RAPORT

Imigranci na granicy z Białorusią

Nowy kanclerz Austrii zapowiada ścisłą współpracę z podejrzewanym o korupcję poprzednikiem

Alexander Schallenberg (fot. Thomas Kronsteiner/Getty Images)
Alexander Schallenberg (fot. Thomas Kronsteiner/Getty Images)

W pierwszym publicznym wystąpieniu po poniedziałkowym zaprzysiężeniu nowy kanclerz Austrii Alexander Schallenberg z Austriackiej Partii Ludowej (ÖVP) zapowiedział, że będzie ściśle współpracował ze swoim poprzednikiem. W sobotę z funkcji kanclerza zrezygnował Sebastian Kurz, na którym ciążą zarzuty korupcyjne.

Van der Bellen: Austria przechodzi kryzys rządowy, a nie państwowy

Prezydent Austrii Alexander Van der Bellen w specjalnym oświadczeniu, dotyczącym kryzysu rządowego, wygłoszonym w piątek wieczorem po odbyciu...

zobacz więcej

– To zaszczyt, którego nigdy się nie spodziewałem – oświadczył Schallenberg po złożeniu przysięgi. – Tym, co jest teraz potrzebne, to odpowiedzialność i stabilizacja, za które musimy wspólnie odpowiadać. Zajmiemy się reformą podatków gospodarczych i społecznych, nowym budżetem – dodał.

Z kolei prezydent Alexander Van der Bellen w krótkim przemówieniu przed zaprzysiężeniem przypomniał nowemu kanclerzowi i obecnemu na uroczystości wicekanclerzowi Wernerowi Koglerowi (Zieloni) o ciążącej na nich odpowiedzialności za kontynuację prac koalicji rządowej ÖVP - Zieloni i za „przywrócenie społeczeństwu zaufania do polityki”. – Ze swojej strony wierzę, że koalicjantom uda się stworzyć stabilną podstawę mocnej współpracy – podkreślił prezydent. Na początku ceremonii Van der Bellen podkreślił, że Schallenberg ma „najlepsze kwalifikacje do urzędu”.

Z przejściem Schallenberga na urząd kanclerza powstał wakat na stanowisku szefa dyplomacji. Tekę nowego ministra spraw zagranicznych otrzymał podczas poniedziałkowej uroczystości Michael Linhart – dyplomata, będący do tej pory ambasadorem Austrii w Paryżu.

Kurz, składając w sobotę rezygnację z urzędu, na swojego następcę zaproponował Schallenberga, dotychczasowego ministra spraw zagranicznych. Propozycja ta spotkała się z akceptacją koalicyjnych Zielonych i prezydenta Alexandra van der Bellena.

Jak długo potrwa śledztwo ws. Kurza?


Wydział ds. zwalczania przestępstw gospodarczych i korupcji (WKStA) prowadzi przeciwko Kurzowi sprawę o korupcję, przekupstwo i malwersację – chodzi m.in. o sprzeniewierzenie pieniędzy z budżetu ministerstwa. Były kanclerz nie przyznaje się do winy.

Kurz: Masowa migracja doprowadziła do ogromnych problemów w Europie

Masowe ruchy migracyjne ludzi z zupełnie innych środowisk kulturowych, ludzi, którzy mają słabe lub żadne wykształcenie, doprowadziły do ogromnych...

zobacz więcej

„Prawnicy specjalizujący się w przestępczości »białych kołnierzyków« są przekonani, że śledztwo to może potrwać nawet do 2022 roku” – podała w poniedziałek „Vienna Online”. To, jak długo WKStA będzie prowadzić śledztwo, zależy od „ilości dokumentów zebranych podczas ostatnich rewizji” – potwierdził Lukas Kollmann, jeden z zapytanych przez VO prawników. Jak stwierdził, „jest mało prawdopodobne, aby śledztwo zostało zakończone w ciągu kilku miesięcy”. Ponadto dochodzi jeszcze konieczność przesłuchania wielu świadków w tej sprawie.

„Myślę, że WKStA szybciej przeprowadzi to śledztwo ze względu na wagę osób podejrzanych. Ale to i tak z pewnością jeszcze trochę potrwa” – przypuszcza Manfred Ainedter, prawnik, szef austriackiego stowarzyszenia adwokatów karnych. Ainedter uważa, że śledztwo w sprawie Kurza i współoskarżonych zakończy się najszybciej w 2022 r. Obecnie w postępowaniu przygotowawczym WKStA zbiera materiały w związku z aferą korupcyjną z 2016 r., w której udział zarzuca się Kurzowi i jego dziewięciu bliskim współpracownikom.

Twoje INFO - kontakt z TVP INFO
W ostatnią środę przeprowadzono rewizje m.in. w głównej siedzibie Austriackiej Partii Ludowej, w Urzędzie Kanclerza i w ministerstwie finansów.

Afera korupcyjna w Austrii


W tej ujawnionej w ubiegłym tygodniu aferze chodzi o publikowanie w 2016 r. sondaży i materiałów, przychylnych Kurzowi i ÖVP, przez media należące do potentata medialnego Wolfganga Fellnera.

Kanclerz Austrii poparł Nord Stream 2. „Pokój tylko razem z Rosją”

Pokój w Europie będzie panował „tylko razem z Rosją, a nie przeciwko niej” – ocenił kanclerz Austrii Sebastian Kurtz, wyrażając poparcie dla budowy...

zobacz więcej

W zamian za publikacje, wskazane media miały otrzymywać zlecenia reklam, finansowanych w nielegalny sposób ze środków ministerstwa finansów. Jeden z zarzutów w tej sprawie dotyczy podrabiania rachunków i dokumentów, na podstawie których opłacano publikację materiałów, stawiających w korzystnym świetle Kurza, z państwowych pieniędzy. W 2017 r. Kurz został szefem partii ÖVP, w tym samym roku zdobył też stanowisko kanclerza.

Jego ówczesny wicekanclerz i współkoalicjant – Heinz-Christian Strache, były szef skrajnie prawicowej Wolnościowej Partii Austrii (FPÖ), został skazany za korupcję 27 sierpnia br. na 15 miesięcy pozbawienia wolności w zawieszeniu. Strache był jedną z głównych postaci afery „Ibizagate”, która doprowadziła do upadku pierwszego rząd Kurza i przedterminowych wyborów we wrześniu 2019 r.

W maju 2019 roku niemieckie media ujawniły nagranie z ukrytej kamery w hotelu na Ibizie, które wywołało polityczny skandal. Nagranie pochodziło z 2017 roku, z okresu przed wyborami w Austrii. Strache miał tam rozmawiać z rzekomą krewną rosyjskiego oligarchy, która zaproponowała wsparcie w wyborach w zamian za późniejszy rewanż w postaci kontraktów rządowych.

Zobacz także: Kanclerz Austrii: Sprzeciwiam się temu, żebyśmy dobrowolnie przyjmowali więcej uchodźców


Sprawa była prawdopodobnie prowokacją, ale problemem korupcyjnej „Ibizagate” zajęła się specjalna komisja austriackiego parlamentu. W toku pracy komisji wyszły na jaw inne sprawy o możliwym podłożu korupcyjnym z czasów rządu ÖVP i FPÖ, także nie związane bezpośrednio z nagraniem z Ibizy.

W maju br. WKStA objęła Kurza śledztwem, dotyczącym podejrzenia składania przez niego fałszywych zeznań przed parlamentarną komisją. Tym razem chodziło o kwestię udziału Kurza w nominacji szefa państwowego holdingu ÖBAG w 2019 r. Kurz odrzucił wtedy te zarzuty, podobnie jak ostatnie zarzuty dotyczące afery korupcyjnej z 2016 r. Jeszcze w sobotę podtrzymywał swoje wcześniejsze stwierdzenia o niewinności, podkreślając że „te zarzuty pochodzą z 2016 roku i są nieprawdziwe”.

Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne
źródło:

Zobacz więcej