RAPORT

DEBATA W PARLAMENCIE EUROPEJSKIM PO WYROKU TK

Ciemna materia składa się z czarnych dziur o rozmiarze atomu? Naukowcy wysnuli teorię

Mikroskopijne czarne dziury wymykają się teorii prof. Stephena Hawkinga (graf. NASA)
Mikroskopijne czarne dziury wymykają się teorii prof. Stephena Hawkinga (graf. NASA)

Badane od kilkudziesięciu lat czarne dziury wciąż skrywają wiele tajemnic. Dotąd naukowcy rozróżniali dwa typy różniące się przede wszystkim masą i rozmiarami. Możliwe, że jest jeszcze trzeci typ.

NASA szykuje superteleskop. Rozpozna każde widmo

NASA szykuje nowy teleskop do obserwacji głębokiego kosmosu. Nie chodzi tu jednak o Kosmiczny Teleskop Jamesa Webba, zwany potocznie następcą...

zobacz więcej

Niedawno astronomowie odkryli brakujące ogniwo – czarne dziury o masie pośredniej, masywniejsze od czarnych dziur o masie gwiazdowej, a znacznie mniejsze od supermasywnych czarnych dziur. Prof. Oscar de Barco Novillo z Uniwersytetu w Murcii zasugerował, że w przestrzeni kosmicznej może istnieć jeszcze jeden rodzaj czarnych dziur – mikroskopijne czarne dziury o średnicy rzędu 0,23 nm, czyli rozmiarach zbliżonych do rozmiarów atomu potasu.

Zdaniem badacza takie obiekty miałyby powstać tuż po Wielkim Wybuchu, który miał miejsce 13,7 mld lat temu. Astronomowie podejrzewają, że mogło wówczas powstać wiele czarnych dziur o przeróżnych rozmiarach, od kilku nanometrów do nawet kilkuset kilometrów.

Takich obiektów nie powinno już być we wszechświecie


Sęk w tym, że teoretycznie tego typu obiektów teraz nie powinno już być we wszechświecie. Prof. Stephen Hawking wysnuł teorię, że każda czarna dziura „paruje” i te najmniejsze powinny już dawno zniknąć, zaś „przy życiu” do dziś powinny zostać tylko te większe, o masie co najmniej Ziemi.

Prof. de Barco Novillo dowodzi na łamach „Monthly Notices of the Royal Astronomical Society”, że gdyby taka mikroskopijna czarna dziura zbliżała się do supermasywnej czarnej dziury, początkowo parowałaby równomiernie we wszystkich kierunkach. Wraz ze zbliżaniem się jednak do większej koleżanki coraz więcej promieniowania emitowanego przez małą czarną dziurę kierowałoby się od razu w stronę masywnej czarnej dziury. Stożek promieniowania emitowany w przeciwnym kierunku stopniowo stawałby się coraz węższy (coraz więcej promieniowania zmierzałoby do supermasywnej czarnej dziury), aż w końcu z mniejszej czarnej dziury uciekłaby ostatnia, bardzo wąska, skolimowana wiązka promieniowania.

Twoje INFO - kontakt z TVP INFO
Serwis „Puls Kosmosu” wskazuje, że taka hipotetyczna wiązka skierowana w stronę Ziemi teoretycznie odbierana byłaby na Ziemi jako błysk promieniowania gamma (GRB), który można by było dostrzec za pomocą teleskopów na Ziemi. Co ciekawe, takie błyski promieniowania gamma astronomowie już wielokrotnie obserwowali.

Hiszpański astrofizyk ocenia, że jeżeli obserwowane błyski pochodzą od mikroskopijnych czarnych dziur, to być może właśnie udało się odkryć ciemną materii, która miałaby się składać z takich mikroobiektów.

Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne
źródło:
Zobacz więcej