RAPORT

DEBATA W PARLAMENCIE EUROPEJSKIM PO WYROKU TK

„Martwy statek” u wybrzeży Jemenu może eksplodować. Na pokładzie milion baryłek ropy

Od czterech lat u wybrzeży Jemenu stoi „martwy statek” (fot. Getty Images)
Od czterech lat u wybrzeży Jemenu stoi „martwy statek” (fot. Getty Images)

Od czterech lat u wybrzeży Jemenu stoi „martwy statek”. Zepsuty tankowiec zagrożony jest eksplozją lub zatonięciem. Może też dojść do wycieku ropy naftowej. Jak podkreśla „The New Yorker” statek stanowi poważne zagrożenie dla światowego handlu.

Zwolnili Kanał Sueski, ale Evergreen zablokował... autostradę. Zdjęcie hitem w sieci

Kryzys w Kanale Sueskim zażegnany – wyczekiwany komunikat z Egiptu wypłynął (nomen omen) w poniedziałek nad ranem. Wcześniej jednak, na fali...

zobacz więcej

Zacumowany w pobliżu portu Hodeidah tankowiec F.S.O. „Safer” zamarł w 2017 roku, kiedy to w jego kotłach parowych skończyło się paliwo. Kocioł to serce cysterny, ponieważ wytwarza energię i parę potrzebną do działania ważnych systemów.

Zbudowany w latach 70. XX wieku tankowiec jest jednym z największych istniejących na świecie. Na jego pokładzie znajduje się ok. miliona baryłek ropy naftowej.

Jak podkreśla dziennikarz „The New Yorker” Ed Caesar, jeśli doszłoby do wycieku ropy na statku, to trzeba byłoby się liczyć z miesiącami walki z katastrofa oraz miliardowymi stratami dla biznesu żeglugowego. Straty odnotowałyby także branże, które korzystają z jego usług.

Jedna z organizacji non-profit oszacowała, że samo sprzątanie ładunku z tankowca kosztowałoby około dwudziestu miliardów dolarów.

Wielu ekspertów ds. bezpieczeństwa tankowców martwi się bardziej jego zatonięciem niż wybuchem. Stalowy kadłub koroduje, podobnie jak liczne rury i zawory. W zeszłym roku trzeba było dokonać awaryjnych napraw pękniętej rury. Wtedy udało się uniknąć zatonięcia. Jeśli jednak Safer pójdzie pod wodę, prawdopodobny jest jeden z dwóch scenariuszy: zerwie się z zakotwiczenia i rozbije się o przybrzeżne skały lub jego osłabiony kadłub rozerwie się. W każdym z tych dwóch przypadków olej wylałby się do wody.

Kanał Sueski. Kontenerowiec zgubił tysiące plastikowych żab, kaczek, żółwi i bobrów

Evergreen Marine Corp, armator kontenerowca Ever Given, który od wtorku blokuje Kanał Sueski, miał mieć już w swojej karierze inny poważny incydent...

zobacz więcej

To z kolei może doprowadzić do blokady jemeńskiego portu Hodeidah, do którego dociera aż dwie trzecie żywności. Wyciek mógłby zagrozić także rybołówstwu na Morzu Czerwonym. Jednak według najgorszego ze scenariuszy wyciek mógłby dotrzeć do cieśniny Bab El-Mandeb, przez którą przepływa ok. 10 proc. towarów sprzedawanych na całym świecie.

Zamknięcie z kolei tej cieśniny może uniemożliwić tranzyt ropy z Zatoki Perskiej przez Kanał Sueski oraz utrudnić tankowcom dotarcie do rurociągu SUMED. W konsekwencji jednostki transportujące ropę naftową musiałyby płynąć wokół południowego krańca Afryki, co znacznie wydłużyłoby czas i koszty transportu surowca.

Ostatni potężny kryzys wywołany przez tankowiec miał miejsce pod koniec marca tego roku. Evergreen Marine podczas przeprawy przez Kanał Sueski obrócił się bokiem i osiadł na mieliźnie, powodując zablokowanie całego ruchu na jednej z najważniejszych morskich dróg handlowych.

Czytaj także: To zdjęcie satelitarne pokazuje korek statków w Kanale Sueskim

Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne
źródło:
Zobacz więcej