RAPORT

DEBATA W PARLAMENCIE EUROPEJSKIM PO WYROKU TK

„Znajdziecie się w pułapce”. Wywiad z Przydaczem w irackim portalu

Marcin Przydacz jest podsekretarzem stanu w ministerstwie spraw zagranicznych (fot. PAP/Piotr Nowak)
Marcin Przydacz jest podsekretarzem stanu w ministerstwie spraw zagranicznych (fot. PAP/Piotr Nowak)

Nie ma absolutnie żadnych szans, by udało się wam przekroczyć granicę białorusko-polską, zostaniecie instrumentalnie wykorzystani przez reżim Alaksandra Łukaszenki i znajdziecie się w lesie podczas mroźnej zimy – ostrzegł potencjalnych migrantów polski wiceminister SZ Marcin Przydacz podczas rozmowy z wydawanym w irackim Kurdystanie portalem Rudaw.

Ambasadorzy państw UE w polskim MSZ. Wysłuchali przedstawicieli Straży Granicznej

Wiceminister Marcin Przydacz spotkał się z ambasadorami państw członkowskich Unii Europejskiej, akredytowanymi w Polsce. W spotkaniu wzięli też...

zobacz więcej

– Nie jedźcie na Białoruś, jeżeli mieszkacie w Iraku czy Kurdystanie i chcielibyście się ubiegać o wizę (do Unii Europejskiej - red.) po prostu starajcie się o to w swoich krajach, a nie jedźcie na Białoruś. Nie ma żadnych szans, byście przekroczyli granicę, znajdziecie się w pułapce, zostaniecie pozbawieni dokumentów oraz pieniędzy i wysłani zimą do lasu, to będzie dla was bardzo trudna sytuacja. Nie podejmujcie tego ryzyka, nie dajcie z siebie zrobić narzędzi w rękach autokraty Łukaszenki – powiedział wiceminister Przydacz poproszony przez kurdyjskiego dziennikarza o zwrócenie się bezpośrednio do osób, które planują przedostać się przez Białoruś do UE.

Przydacz dla portalu Rudaw                


Wiceminister wyjaśnił, że kryzys na polsko-białoruskiej granicy jest sztucznie wywołany przez Białoruś, która instrumentalnie traktuje migrantów starając się wywołać presję na krajach UE i zdestabilizować sytuację na jej granicach. – To nie tak, że oni (władze Białorusi - red.) chcą naprawdę komuś pomóc w przekroczeniu granicy, oni instrumentalnie traktują ludzi, by zdestabilizować sytuację – podkreślił Przydacz.

Dyplomata dodał, że funkcjonariusze białoruskich służb bardzo źle traktują migrantów i biją ich, co potwierdzają liczne filmy i zdjęcia przekazywane w sieciach społecznościowych.

Przydacz zaznaczył, że przeważająca większość prób nielegalnego przejścia z Białorusi do Polski jest udaremniana, a migranci są zawracani na Białoruś. Dodał, że polska granica jest bardzo dobrze strzeżona przez licznych funkcjonariuszy i są rozbudowywane ogrodzenia. Zwrócił też uwagę na niskie temperatury, sięgające minus 20, 30 stopni Celsjusza, które mogą być notowane zimą na polsko-białoruskim pograniczu.

Ambasador Polski przy UE: Reżim Łukaszenki testuje odporność Unii

Nie ma wątpliwości, że kryzys migracyjny na granicach z Białorusią został zaplanowany i systemowo zorganizowany przez władze białoruskie. Jedność i...

zobacz więcej

Odsetek osób, którym udało się jednak nielegalnie przekroczyć granicę jest bardzo mały w porównaniu z ogólną liczbą migrantów, którzy tego próbują, wynosi pewnie około 1 proc. - powiedział wiceszef polskiego MSZ. Uzupełnił, że takie osoby są kierowane do ośrodków dla migrantów i odsyłane z powrotem do państw pochodzenia.

Osoby pragnące ubiegać się w Polsce o ochronę międzynarodową mogą złożyć odpowiednie wnioski                     


Wiceminister zapewnił, że osoby pragnące ubiegać się w Polsce o ochronę międzynarodową mogą złożyć odpowiednie wnioski. Dopowiedział, że większość z migrantów i osób chcących uzyskać azyl nie planuje pozostać w Polsce, tylko chcą udać się dalej na zachód Europy, do Niemiec i Francji. Dlatego – jak mówił wiceszef MSZ – wolałaby ubiegać się o ochronę w tych krajach i niewielu z nich składa wnioski w Polsce.

Zapytany o to,  czy Białorusi uda się wpłynąć na politykę UE poprzez eskalowanie kryzysu migracyjnego  wiceszef MSZ odpowiedział, że nie ma absolutnie żadnych sygnałów, by polityka UE wobec Białorusi miała się zmienić. Wyjaśnił, że UE nie uznaje Łukaszenki za prawowitego prezydenta Białorusi, dlatego zarówno on sam, jak i kierowany przez niego reżim został obłożony sankcjami.

– Jedynymi ofiarami polityki Łukaszenki są obywatele Białorusi i innych krajów, w tym Iraku, którzy są przez niego instrumentalnie wykorzystywani – podkreślił Przydacz. Przypomniał też o setkach więźniów politycznych na Białorusi i o tym, że to obywatele tego kraju są pierwszymi ofiarami rządzącego tym państwem reżimu.

Twoje INFO - kontakt z TVP INFO

Tysiące imigrantów. Ekspert daje receptę, jak to zatrzymać

Nielegalni imigranci to już nie tylko problem Polski czy Litwy. „Odnotowaliśmy rekordową liczbę migrantów na granicy polsko-niemieckiej” –...

zobacz więcej

Działania Polski z innymi państwami


Wiceminister zapewnił, że polskie władze są w kontakcie zarówno z władzami autonomicznego Kurdystanu, poprzez konsulat w Irbilu, jak i z irackim rządem centralnym przez placówkę w Bagdadzie. Polska koordynuje również z Irakiem proces odsyłania migrantów, którzy nielegalnie przekroczyli granicę i są kierowani z powrotem do Iraku – przekazał wiceminister.

Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne
źródło:

Zobacz więcej