RAPORT

Rosja gotowa do inwazji na Ukrainę

„Niemiecki dostawca podnosi ceny, polski odbiorca traci”. Gaz podrożał niemal trzykrotnie

Mieszkańcy nie mogą zmienić niemieckiego dostawcy gazu (fot. Shutterstock)
Mieszkańcy nie mogą zmienić niemieckiego dostawcy gazu (fot. Shutterstock)

Szokująca podwyżka cen gazu zaskoczyła mieszkańców gminy Czernica na Dolnym Śląsku, a wiele wskazuje na to, że nie są oni jedynymi, których rachunki za to paliwo drastycznie poszybowały w górę. Wszystko za sprawą prywatnego dostawcy gazu – niemieckie przedsiębiorstwo G.En.Gaz. Jeden z mieszkańców gminy przeliczył, że podwyżka w przypadku jego faktury to 231 procent – opisuje polskatimes.pl.

Niemiecki gaz do tłumienia protestów trafia do Chin i Chile

Niemiecki dziennik Sueddeutsche Zeitung ujawnił pismo będące odpowiedzią na zapytanie posła Bundestagu do rządu federalnego o eksport niemieckiego...

zobacz więcej

Jako pierwszy o sprawie pisał portal gloswielkopolski.pl, donosząc o drastycznej podwyżce wprowadzonej przez niemieckiego dostawcę, co odczuwają nie tylko mieszkańcy z Dolnego Śląska, ale także Wielkopolski. Większość odbiorców gminy Tarnowo Podgórne otrzymało informację o nowej taryfie, w której koszt 1 kWh gazu wzrósł do blisko 22 groszy, choć przed podwyżką było to 8 groszy.

Faktura za gaz – było 90 zł, jest ponad 200 zł


To wzrost o 170 proc., a na końcowe rachunki mieszkańców wpływ mają także inne składowe faktury.

– Po przeliczeniu: za fakturę 89,40 zł za wrzesień 2021 musiałbym zapłacić 206,36 zł. Daje to 231 procent za całą fakturę – wylicza jeden z mieszkańców, cytowany przez polskatimes.pl. Podwyżka weszła w życie od października.

Miekszańcy domagają się zmiany operatora, a wielu już złożyło wnioski z wypowiedzeniem umowy G.En.Gaz. Sprawa ma dotyczyć nawet 80 gmin w całym regionie. Niemiecka firma tłumaczyła się Urzędowi Regulacji Energetyki rosnącymi cenami na rynku gazu.

Jest podwyżka, nie ma alternatyw


„Drastyczna podwyżka cen oburza mieszkańców jeszcze bardziej, bo nie mają oni możliwości zmiany dostawcy gazu, którą gwarantuje prawo. Nie udało się jeszcze dokładnie wyjaśnić dlaczego, ale jak uzasadnia PGNiG, do którego udali się mieszkańcy, umowa o oświadczenie usługi dystrybucji paliwa gazowego z G.EN. Gaz jest ograniczona obszarowo i świadczona jest w określonych punktach wejścia do systemu tego operatora” – opisuje gloswielkopolski.pl. Portal przytacza przy tym opinię wójta gminy Tarnowo Podgórne Tadeusza Czajki, który sugeruje, że może być to spowodowane rodzajem gazu zaazotowanego, który płynie w gazociągach docierających do gmin dotkniętych podwyżką i brakiem możliwości dostarczania gazu wysokometanowego.

Drastyczny wzrost cen gazu w Holandii. Analitycy są w szoku

Już 161,5 euro za megawatogodzinę (MWh) trzeba było zapłacić w środę rano na holenderskim rynku gazu ziemnego (TTF). Panuje „ekstremalna nerwowość”...

zobacz więcej

Wychodzi więc na to, że prawo do dowolnego wyboru dostawcy energetycznego jest martwym zapisem.

Niemiecka firma milczy


Polska Times zauważa, że także państwowa spółka PGNiG zapowiedziała wzrost cen gazu od przyszłego roku. Koncern uzyskał już zgodę URE; wzrost cen ma jednak wynieść 7,4 proc., a nie jak w przypadku niemieckiego dostawcy – 170 proc.

Firma G.En.Gaz nie odpowiedziała na pytania dziennikarzy polskatimes.pl o wprowadzoną podwyżkę.

Zobacz także: Gazprom „współczuje” tym, których dotknął szok cenowy gazu

Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne
źródło:
Zobacz więcej