RAPORT

Rosja gotowa do inwazji na Ukrainę

Immunitet marszałka Grodzkiego. W PO coraz bardziej nalegają

Od lewej: Tomasz Grodzki i Bogdan Borusewicz (fot. PAP/Rafał Guz)
Od lewej: Tomasz Grodzki i Bogdan Borusewicz (fot. PAP/Rafał Guz)

Mija siódmy miesiąc od momentu złożenia przez prokuraturę wniosku o uchylenie immunitetu marszałkowi Tomaszowi Grodzkiemu. Dokument przepadł jednak w izbie. Nie trafił nawet do odpowiedniej komisji, bo przetrzymywać go ma partyjny kolega Grodzkiego – wicemarszałek Senatu Bogdan Borusewicz, który przyznaje, że nie wie, co z nim zrobić. Jak podaje Onet, w Platformie Obywatelskiej sprawa wywołuje coraz większe napięcie, a politycy ugrupowania liczą na jakiś ruch: „albo w jedną, albo w drugą stronę”.

Tak Tusk potraktował Grodzkiego. „Bardzo zabolało”

Dostęp do Donalda Tuska mają tylko nieliczni, wybrani politycy Platformy Obywatelskiej. Okazuje się, że szef PO nie chciał w ostatnich dniach...

zobacz więcej

Nie tak dawno marszałek Tomasz Grodzki dopytywany o termin głosowania wniosku o uchylenie mu immunitetu deklarował, że odsunął się od tej sprawy i przekazał ją wicemarszałkowi izby Bogdanowi Borusewiczowi.

Cztery zarzuty korupcyjne


Przypomnijmy – Prokuratura Regionalna w Szczecinie 22 marca 2021 roku wyraziła zgodę na pociągnięcie do odpowiedzialności karnej marszałka Senatu. Wniosek został przekazany do Senatu. Prawnicy izby niechętnie podeszli do sprawy, powołując się na braki formalne w dokumentacji śledczych.

„Prokuratura zamierza postawić Tomaszowi Grodzkiemu cztery zarzuty przyjęcia korzyści majątkowych – w latach 2006, 2009 i 2012 roku. Jak wynika z ustaleń śledztwa, korzyści majątkowe w postaci pieniędzy w złotówkach i dolarach – w wysokości od 1500 do 7000 zł – lekarz przyjmował w kopertach” – informują prokuratorzy.

Czytaj więcej: Ujawniono, co jest we wniosku prokuratury

Mocny wpis. Te liczby pogrążają Tomasza Grodzkiego

Były marszałek Senatu z PiS Stanisław Karczewski wbił szpilkę obecnemu marszałkowi Tomaszowi Grodzkiemu. W sieci opublikował prostą grafikę...

zobacz więcej

Bogdan Borusewicz (PO) w rozmowie z Onetem podnosi kwestię „błędów formalnych” we wniosku i zapewnia, że chce załatwić sprawę „dobrze, a nie szybko”.

Borusewicz: Bez poganiania


– Nie rozumiem poganiania w tej sprawie. W Sejmie te sprawy ciągną się nawet i dwa lata – komentuje Borusewicz.

Gdy wicemarszałek podejmie decyzję, wniosek dopiero trafi do senackiej komisji regulaminowej, która rozpatruje wnioski ws. uchylenia immunitetu. Wniosek dotyczący Grodzkiego w dalszym ciągu tam nie dotarł, a bez opinii komisji nie może się nim zająć Senat. I tak sprawa ciągnie się już siódmy miesiąc.

Politycy Platformy chcą „przeciąć sprawę”


W izbie opozycyjna część skupiona wokół Grodzkiego ma większość i teoretycznie mogłaby ten wniosek odrzucić. Onet podaje, że politycy Platformy Obywatelskiej coraz bardziej mają dość niepewności związanej z potencjalnymi zarzutami dla Grodzkiego i postulują, by „sprawę przeciąć”.

– Ta sprawa co chwilę wraca, prawicowe media mają argument, by nas atakować. Moim zdaniem trzeba z tym ruszyć i rozstrzygnąć albo w jedną, albo w drugą stronę – mówi „doświadczony parlamentarzysta Platformy”, cytowany przez portal. W rozmowie z portalem tvp.info senator Maria Koc z PiS oceniła, że temat może być przeciągany do końca kadencji, bowiem „Grodzkiego chronią koledzy”, a w dodatku „jest sędzią we własnej sprawie”.

Marszałek Grodzki wielokrotnie zapewniał, że formułowane pod jego adresem zarzuty dotyczące korupcji nie mają podstaw. – Nigdy nie uzależniałem żadnej operacji od wpłaty jakiejkolwiek łapówki na moją rzecz – mówił w grudniu 2019 r., gdy Radio Szczecin relacjonowało pierwsze doniesienia na ten temat.

Czytaj więcej: Immunitet Grodzkiego. „Marszałek Senatu wyraźnie się boi”

Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne
źródło:
Zobacz więcej