RAPORT

Imigranci na granicy z Białorusią

Tak wygląda podróż imigrantów przez Białoruś. Siedem etapów [WIDEO]

Patrol służb białoruskich oddał w czwartek strzały w kierunku żołnierzy Wojska Polskiego, którzy ze Strażą Graniczną patrolują granicę – poinformowała rzeczniczka SG ppor. Anna Michalska. Na konferencji prasowej w Warszawie przedstawiono ustalenia polskich służb dotyczące nielegalnego szlaku migracyjnego kontrolowanego przez białoruski reżim. W etapach zaprezentowano, jak wygląda podróż imigrantów z Bagdadu, Stambułu, Damaszku Bejrutu i Moskwy.

Jarosław Kaczyński w placówce SG: Na granicy powstanie trudna do sforsowania zapora

Na Białorusi istnieje szeroka na kilometr strefa, do której obywatele Białorusi nie mają wstępu. To bardzo strzeżona obszar. Sam fakt, że imigranci...

zobacz więcej

Rzecznik ministra koordynatora służb specjalnych Stanisław Żaryn wyjaśnił, że prezentacja ma na celu pokazanie, że białoruski szlak migracyjny „działa jak dobrze skonstruowana maszyneria, którą my, jako Polska, możemy zatrzymać tylko uszczelniając naszą granicę”.

– To dlatego ta nasza twarda postawa w działaniach na granicy białorusko-polskiej. Musimy pokazać autorom tej akcji, że nie ma zgody na rozszczelnianie granic i stworzenie stałego szlaku migracyjnego na zachód – podkreślił.

Na konferencji zaprezentowano cały schemat podróż cudzoziemców: od przynęty w krajach pochodzenia migrantów, przez ich podróż na Białoruś, aż do skoszarowania w przygranicznym obszarze.

Przemyt kontrolowany przez władzę w Mińsku


Pierwszy etap to poszukiwanie osób, które chcą wybrać się na Białoruś. Kontrolowane przez władzę w Mińsku biura podróży szukają takich migrantów – ale to już cudzoziemcy płacą i za transport, ale także opiekuna, który przeprowadza ich przez tzw. huby transportowe w Moskwie czy Stambule.

„Białoruś to jeden dzień z życia” – brzmi jedno z haseł kampanii reklamowych prowadzonych na Bliskim Wschodzie. „Administracja białoruska wciąż poszukuje nowych firm, kierunków, które można byłoby wykorzystać do transportu migrantów” – wyjaśnił Żaryn. Następnie na lotnisko w Mińsku trafiają już osoby, które mają stosowne wizy i zaproszenia władz białoruskich. Taki dokument z pieczątką potwierdzającą zgodę pokazano na czwartkowej konferencji prasowej.


Sztandarowy hotel przeznaczony pod imigrantów


Pierwsze dni imigranci spędzają w mińskich hotelach, często państwowych. Ten czas wykorzystują na zwiedzanie stolicy Białorusi. Jednym z hoteli biorących udział w tym procederze jest Hotel Planeta, gdzie koszt noclegu za jedną osobę to około 200 zł za osobę. Za dalszy transport na teren przygraniczny odpowiadają białoruscy pogranicznicy. Trafiają w miejsca skoszarowania, gdzie są grupowani i przygotowywani na możliwość nielegalnego przekroczenia polsko-białoruskiej granicy. Pokazują to liczne filmy publikowane przez polską Straż Graniczną.

Incydent na granicy. Białorusini strzelali do polskich żołnierzy


Ostre spięcie z rzeczniczką SG. Reporterka TVN24 zdziwiona, że cudzoziemiec ją okłamał

Według TVN Straż Graniczna zawróciła na Białoruś migranta, który chciał złożyć w Polsce wniosek o ochronę międzynarodową. – Osoba ta odpowiedziała,...

zobacz więcej

O niebezpiecznym zdarzeniu poinformowała na piątkowej konferencji prasowej rzeczniczka Straży Granicznej ppor. Anna Michalska.

– Patrol służb białoruskich oddał strzały w kierunku żołnierzy Wojska Polskiego, którzy razem z nami patrolują granicę. Prawdopodobnie było to przy użyciu ślepej amunicji. Nikomu nic się stało – powiedziała ppor. Michalska.

Jak dodała, mogły być to strzały celowo chybione. – Tych prowokacji jest coraz więcej – zaznaczyła rzeczniczka Straży Granicznej.

Od wiosny gwałtownie wzrosła liczba prób nielegalnego przekroczenia granicy Białorusi z Litwą, Łotwą i Polską przez migrantów z krajów Bliskiego Wschodu, Afryki i innych regionów. UE i państwa członkowskie uważają, że to efekt celowych działań Białorusi w odpowiedzi na sankcje. Od 2 września w związku z presją migracyjną w przygranicznym pasie z Białorusią obowiązuje stan wyjątkowy.

Zaskakująca decyzja Białorusi. „Kurek z migrantami jest w rękach władz w Mińsku”

Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne
źródło:
Zobacz więcej