federalne zrobią wszystko, by rozwiązać obecny kryzys. 

Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne
źródło:

Zobacz więcej