RAPORT

DEBATA W PARLAMENCIE EUROPEJSKIM PO WYROKU TK

Pracownik „Wyborczej” pokazał frekwencję na proteście Tuska. PO będzie zawiedziona

Protest Tuska na Placu Zamkowym nie mógł zgromadzić 100 tys. osób (fot. webcamera.pl; Instagram/bart_wielinski)
Protest Tuska na Placu Zamkowym nie mógł zgromadzić 100 tys. osób (fot. webcamera.pl; Instagram/bart_wielinski)

Urzędnicy prezydenta Trzaskowskiego ogłosili, że manifestacja Donalda Tuska zebrała nawet 100 tysięcy osób. Sensacyjną informację kolportują politycy PO, TVN oraz Roman Giertych, który w swoim zachwycie ogłosił, że była to „największa manifestacja w historii III RP”, a Tusk to polityk, który „jednym tweetem może wyprowadzić na ulice setki tysięcy ludzi”. Analiza zdjęć może jednak zasmucić fanów lidera PO, a skalę napompowania liczb podanych przez warszawski ratusz najlepiej obrazuje fotografia Bartosza Wielińskiego z „Wyborczej”, opublikowana przez niego na Instagramie. Ilu demonstrantów rzeczywiście pomieścił w niedzielę plac Zamkowy? Ratusz pomylił się... kilkukrotnie.

„Uzurpatorzy, pseudotrybunał, przebierańcy”. Hejt i straszenie polexitem w przemówieniu Tuska

W niedzielę o godz. 18 na Placu Zamkowym rozpoczął się wiec organizowany przez Donalda Tuska. Szef PO jest zdania, że to „protest przeciwko temu co...

zobacz więcej

Tusk przed demonstracją wzywał swoich sympatyków, by stawić się na historycznym placu Warszawy w niedzielę o godz. 18, by „bronić Polski europejskiej”. Politycy Platformy Obywatelskiej od kilku dni promowali wydarzenie w wywiadach i w mediach społecznościowych, a w niedzielę zasypywali internet zdjęciami z podróży do Warszawy.

Trzaskowski przemawia, ratusz podlicza


Czy protest spełnił oczekiwania organizatorów? Ich reakcje w sieci były bardzo optymistyczne. Szczególnie po tym, gdy stołeczny ratusz podał, że zgromadziło się „80-100 tysięcy osób”. „Zajęte są wszystkie boczne ulice, schody z Trasy W-Z, wciąż napływa tłum” – napisała rzeczniczka Monika Beuth-Lutyk po godz. 19. Na wydarzeniu prócz Tuska przemawiał także wiceprzewodniczący PO Rafał Trzaskowski, włodarz Warszawy, którego ratusz podliczał frekwencję. Przedstawiciele warszawskiego Urzędu Miasta nie podają metodologii swoich wyliczeń, ale z miejsca wzbudziły one spore kontrowersje. Komentujący przypominają, że na największym „czarnym proteście” z października 2016 roku ten sam obszar zgromadził 30 tys. osób – wtedy dane także szacowały władze miasta.

Ile osób zmieścił plac Zamkowy?


100 tys. osób na manifestacji to duża liczba, szczególnie na tak – stosunkowo – niewielkiej przestrzeni jaką jest plac Zamkowy. Szybki rzut oka na jego powierzchnię wskazuje, że jego powierzchnia to około 9 tys. metrów kwadratowych (0,9 hektara). Oznacza to, że aby pomieścić na nim 100 tys. demonstrantów, na każdym metrze kwadratowym musiałoby zmieścić się ponad 10 osób. Trzeba jednak zauważyć, że niedzielna manifestacja wykraczała poza przytaczany przez internautów teren samego placu Zamkowego. Zdjęcia z dronów i relacje wideo pokazują, że protestujący byli zgromadzeni także w części uliczek odchodzących od placu, a tłum sięgał także w kierunku Traktatu Królewskiego.

„Wszystkie uliczki na Starym Mieście były szczelnie wypełnione, a tłum na Trakcie Królewskim sięgał hotelu Bristol” – pisała „Gazeta Wyborcza”, choć na nagraniach widać, że na południe od ul. Miodowej tłum był coraz rzadszy i trudno ocenić, czy spacerujące tam osoby rzeczywiście były częścią zgromadzenia Donalda Tuska czy jedynie wybrały się na niedzielny spacer.

Zobacz także: Manipulacja „GW”. Manifestację Tuska ilustrują zdjęciem sprzed lat

Pracownik „Wyborczej” pokazał zdjęcie


Z naszych obserwacji wynika, że teren manifestacji w rzeczywistości zajmował ok. 15 tys. m2 (1,5 hektara).

W okolicy wieczornego przemówienia lidera PO Donalda Tuska najgęstszy tłum by między sceną a Kolumną Zygmunta – co dobrze widać m.in. na zdjęciu opublikowanym przez Bartosza Wielińskiego z „Gazety Wyborczej”.


Przeliczyli się czterokrotnie. Protestowało 25 tys. osób


Im dalej od „epicentrum” protestu, tym zagęszczenie mniejsze. Z przeprowadzonej analizy zdjęć wynika, że średnio wynosiło ono około 1,5 osoby na metr kwadratowy.

Dementujemy trzy fake newsy po demonstracji Tuska

Robert Bąkiewicz zagłuszał walczącą w powstaniu warszawskim Wandę Traczyk–Stawską – grzmią po niedzielnej manifestacji liberalne media i...

zobacz więcej

Mnożąc to przez obszar zajmowany przez demonstrację wychodzi, że w niedzielę na placu Zamkowym (i obrzeżach) zgromadziło się w zaokrągleniu około 25 tysięcy osób. Do narracji warszawskiego ratusza nadal brakuje od 55 do 75 tysięcy manifestantów, a więc nawet czterokrotnie więcej.

Jak wygląda stutysięczna demonstracja?


To spore rozczarowanie dla organizatorów z PO. Tym bardziej, że w Warszawie były już dużo większe imprezy, przy których nawet nieosiągalne w niedzielę 100 tys. osób wydaje się raczej niewielką imprezą. W maju 2016 roku władze Warszawy informowały, że wspólny marsz PO, KOD i opozycji zgromadził... 240 tys. osób (nie wiadomo, czy tę samą kontrowersyjną metodologię ratusz stosował już wówczas).

Zobacz także: Policja o proteście. Interwencje wobec kandydatek na Warszawiankę Roku
teraz odtwarzane
Policja podsumowuje niedzielną demonstrację

Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne
źródło:
Zobacz więcej