RAPORT

Imigranci na granicy z Białorusią

Oceny Polaków po meczu z Albanią. Kilka pozytywów, słaby „Lewy”

Polacy zagrali z Albanią dobre spotkanie (fot. PAP/EPA)
Polacy zagrali z Albanią dobre spotkanie (fot. PAP/EPA)

To nie skoki narciarskie, tu nie liczą się noty za styl. Polacy nie zachwycili, nie rozegrali w Tiranie wielkiego spektaklu, ale przyjechali z konkretnym planem i udało im się go zrealizować. Gdyby nie dwa kuriozalne błędy indywidualne, można by cieszyć się, że nie pozwolili rywalom absolutnie na nic. Mieli nie przegrać i nie przegrali, a dzięki błyskowi dwóch rezerwowych udało się przywieźć trzy punkty i właściwie zapewnić sobie grę w barażach.

El. MŚ 2022. Albania – Polska 0:1. Polacy coraz bliżej mundialu

Po trudnym meczu, na bardzo trudnym terenie, Polacy pokonali Albanię (1:0) i są już niemal pewni gry w barażach o awans na mistrzostwa świata....

zobacz więcej

(oceny w skali 1-10)

Wojciech Szczęsny - 6/10
Interweniować musiał właściwie raz, gdy w drugiej połowie nieco szumu na prawym skrzydle zrobił utalentowany Armando Broja. Poza tym: raczej wczasy niż mecz podwyższonego napięcia. Na minus długie wybicia po wznowieniu gry, z których wyraźnie niezadowolony był Paulo Sousa.

Jan Bednarek - 6/10
Solidny, pewny, przydatny zwłaszcza w powietrzu. Żółta kartka nieco pozbawiła go werwy, ale też trzeba uczciwie oddać, że nie musiał się nią szczególnie wykazywać. Polacy dość skutecznie wybili Albańczykom grę w piłkę, często już w okolicach linii środkowej.

Kamil Glik - 6/10
Jak na siebie... właściwie niewidoczny. Nie kłócił się z rywalami, nie błysnął ani niezwykłą interwencją, ani kuriozalnym błędem. Skała, pewniak, oby więcej takich występów.

Paweł Dawidowicz - 6/10
Gra prawego stopera w ukochanej przez Paulo Sousę defensywnej trójce. Wielu w niego wątpiło, po meczu z Anglią krytycznych głosów jest nieco mniej, ale wciąż nie brakuje takich, którzy twierdzą, że miejsce obok Glika i Bednarka powinien zajmować ktoś inny. Cóż można napisać? Tak jak po Anglii, tak i po Albanii na pewno wielu źle nastawionych zmieni zdanie. Aktywny z tyłu, przydawał się z przodu, nie unikał długich zagrań. Niezły mecz.

Kamil Jóźwiak - 6/10
Gdy zaczynał przygodę z reprezentacją, błyszczał głównie z przodu. Teraz bardziej skupia się na defensywie, dając „wyszaleć się” koledze po drugiej stronie boiska. Wykazał się raz, gdy w 67. minucie wszedł w drybling w polu karnym i zagrał wzdłuż pola bramkowego do Roberta Lewandowskiego. Podanie przecięli obrońcy, ale przebojowość skrzydłowego Derby County warto docenić.

Tymoteusz Puchacz - 7/10
Jeśli ma tak grać w reprezentacji, to nie trzeba przejmować się faktem, że w Unionie Berlin nie ma dla niego miejsca nawet na ławce rezerwowych. Jak zwykle dużo biegał, ciężko pracował, dołożył do tego wszystkiego kluczowy odbiór przy bramkowej akcji i kilka ciekawych dośrodkowań. Bardzo dobry występ, najjaśniejszy punkt reprezentacji.

Grzegorz Krychowiak - 4/10
Kazimierz Węgrzyn mówił w trakcie spotkania, że Krychowiak „króluje w środku”. Niestety, trudno się z ekspertem TVP Sport zgodzić. Owszem, piłkarz FK Krasnodar zaliczył kilka odbiorów, ale już w 9. minucie udowodnił, że wciąż jest w biało-czerwonych barwach tykającą bombą. Stracił łatwą piłkę, po której albański napastnik mógł i powinien podać do ustawionego „sam na sam” kolegi. Nie zrobił tego, Krychowiak zdążył wrócić, ale z bardziej klasowym rywalem taka strata zakończyłaby się kataklizmem. No i, co również boli, wciąż trudno nie odnieść wrażenia, że hamuje wiele akcji Polaków. Za długo rozgląda się z piłką przy nodze, by koniec końców i tak podać do najbliżej ustawionego kolegi.

Dziesiąty hat-trick w kadrze. Ronaldo śrubuje rekordy

Cristiano Ronaldo się nie zatrzymuje! W meczu z Luksemburgiem przyczynił się do zwycięstwa Portugalii, która wygrała 5:0. Gwiazdor Manchesteru...

zobacz więcej

Jakub Moder - 4/10
Zaczął dobrze, świetnie pograł na lewym skrzydle z Puchaczem, raz czy drugi dobrze dorzucił piłkę z rzutu wolnego czy rożnego, po czym zupełnie zgasł. Rywale ośmieszali go „siatkami”, zaliczył fatalną stratą, nawet ze stojącej piłki nie był w stanie przejść mitycznego „pierwszego”. Zmieniony w przerwie, co wystawia najlepsze świadectwo temu występowi.

Piotr Zieliński - 6/10
Lepszy od Krychowiaka i Modera, co nie oznacza, że dobry. Miał kilka pozytywnych momentów, w pierwszej połowie próbował „klepki” z Robertem Lewandowskim, ale kapitanowi zabrakło precyzji w odegraniu. Sam mógł strzelić w drugiej części spotkania, ale jego strzał zza pola karnego wylądował pewnie gdzieś nad dachem stadionu w Tiranie. Niezły, ale od takich zawodników oczekujemy więcej.

Adam Buksa - 6/10
Walczak. Pracował, próbował, nieustannie siłował się z albańskimi obrońcami. Odkąd dostał żółtą kartkę, wyraźnie stracił impet. Zauważył to selekcjoner, który zdjął go z boiska. Dopóki na nim był, Buksa był jednym z najjaśniejszych punktów.

Robert Lewandowski - 3/10
Podczas gdy Buksa próbował błyszczeć, Lewandowski znów – jak z San Marino – głównie frustrował. Siebie i kolegów. To nie był tylko słaby występ „jak na niego”, ale słaby w ogóle. Obrońcy oczywiście skupiali się przede wszystkim na nim, ale ani nie było wśród nich Giorgio Chielliniego, ani go nie potrajali. Trudno szukać usprawiedliwień: kapitan jest po prostu w słabszej formie.

Mateusz Klich - 6/10
Za asystę - wielkie brawa. Poza tym niewidoczny, tuż po wejściu zepsuł potencjalnie bardzo groźną kontrę.

Karol Świderski - 7/10
Wszedł, strzelił, powalczył. Czego chcieć więcej? Znakomicie wykorzystał 20 minut, które dostał od selekcjonera. Czy to wystarczy, żeby wrócić na drugie miejsce w hierarchii napastników? Trudno powiedzieć.

Przemysław Frankowski, Bartosz Bereszyński i Michał Helik grali za krótko, żeby ocenić.

Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne
źródło:
Zobacz więcej