RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

Gwardia Cywilna zlikwidowała megaplantację marihuany. Rosło tam blisko 40 tys. krzaków

Funkcjonariusze Guardia Civil odkryli na obrzeżach Escúzar w Granadzie ogromną plantację marihuany. W sześciu szklarniach znajdowało się ponad 37 tys. dorodnych krzaków cannabis sativa, a kolejne 2122 rośliny rosły „luzem” na polu przylegającym do gospodarstwa.

Gwardia Cywilna odkryła pierwszą w Hiszpanii mobilną plantację marihuany

Gwardia Cywilna odkryła pierwszą w Hiszpanii mobilną plantację marihuany. Uprawy zorganizowano w dwóch naczepach-chłodniach, które przewożono do...

zobacz więcej

Według funkcjonariuszy Guardia Civil (Gwardia Cywilna) zlikwidowana plantacja była największą w historii na terenie prowincji Granada. Organizatorzy uprawy wynajęli gospodarstwo na obrzeżach Escúzar, na którym znajdowały się m.in. szklarnie oraz magazyn.

Plantacja była tak zorganizowana, żeby osiągnąć jak największe plony. W sześciu szklarniach rosło ponad 37 000 dorodnych krzaków konopi sativa.

Kolejne 2122 rośliny zajmowały hektar pobliskiego pola.

Nie wiadomo jak długo działała ta plantacja. Pewne jest, że przynajmniej raz zebrano z niej plony. W magazynie na terenie gospodarstwa się bowiem 130 kg wysuszonej już marihuany. Aresztowano mężczyznę, który doglądał upraw.

Na terenie jednej z gmin w Almerii odkryto 125 tys. krzaków konopi indyjskich

Hiszpańska Gwardia Cywilna zlikwidowała w czasie dwóch operacji 14 plantacji konopi z ponad 130 tys. krzaków.

zobacz więcej

Pieniądze ważniejsze niż przyroda


Plantacje marihuany stają plagą w Hiszpanii. I nie chodzi tylko o produkcję narkotyku, uważanego za najpopularniejszy w Europie. Coraz częściej gangi, wybierając trudno dostępne miejsca pod uprawy, niszczą przyrodę.

Najlepszym przykładem takiej rabunkowej działalności było odkrycie przed kilkunastoma dniami trzech plantacji konopi w Noguera Ribagorzana, w górach Agüero i w dolinie isábena. Zorganizowali je mafiosi z Albanii, zatrudniający okolicznych mieszkańców do doglądania roślin. Aby uruchomić uprawę przestępcy wycięli część lasu. Ponadto zaburzyli obieg wody, za sprawą zbudowania przez nich tam i zbiorników do nawadniania plantacji.

Okazało się także, że to właśnie ci plantatorzy odpowiadają za wielki pożar lasu w marcu br. Ogień pochłonął prawie pięć hektarów lasu sosnowego na górze Ayerbe. Do zaprószenia ognia doszło podczas przygotowywania plantacji.

Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne
źródło:
Zobacz więcej