RAPORT

Imigranci na granicy z Białorusią

Matka przyznała się do zabójstwa trójki dzieci. „Mogły zostać uduszone”

Zwłoki dzieci znalazła w czwartek babcia (fot.  Shutterstock/DarSzach)
Zwłoki dzieci znalazła w czwartek babcia (fot. Shutterstock/DarSzach)

Paulina N. przyznała się do zabójstwa trójki swoich dzieci; 4-letni chłopiec i dwie dziewczynki – 2-letnia i 9-miesięczna, prawdopodobnie zostały uduszone przez matkę gołymi rękami – poinformowała lubelska prokuratura. Śledczy będą wnioskować o areszt.

Znaleziono zwłoki kobiety i trojga dzieci. Okrutne morderstwo na Wyspach

31-letni mężczyzna został oskarżony o zabójstwo trojga dzieci i kobiety w mieście Killamarsh w Wielkiej Brytanii.

zobacz więcej

W piątek 26-letnia Paulina N. została doprowadzona do Prokuratury Okręgowej w Lublinie.

– Podejrzana usłyszała trzy zarzuty. Są to odrębne zarzuty zabójstwa każdego z dzieci. Mówimy o 4-letnim chłopcu, 2-letniej dziewczynce i 9-miesięcznej dziewczynce. Zarzuty zagrożone są karą pozbawienia wolności od ośmiu lat do dożywocia włącznie – powiedziała rzecznik Prokuratury Okręgowej w Lublinie prok. Agnieszka Kępka. Dodała, że wniosek o zastosowanie tymczasowego aresztowania wobec podejrzanej ma zostać skierowany do sądu jeszcze w piątek.

Podczas piątkowej konferencji prasowej prok. Kępka poinformowała, że Paulina N. jest jedyną podejrzaną w sprawie. – W trakcie przesłuchania podejrzana przyznała się do zarzucanych jej czynów. Składała wyjaśnienia dosyć szczegółowe, których treści w tej chwili nie ujawniamy, ponieważ będziemy je weryfikować – powiedziała Kępka.

Zapytana przez dziennikarzy o przyczynę śmierci dzieci, których ciała znaleziono w czwartek rano w jednym z domów przy ul. Nadbystrzyckiej w centrum Lublina, odpowiedziała, że prawdopodobnie zostały uduszone.

– Z zarzutu wynika, że podejrzana dokonała tego rękami. Jest to wersja wstępna przyjęta przez prokuratora po rozmowie z lekarzem, który w piątek wykonał sekcję zwłok dzieci. Czekamy na opinie pisemne. Jeśli będą inne ustalenia z sekcji, to wtedy będziemy ewentualnie modyfikować zarzut. Na ten moment przyjmujemy, że dzieci zostały uduszone – powiedziała Kępka.

Matka przyznała się do zabójstwa trójki dzieci

„Alarm!”. Nie chciała oddać dzieci ojcu, zabiła je i siebie

Tragiczny finał wojny o dzieci w Rudniku nad Sanem (woj. podkarpackie). Ojciec przyjechał z Niemiec odebrać polskiej żonie Magdalenie V. swojego...

zobacz więcej

Prokurator poinformowała, że po zatrzymaniu podejrzana nie miała alkoholu we krwi. – Natomiast pobrane zostały próbki krwi celem uzyskania informacji, czy była pod wpływem środków odurzających lub substancji psychotropowych. Na ten moment nie mamy jeszcze opinii biegłego na ten temat – powiedziała Kępka.

Prokurator powiedziała, że w trakcie śledztwa może się pojawić konieczność wywołania opinii biegłego z zakresu psychiatrii sądowej. Miałoby to pomóc w ustaleniu, czy podejrzana była poczytalna.

– W sprawie cały czas są przesłuchiwani świadkowie. Postępowanie trwa – dodała Kępka.

MOPR: Nie zauważyliśmy niepokojących symptomów w jej zachowaniu


Według informacji udzielonych PAP przez Miejski Ośrodek Pomocy Rodziny w Lublinie, Paulina N. sprowadziła się do Lublina z trójką dzieci z jednej z podlubelskich gmin. W czerwcu wynajęła mały domek (pokój z kuchnią i łazienka) przy jednej z bocznych uliczek przy ul. Nadbystrzyckiej. W lipcu zgłosiła się do MOPR o pomoc w ubieganiu się o alimenty.

– Przy wsparciu rodziców doprowadziła zaniedbaną nieruchomość do porządku – powiedziała rzecznik MOPR w Lublinie Magdalena Suduł. Dodała, że kobieta nie wykazywała objawów bierności ani apatii. – Nie mieliśmy informacji o jakichkolwiek nieprawidłowościach czy problemach opiekuńczo-wychowawczych w relacji jej do dzieci. Poprzedni ośrodek, który z tą panią współpracował, pozytywnie się wypowiadał o niej, o współpracy z nią, a także o kwestiach dotyczących dbania o dzieci. Nie było sygnałów o możliwych jakichkolwiek zaburzeniach – powiedziała Suduł.

Nie mieliśmy żadnych zgłoszeń, sygnałów ani od rodziców pani, ani od sąsiadów, ani też o ewentualnych interwencjach policji, gdzie w jakikolwiek sposób zagrożone byłoby dobro dzieci. Zawsze, jeśli do takich sytuacji dochodzi, to wszystkie służby nas informują. Z panią kontaktował się pracownik socjalny i asystent rodziny. Nie zauważyli niepokojących symptomów w jej zachowaniu, czy relacji do dzieci – powiedziała Suduł.

Zwłoki trójki dzieci znalazła w czwartek babcia, która przyszła do 26-letniej córki w odwiedziny.

Twoje INFO - kontakt z TVP INFO

Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne
źródło:

Zobacz więcej