RAPORT

Tusk kontra Tusk

Jadowity pająk imigrował do Polski. Ukąszenie może oznaczać szpital

Kolczak zbrojny jest typowy bardziej dla klimatu śródziemnomorskiego (fot. Wiki 3.0/Lucarelli)
Kolczak zbrojny jest typowy bardziej dla klimatu śródziemnomorskiego (fot. Wiki 3.0/Lucarelli)

Od niedawna w Polsce występuje nieznany na naszych ziemiach pająk z gatunku kolczak zbrojny. Jego ukąszenie może wywołać między innymi gorączkę. Przekonał się o tym syn radnej Anny Andrusyn z Chrząstawy Małej, miejscowości położonej kilkanaście kilometrów na wschód od Wrocławia. Spotkanie zakończyło się wizytą w szpitalu.

Plaga biedronek azjatyckich w Warszawie. Czy są groźne?

Warszawa mierzy się z inwazją biedronek azjatyckich. Chociaż owady z tego gatunku są podobne z wyglądu do naszych biedronek, to w przeciwieństwie...

zobacz więcej

W różnych regionach Polski coraz częściej widuje się rzadko występujące tam wcześniej gatunki pająków. Coraz wyżej na północ wędruje choćby tygrzyk paskowany. Pojawiają się także kolczaki zbrojne, które są typowe bardziej dla klimatu śródziemnomorskiego. Nie wiadomo, jak dostały się one do Polski. Jedna z teorii sugeruje, że przewieźli je nieświadomi turyści, inna, że migrują w związku z ocieplającym się klimatem.

Faktem jest, że te jadowite pająki u nas występują, widywane są między innymi w Wielkopolsce i na Dolnym Śląsku. Spotkanie z nimi nie należy do przyjemnych. Pająk dysponuje silną toksyną zawierającą hemolizyny, które powodują rozpad krwinek czerwonych. Toksyna potrafi być zabójcza nawet dla dużych bezkręgowców. U człowieka może ona wywołać dreszcze, gorączkę, a także odczuwalny i piekący ból. Objawy mogą utrzymywać się nawet do dwóch tygodni.

Serwis „GeekWeek” wskazał, że nie jest to zwierzę synantropijne, więc nie lubi wchodzić nam do domów. Preferuje bardziej wygrzewanie się na wydmach, łąkach, polanach i skrajach lasu. Ostatnio jednak kolczak zbrojny zaczyna zmieniać swoje przyzwyczajenia.

Kolczaka łatwo rozpoznać. Robi wrażenie zwłaszcza widocznymi i dużymi szczękoczułkami w kolorze czerwonym. To także dość duży pająk, samice mają ponad centymetr, czyli rozmiarem dogania dobrze nam znanych kątników. W okresie wychowu młodych kolczaki bywają agresywne.

O toksyczności jadu przekonał się radnej Anny Andrusyn z Chrząstawy Małej, który trafił do szpitala. „Proszę obserwujcie swoje domy, a w szczególności pokoje dzieci. Nam przydarzyła się taka sytuacja. Dziecko zostało pogryzione. Jesteśmy w szpitalu” – napisała na Facebooku.



Twoje INFO - kontakt z TVP INFO

Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne
źródło:
Zobacz więcej