RAPORT

Imigranci na granicy z Białorusią

Czy kwestie pracownicze mogą wrócić do dyskusji społecznej?

W siedzibie Komisji Krajowej NSZZ „Solidarność” odbyła się debata (fot. YT/Tysol_pl)
W siedzibie Komisji Krajowej NSZZ „Solidarność” odbyła się debata (fot. YT/Tysol_pl)

Jesteśmy społeczeństwem dość rozpolitykowanym. Duże emocje budzą wśród nas kwestie światopoglądowe – dotyczące choćby spraw aborcji czy mniejszości seksualnych. Nie obce są nam też ostre debaty na temat kształtu systemu sądownictwa, roli Polski w Unii Europejskiej, czy ogólnie polityki zagranicznej. Nie boimy się wychodzić na ulice – zarówno manifestacje kojarzone z prawicą, jak i te lewicowe gromadziły na ulicach w ostatniej dekadzie duże grupy społeczne. Jednak w naszej dyskusji publicznej zupełni na marginesie znajduje się temat świata pracy, praw pracowniczych, rynku pracy.

Elity UE poznają, co to wściekłość polskich związkowców

Decyzja Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej w sprawie Turowa wywołała wściekłość wśród związkowców, szczególnie wśród pracowników rzeczonej...

zobacz więcej

Zupełnie inaczej sprawa wygląda na Zachodzie – gdzie chociażby zmiany w systemach emerytalnych spotykały się z olbrzymim oporem społecznym. Co warte odnotowania – Solidarność, wielki ruch społeczny, który był katalizatorem dziejowych zmian na geopolitycznej mapie świata, był przecież związkiem zawodowym, a wszystkie protesty PRL-u obok oczywistego podłoża niepodległościowego i antykomunistycznego miały również treść pracowniczą, socjalną.

Dlaczego więc w III RP pozwoliliśmy na marginalizację tej tematyki? Między innymi na to pytanie odpowiadali goście ciekawej debaty organizowanej przez „Tygodnik Solidarność”, która miała miejsce w warszawskiej siedzibie Komisji Krajowej NSZZ Solidarność.

Gorsza pozycja pracownika


Dziennikarz Rafał Woś zajmujący się od wielu lat sprawami społecznym zwrócił uwagę na zjawiska, które niejako pozbawiają pracowników ochrony prawa pracy, co oczywiście nie sprzyja budowaniu dialogu wokół problemów pracowników. – Rynek pracy jest takim miejscem, gdzie reguły muszą obowiązywać, bo inaczej kończy to się źle, szczególnie dla pracownika. W kapitalizmie nigdy nie będzie relacja równouprawnionych podmiotów. Z natury rzecz pracownik będzie na gorszej pozycji. Nie ma czegoś takiego jak rynek pracownika, to wymysł propagandowy – ocenił.

– Są oczywiście czasem okresy, gdy jest wyższe bezrobocie, a pracownikom jest bardzo trudno, a są okresy, kiedy bezrobocie jest niższe i jest łatwiej, jednak pracownik nie dominuje. Zadaniem przed którym stoimy jest przywrócenie tego, żeby reguły takie jak kodeks pracy nie były martwą literą, żeby prawa tam zapisane były respektowane, żeby nie miała miejsce sytuacja, gdy coraz większa część populacji jest z reżimu prawa pracy wyjmowana, przez innego typu układy cywilno-prawne – jak umowy śmieciowe, outsourcing, podwykonawstwo, wymuszone samozatrudnienie, czy poprzez „uberyzację”. To wszystko przenosi pracownika na grunt, na którym jest bardziej osamotniony i bezbronny wobec rynku i pracodawcy – mówił Woś.

Jan Śpiewak, działacz miejski znany między innymi z walki z mafią reprywatyzacyjną zwrócił uwagę, że wiele problemów wynika ze słabości instytucjonalnej. – Dyskutując o młodych ludziach w świecie pracy – niedawno na Instagramie robiłem taki cykl „Polska praca”, a na tym medium dominują ludzie młodzi, to co od nich otrzymywałem przekraczało moje wyobrażenia o sytuacji na rynku pracy. To dość przerażający wizerunek. Jesteśmy po 30 latach neoliberalnej tresury, rozmontowywania instytucji – mówił aktywista.

Polski Ład wzmocni uzwiązkowienie w Polsce?

Dobra informacja dla polskich pracowników. W ramach Polskiego Ładu zostanie wprowadzona ulga podatkowa, umożliwiająca odliczenie składek...

zobacz więcej

– Często żartuje się, że prawo budowlane nie przyjęło się na Podhalu, ja mam wrażenie, że prawo pracy nie przyjęło się w Polsce. Niestety nie ma go komu egzekwować – źle działają sądy, sprawy w sądach pracy trwają miesiącami. Mam wrażenie, że prawo pracy dla młodych ludzi w ogóle nie istnieje – zaznaczał Śpiewak.

Działacz zwrócił uwagę, że wiele omawianych problemów jest efektem działań w okresie transformacji ustrojowej. – Pamiętajmy, jak wyglądały neoliberalne reformy, rozmontowywanie rynku pracy, niszczenie związków zawodowych po 1989 roku. To nie było naturalne, przecież 10 milionów Polaków należało do Solidarności. Pierwsze co zrobił Sejm kontraktowy – zakazał strajków solidarnościowych, sprawił, że zapisanie się do związku zawodowego, założenie go, jest czymś bardzo trudnym, prowadzenie strajku nie jest łatwe, a wygranie procesu w sądach pracy jest trudniejsze niż wygranie procesu z gangsterami reprywatyzacyjnymi. To bardzo skomplikowany problem, który wymaga holistycznego podejścia, działania, zmian instytucjonalnych, zmian w prawie, zmian w świadomości i kulturze – dodał.

Po pierwsze edukacja


O tym, że pracownik nieświadomy, pracujący na umowie „śmieciowej” nie jest korzystny także z punktu widzenia państwa przekonywał Mateusz Szymański, pełnomocnik NSZZ Solidarność ds. młodych. – Państwu to się nie opłaca. Zawsze zastanawiam się czemu tak trudno jest zrozumieć rządzącym. Tym bardziej jeśli rozmawiamy z pracodawcami na poziomie Rady Dialogu Społecznego, to oni sami mówią, że są problemy na rynku pracy związane z tym, że młodzi ludzie mają małą świadomość na czym w ogóle polega bycie zatrudnionym, co trzeba zrobić w pierwszej kolejności, jeśli się już zatrudnimy, na czym polega wykonywanie obowiązków służbowych. Duzi pracodawcy zdaje się, że to rozumieją – ocenił.



Niestety, kiedy razem próbujemy w jakiś sposób przekonywać rządzących, że należy zmienić podstawy nauczania w szkołach podstawowych, liceach, żeby jednak młodych ludzi na starcie przygotowywać na rynek pracy, by mieli odpowiedni poziom wiedzy na jego temat to po drugiej stronie spotykamy się z próżnią. Nie ma zainteresowania. Być może jest paradygmat – polski pracownik ma być tani, mało świadomy, ma być posłuszny, żeby jak najlepiej było biznesowi. Tutaj bym upatrywałbym przyczyny. To bardzo krótkowzroczne – przekonywał Szymański. Przywrócenie kwestii pracowniczych do dyskusji publicznej wymaga wielkiej pracy. Jednak warto ją systematycznie wykonywać – świadomy pracownik to również korzyść dla pracodawcy, jak i dla państwa. Skorzystać możemy na tym więc wszyscy.

Twoje INFO - kontakt z TVP INFO

Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne
źródło:
Zobacz więcej