RAPORT

DEBATA W PARLAMENCIE EUROPEJSKIM PO WYROKU TK

Za czasów PO-PSL „dotowano pod stołem” Ryanaira. Tak twierdził minister Tuska

Donald Tusk jako premier uchylił się od odpowiedzi na pytanie o dotacje pod stołem (fot. Shutterstock/Vytautas Kielaitis; PAP/Wojciech Olkuśnik)
Donald Tusk jako premier uchylił się od odpowiedzi na pytanie o dotacje pod stołem (fot. Shutterstock/Vytautas Kielaitis; PAP/Wojciech Olkuśnik)

Za czasów PO-PSL polski rząd miał „pod stołem dotować” tanie linie lotnicze, takie jak Wizzair i Ryanair. Tak twierdził w 2013 r. ówczesny minister spraw wewnętrznych w gabinecie Donalda Tuska, Bartłomiej Sienkiewicz. Pytany o tę sprawę premier, Donald Tusk, potwierdził, że Sienkiewicz nie kłamał, jednak uchylił się od odpowiedzi o dotacje twierdząc, że chodzi o „brutalny skrót”. Po latach polityk PO Sławomir Nitras wsparł irlandzkiego przewoźnika, gdy ten zaatakował polski rząd za inwestycje w Centralny Port Komunikacyjny.

Sprawę „dotacji pod stołem” przypomniał szef portalu tvp.info Samuel Pereira, który po ujawnieniu treści rozmów nagranych w restauracji „Sowa i Przyjaciele” jako jedyny dziennikarz – wówczas portalu niezalezna.pl – zapytał o to premiera Donalda Tuska.

– Na jakiej podstawie pański rząd „dotuje pod stołem prywatne linie lotnicze takie jak Wizzair i Ryanair”? – Pytał wówczas Pereira, przypominając, że chodzi o informację pochodzącą od ministra Sienkiewicza?

Kolej dla setek miast „to właśnie program CPK”. Horała punktuje Hołownię

– Koleją Morawieckiego do CPK pojadą nieliczni, a potrzebujemy kolei do setek miast i miasteczek – ocenił lider ruchu Polska 2050 Szymon Hołownia,...

zobacz więcej

– Nie sądzę, żeby… Ta uwaga dotycząca lotnisk jest dość obiegowym poglądem, że lotniska regionalne nie są finansowane w żaden sposób przez rząd, to wszyscy państwo chyba o tym wiecie, że lotniska regionalne nie są finansowane z pieniędzy rządowych. Jest taki wyścig między lotniskami regionalnymi, żeby zwabić jak najwięcej lotów do siebie – mówił ówczesny szef rządu.

Dziennikarz przypomniał istotę rzeczy. – Kto dotuje pod stołem, gdzie jest ten stolik? – Dopytywał. Tusk twierdził, że należy pytać „autora tych słów”. – Nie ma żadnego stołu i nie ma żadnej dotacji – zapewnił. Jednak gdy Samuel Pereira spytał, czy wobec tego należy rozumieć, że Bartłomiej Sienkiewicz kłamał. Tusk, będący przecież wtedy premierem czyli faktycznie szefem Sienkiewicza, zaprzeczył aby ten skłamał.

Przeczytaj także: „Trzaskowski nie chce 150 tys. miejsc pracy, bo mamy lotnisko w Berlinie”

– Właśnie to jest problem, że charakter i styl przeprowadzonej rozmowy pozwalał dżentelmenom używać pewnych takich brutalnych skrótów, które sprawiają wrażenie dość paskudne, ale które w żaden sposób nie są adekwatne do rzeczywistości. Ale tę sprawę będą na pewno w stanie obaj panowie (partnerem Sienkiewicza w nagranej u „Sowy i Przyjaciół” rozmowie był ówczesny szef NBP Marek Belka – red.) dzisiaj wyjaśnić, ponieważ oddali się do dyspozycji mediów. Będą przepytywani przez któregoś z waszych kolegów czy koleżanek – twierdził.

W trakcie zapowiadanej przez Tuska rozmowy jedynie Marek Belka, odnosząc się do swoich słów o lotnisku na łódzkim Lublinku, powiedział że jest ono mało potrzebne. Prowadzący rozmowę Piotr Kraśko (wówczas TVP, obecnie TVN) nie „przepytywał” więcej.

Dotacje dla zagranicznych przewoźników, OLT Express, Amber Gold i Michał Tusk


Nagranie zarejestrowane w restauracji „Sowa i Przyjaciele” można odsłuchać poniżej. Nasz link prowadzi do momentu, w którym zaczyna się wątek lotnisk, powiązany, według rozmówców, ze sprawą Amber Gold i osobą Michała Tuska.



wynika z wypowiedzi Sienkiewicza – może działać w ten sposób, że dotowane są same porty lub elementy infrastruktury, które ułatwiają korzystanie z nich, a przewoźnik korzysta z takiego portu po preferencyjnych stawkach. Według informacji podawanych w 2018 r. przez PLL LOT na takie właśnie, preferencyjne, stawki, może liczyć Ryanair na lotnisku w Modlinie.

Z Warszawy do Wrocławia w dwie godziny. W 2030 roku ruszy kolej dużych prędkości

– Naszym celem jest, aby linia „Y” od Warszawy do Wrocławia i Poznania była zbudowana do 2030 roku. Oznaczać to będzie budowę około 470 kilometrów...

zobacz więcej

I to właśnie szef irlandzkich tanich linii – których przedstawiciele uczestniczą zresztą w konsultacjach dotyczących budowy Centralnego Portu Komunikacyjnego – zaatakował polski rząd za prowadzenie tej inwestycji. Michaela O'Leary'ego wsparł poseł PO Sławomir Nitras. Mimo, że po otwarciu Portu Solidarność Ryanair będzie mógł z niego korzystać.

O’Leary twierdził m.in. że w Porcie Lotniczym im. F. Chopina (obecnie główne stołeczne lotnisko na Okęciu) obowiązuje „sztuczny limit lotów”, a środki przeznaczone na CPK rząd ma przeznaczyć na „szpitale i szkoły”.

Według informacji przekazywanych już kilka lat temu m.in. przez Przedsiębiorstwo Porty Lotnicze, Port Lotniczy im. F. Chopina pracuje na granicy przepustowości. Ze względu na lokalizację, obecnie wewnątrz intensywnie zurbanizowanego obszaru aglomeracji warszawskiej, obowiązuje zakaz operacji w godzinach 23:30 – 5:30.

Lotnisko na Okęciu zostało otwarte w 1934 r. Znajdowało się wówczas poza granicami miasta, „w szczerym polu” (tak o CPK mówił Michael O’Leary) i w założeniach miało pełnić rolę głównego portu lotniczego stolicy tylko tymczasowo. Ówczesny projekt budowy nowego lotniska cywilnego nie został zrealizowany ze względu na wojnę.

Twoje INFO - kontakt z TVP INFO

W czasach PRL ruch lotniczy rozwijał się znacznie słabiej, a potrzeba budowy nowego lotniska – już w lokalizacji między Warszawą a Łodzią – została zauważona dopiero w latach 70-tych. Kryzys gospodarczy i upadek PRL oznaczał kolejne dekady opóźnienia. Dopiero w 2003 r. przeanalizowano możliwe lokalizacje portu. Prace przygotowawcze prowadzone za czasów ekip SLD-PSL i PiS-LPR-Samoobrona, a także na początku rządów PO-PSL utknęły w miejscu właśnie za czasów Tuska. Podjął je dopiero rząd Zjednoczonej Prawicy w 2016 r.

Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne
źródło:
Zobacz więcej