RAPORT

Wojna na Ukrainie

Siemoniak „przeprasza” Witolda Bańkę. Wpis przed północą, konto za „kłódką”

Tomasz Siemoniak (fot. PAP/Mateusz Marek)
Tomasz Siemoniak (fot. PAP/Mateusz Marek)

Tomasz Siemoniak, wiceprzewodniczący Platformy Obywatelskiej, wyraził ubolewanie w związku ze swoim wpisem na Twitterze, w którym oskarżał byłego ministra sportu a obecnie prezydenta Światowej Agencji Antydopingowej Witolda Bańkę. Wpis Siemoniaka, zamieszczony we wtorek przed północą, mogą zobaczyć tylko niektórzy internauci, bo polityk zmienił ustawienia konta.

„Z pokorą przyjmuję ostrą krytykę”. Siemoniak biczuje się po połajankach Tuska

Żadnego alkoholu na spotkaniu nie piłem, z posłami PiS żadnego kontaktu tam nie miałem – zapewnia Tomasz Siemoniak. Wiceprzewodniczący PO tak...

zobacz więcej

Chodzi o wpis Tomasza Siemoniaka z listopada 2020 roku. „Były minister sportu w rządzie PiS Witold Bańka jako szef Światowej Agencji Antydopingowej bierze na boku ogromną pensję od pisowskich kolegów ze Śląska. Wstyd, że nawet do organizacji międzynarodowej nie potrafią wysłać kogoś kto by wstydu Polsce nie przynosił. Koszmar” – pisał Siemoniak.

W związku z wpisem Siemoniaka Witold Bańka wystąpił na drogę prawną. „W związku ze skandaliczną, pełną oszczerstw konferencją prasową posłów PO Wojciecha Króla i Aleksandra Miszalskiego, a także wpisem na Twitterze Pana Tomasza Siemoniaka podejmuję zdecydowane kroki prawne” – odpowiedział Bańka. Po tym wpisie poseł PO wpis usunął.

Siemoniak przeprasza


We wtorek późnym wieczorem Tomasz Siemoniak wyraził we wpisie na Twitterze swoje ubolewanie. „Ja, Tomasz Siemoniak, wyrażam stanowcze ubolewanie, iż mój wpis w serwisie Twitter z dnia 24 listopada 2020 r. został odebrany przez Pana Witolda Bańkę jako świadoma próba naruszenia jego dóbr osobistych, co nie było moją intencją” – napisał.

Wpisu Siemoniaka nie mogą zobaczyć wszyscy użytkownicy Twittera, tylko ci, którzy wcześniej go obserwowali. Siemoniak zmienił ustawienia konta chowając je za tzw. kłódkę.

Na wpis posła odpowiedzieć mogą tylko osoby wspomniane przez Siemoniaka w tweecie; problem w tym, że nie oznaczył nawet Witolda Bańki, który ma przecież konto na Twitterze. Wpisu nie można też „podać dalej”.

Siemoniak tłumaczy się z „kłódki”


Po tym, jak portal tvp.info nagłośnił wpis Siemoniaka, polityk podkreślił na Twitterze, że nie przeprosił, tylko „wyraził ubolewanie”.

„Nie przepraszam, tylko wyrażam ubolewanie, że pan Witold Bańka mógł źle odebrać mój wpis. Ubolewanie jest wynikiem życzliwej ugody. Brak możliwości komentowania (kłódka itp.) z niej wynika. Zamieściłem przed północą, bo umówiliśmy się, że będzie przypięty przez dobę” – napisał.
(fot. TT)
(fot. TT)

Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne
źródło:
Zobacz więcej