RAPORT

DEBATA W PARLAMENCIE EUROPEJSKIM PO WYROKU TK

Immunitet Grodzkiego. Kidawa-Błońska: Gdyby to był normalny kraj...

Tomasz Grodzki (fot. PAP/Tomasz Gzell)
Tomasz Grodzki (fot. PAP/Tomasz Gzell)

Ponad 200 dni temu prokuratura złożyła wniosek o uchylenie immunitetu marszałkowi Senatu Tomaszowi Grodzkiemu w związku z podejrzeniami przyjmowania łapówek od pacjentów. Sprawa utknęła jednak w Izbie Wyższej. – Gdyby to był normalny kraj i gdyby prokuratura nie działała politycznie, uważałabym, że należy tę sprawę zamknąć – ocenia Małgorzata Kidawa-Błońska z PO.

Nie tylko immunitet Grodzkiego. Problem dotyczy też kolejnej senator PO

Politycy PiS oskarżają opozycję o blokowanie wniosku o uchylenie immunitetu marszałka Senatu Tomasza Grodzkiego. Jak się okazuje, w kolejce czeka...

zobacz więcej

Sprawa immunitetu marszałka Grodzkiego wróciła w miniony czwartek, gdy wicemarszałek Senatu Marek Pęk (PiS) zwrócił uwagę na wstępie kolejnego posiedzenia Izby, że właśnie mija 200 dni od złożenia przez prokuraturę wniosku o uchylenie Grodzkiemu immunitetu.

Wicemarszałek Sejmu Małgorzata Kidawa-Błońska była pytana w Radiu Plus, czy nie dziwi ją, że wniosek prokuratury nie został skierowany nawet do komisji.

– Nie. Nie dziwi mnie, bo cała walka toczona przez ministra Ziobrę prowadzi do tego, żeby zdestabilizować pracę Senatu – odpowiedziała. – Gdyby to był normalny kraj i gdyby prokuratura nie działała politycznie, uważałabym, że należy tę sprawę zamknąć – dodała.

Po uwadze, że zdaniem Platformy Obywatelskiej nie ma w Polsce ani Trybunału Konstytucyjnego, ani Prokuratury Krajowej, Kidawa-Błońska została zapytana, czy ma to oznaczać, że „to państwo upadłe”, Kidawa-Błońska stwierdziła, że „żyjemy w kraju, gdzie większość naszych instytucji działa jako agendy Prawa i Sprawiedliwości”.

O złożeniu wniosku o wyrażenie zgody na pociągnięcie do odpowiedzialności karnej marszałka Senatu prokuratura poinformowała 22 marca; wniosek dotyczy „podejrzenia przyjęcia korzyści majątkowych od pacjentów lub ich bliskich w czasie, gdy Tomasz Grodzki był dyrektorem szpitala specjalistycznego w Szczecinie i ordynatorem tamtejszego Oddziału Chirurgii Klatki Piersiowej”.

Chłód w relacjach między Tuskiem a „trzecią osobą”. Grodzki ma stracić stanowisko

Tomaszowi Grodzkiemu grozi utrata stanowiska marszałka Senatu po tym, jak lider PO Donald Tusk zażądał od niego, by zrzekł się immunitetu – pisze w...

zobacz więcej

W połowie kwietnia władze Senatu odesłały prokuraturze wniosek z wezwaniem do uzupełnienia braków formalnych. Zdaniem senackich prawników uzasadnienie i treść żądania były niespójne, a wniosek podpisał zastępca prokuratora generalnego, bez zawartego upoważnienia zwierzchnika. Prokuratura Krajowa skierowała do Senatu uzupełniony wniosek.

Pod koniec kwietnia Grodzki powiedział, że poprawiony wniosek „będzie procedowany normalnym trybem, tzn. najpierw ocena, czy spełnia wymogi formalne, a następnie, jeśli wniosek będzie pod tym względem poprawny, to trafi do komisji regulaminowej”.

Grodzki wielokrotnie zapewniał, że formułowane pod jego adresem zarzuty dotyczące korupcji nie mają podstaw. – Nigdy nie uzależniałem żadnej operacji od wpłaty jakiejkolwiek łapówki na moją rzecz – mówił w grudniu 2019 r., gdy pierwsze doniesienia na ten temat pojawiły się w Radiu Szczecin.

Wniosek prokuratury o uchylenie immunitetu senatora trafia do marszałka Izby, który – po stwierdzeniu przez senackich ekspertów, czy spełnia warunki formalne – kieruje wniosek do Komisji Regulaminowej, Etyki i Spraw Senatorskich. Ta, po zbadaniu wniosku, kieruje do całego Senatu swoją opinię w danej sprawie. Senat podejmuje decyzję dotyczącą immunitetu senatora bezwzględną większością głosów.

Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne
źródło:
Zobacz więcej