RAPORT

Prorosyjska era Tuska

Migranci chcą wracać z granicy polsko-białoruskiej do domu. „Zakładnicy Łukaszenki” [WIDEO]

Imigranci skarżą się na prześladowanie przez białoruskie służby. Chcą wracać do domów (fot. TT/Murad Ismael)
Imigranci skarżą się na prześladowanie przez białoruskie służby. Chcą wracać do domów (fot. TT/Murad Ismael)

Nie mają nic przeciwko powrotowi do Iraku, ale Białoruś nie pozwala im cofnąć się z granicy. Ci ludzie nie wiedzieli o stanie wyjątkowym w Polsce, nie zdają sobie sprawy z powagi sytuacji, dopóki nie trafią na granicę – mówi o sytuacji imigrantów koczujących na przygranicznych terenach Białorusi Murad Ismael, działacz humanitarny społeczności irackich Kurdów. W rozmowie z wp.pl wyjaśnia, że skontaktował się z z grupą osób przebywających w pobliżu Białowieży, po białoruskiej stronie granicy.

Sytuacja na granicy. Tak uważa przytłaczająca większość [SONDAŻ]

Zdecydowana większość badanych uważa, że reżim Aleksandra Łukaszenki prowadzi przeciwko Polsce wojnę hybrydową – tak wynika z sondażu IBRiS na...

zobacz więcej

Polska ich nie przyjmuje, a Białoruś nie pozwala cofnąć się z granicy – od kilku tygodni trwa dramat imigrantów, próbujących na zamówienie białoruskiego reżimu przedrzeć się na terytorium Unii Europejskiej przez Polskę i kraje bałtyckie.

„Jeńcy” Łukaszenki


Kilka dni temu Ismael opublikował na Twitterze film z kilkudziesięcioosobową grupą imigrantów, koczujących kilkadziesiąt metrów od granicy. Jak opisują imigranci, chcą wydostać się ze zorganizowanej przez Białoruś pułapki.

– Nie ma jedzenia ani wody. Płacimy po sto dolarów, żeby dostarczyli jedzenie dla dzieci – mówi na filmie starsza imigrantka. Z relacji kobiety wynika, że zdają sobie sprawę, że stali się więźniami Łukaszenki; mówi, że czują się jak „jeńcy”, a w ostatnich dniach zmarła tam jedna cudzoziemka. – W Iraku było źle, ale tu jest jeszcze gorzej – dodaje inny mężczyzna.

Białorusini zakazali palenia ognisk


Działacz społeczności irackich Kurdów w rozmowie z wp.pl wyjaśnia, że w ostatnich dniach białoruskie służby zakazały imigrantom palenia ognisk, a noce są coraz chłodniejsze.

– Ci ludzie nie wiedzieli, że przejście granicy w ten sposób będzie niemożliwe, nie wiedzieli też o stanie wyjątkowym w Polsce. Nie zdają sobie sprawy, jak poważna jest sytuacja na granicy, dopóki tam nie trafią – mówi, cytowany przez wp.pl, Murad Ismael. Apeluje do Polski i UE, by pomogły migrantom „wydostać się z pułapki”.

Zobacz także: „Co z dziećmi z Michałowa?”. Minister Kamiński nie pozostawia złudzeń

Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne
źródło:
Zobacz więcej