RAPORT

Rosja gotowa do inwazji na Ukrainę

Żeby wywrzeć presję, „specjalnie zdejmują dzieciom buty i wyrzucają”. SG o działaniach imigrantów [WIDEO]

„Oni nie chcą składać wniosków o nadanie statusu uchodźcy” (fot. Rada Miejska w Michałowie/Youtube)
„Oni nie chcą składać wniosków o nadanie statusu uchodźcy” (fot. Rada Miejska w Michałowie/Youtube)

Do cudzoziemców permanentnie wzywane są karetki pogotowia. Okazuje się, że w dużej mierze oni ściemniają – mówił na sesji rady miejskiej w Michałowie zastępca komendanta miejscowej Straży Granicznej. Mówił też, że odnajdywanych jest wiele dzieci migrantów bez butów i skarpet. – Nie dlatego, że zgubiły, tylko ich rodzice specjalnie je zdejmują i wyrzucają – zaznaczał. Przyznawał też, nie zna ani jednego przypadku, „żeby osoby przez nas zatrzymywane starały się o status uchodźcy w Polsce”.

Gen. Skrzypczak o kryzysie migracyjnym: Opozycja stoi po stronie Łukaszenki i Putina

Były dowódca Wojsk Lądowych gen. Waldemar Skrzypczak skomentował w Radiu Wnet kryzysową sytuację na granicy Polski z Białorusią. Wskazał, dlaczego...

zobacz więcej

W czwartek odbyła się sesja rady miejskiej w Michałowie (woj. podlaskie). Na sesji na pytania radnych dotyczące sytuacji z migrantami na granicy odpowiadał mjr Piotr Dederko, zastępca komendanta miejscowej Straży Granicznej.

Mjr Dederko: Oni po prostu ściemniają


Dederko wskazywał, że do cudzoziemców „permanentnie wzywane są karetki pogotowia, załogi ratownictwa medycznego”.

– Takich przypadków było może z kilkanaście. Na chwilę obecną może jeden przypadek, może dwa były takie, że faktycznie te osoby zostały przetransportowane do szpitala – informował. – W tych grupach gdzieś tam w terenie, które są zatrzymywane, które są przewożone do placówek, mieliśmy kilkanaście przypadków wezwań karetek pogotowia. Okazuje się, że w dużej mierze – ja nie chcę używać takiego słowa – ale cudzoziemcy po prostu ściemniają – mówił funkcjonariusz.

Powstanie nowa bariera na granicy. Minister ujawnia: Buduje się tzw. perymetrię

Nie chodzi tylko o fizyczną barierę. Tam będzie mnóstwo elektroniki. Buduje się tzw. perymetrię – system czujników ruchu z kamerami termowizyjnymi,...

zobacz więcej

Precyzował, że po ich zbadaniu przez załogi karetek okazuje się, że „parametry życiowe są w porządku, wszystko jest w porządku”. – To kolejne wywieranie presji na funkcjonariuszy, że ktoś jest umierający, chorujący itd. – zaznaczał.

Komentował też inne prowokacyjne zachowania migrantów. – Proszę sobie wyobrazić, że gros dzieci jest bez butów i skarpet. Wiecie, dlaczego? Nie dlatego, że zgubiły, tylko ich rodzice specjalnie je zdejmują i wyrzucają, próbując w ten sposób wzbudzić litość u funkcjonariuszy – mówił zaznaczając, że to są rzeczy, które dzieją się codzienne.

Nie chcą statusu uchodźcy


Zastępca komendanta Straży Granicznej w Michałowie mówił, że „dużo się mówi o uchodźcach, że oni mają pewne prawa, że mogą złożyć wnioski o nadanie statusu uchodźcy”. Jak przyznawał, nie zna ani jednego przypadku, „żeby osoby przez nas zatrzymywane starały się o status uchodźcy w Polsce”.

Kiedy jedna z uczestniczących w sesji rady osób wtrąciła – „znaczy Niemcy”, Dederko przyznał jej rację.

– Oni nie chcą u nas osiadać i składać wniosków o nadanie statusu uchodźcy. Wszystkie fundacje, które trąbią, że my łamiemy prawa człowieka itd... Mają do tego prawo, ale nie wiem, czy mają świadomość, jeżeli ktoś nie składa wniosku o nadanie statusu uchodźcy, a my bazujemy na określonych przepisach prawnych, to mamy prawo takie osoby do linii granicy zawracać. I my je zawracamy – powiedział. Cytowane wypowiedzi zastępcy komendanta Straży Granicznej w Michałowie – od 1:16:20 minuty nagrania.

Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne
źródło:
Zobacz więcej