RAPORT

DEBATA W PARLAMENCIE EUROPEJSKIM PO WYROKU TK

Mobbing w ratuszu Trzaskowskiego. Radni PO chronią naczelnik

Radni PO stanęli w obronie naczelnik, która miała stosować mobbing (fot. Jaap Arriens/NurPhoto via Getty Images)
Radni PO stanęli w obronie naczelnik, która miała stosować mobbing (fot. Jaap Arriens/NurPhoto via Getty Images)

Warszawski ratusz ukrywa informacje o jednym z podlegających mu naczelników, którego podwładni oskarżali o wulgarne i agresywne zachowanie, a nawet o mobbing – ujawnił dziennikarz portalu Salon24.pl Marcin Dobski. Dotarł on do utajnionej treści interpelacji, skargi i maila radnych PO, którzy stanęli w obronie urzędniczki i wstrzymali jej dymisję.

„Magazyn śledczy Anity Gargas” ujawnia schemat działania nieuchwytnego „złomiarza”

„Magazyn śledczy Anity Gargas” ujawnia schemat działania Grzegorza N., robiącego miliony na przekrętach handlarza złomem, który od lat skutecznie...

zobacz więcej

Radny z PiS Patryk Górski napisał interpelację do prezydenta Warszawy Rafała Trzaskowskiego, ale ratusz utajnił jej treść.

„Przez wiele lat byłem radnym dzielnicy, wielokrotnie w tym czasie słyszałem o niestosownym zachowaniu pani naczelnik. Początkowo było mi trudno uwierzyć, iż pani naczelniczka w/w wydziału (architektury i budownictwa - red.) może używać słów powszechnie uznanych za wulgarne i że może w jakikolwiek sposób mobbingować pracowników” – wskazano w piśmie, do którego dotarł Dobski.

Górski powołał się na niepodpisaną nazwiskiem skargę, w której czytamy, że kobieta miała być mobbingowana, poniżana, w jej kierunku miały padać wyzwiska.

„To rzeczy, o których cały urząd huczy od dawna, a jednak osoba, która to wszystko powoduje, jest nie do ruszenia. Nie wiem, czy ma jakiś układ, czy może haki na swoich szefów, ale wiem, że mimo licznych skarg na nią nic się w jej sprawie nie dzieje” – napisał.

Ofiara wpadła w depresję


Kobieta wskazała w skardze, że próbowała interweniować u burmistrza, pełnomocnika prezydenta Trzaskowskiego ds. etyki, a później u samego prezydenta. Nie wywołało to jednak żadnej reakcji, tymczasem ofiara musiała poddać się leczeniu, bo wpadła w depresję.

Radny skierował w tej sprawie pytania dotyczące pani naczelnik bezpośrednio do prezydenta Trzaskowskiego oraz do przewodniczącej Rady Miasta Ewy Malinowskiej-Grupińskiej. Na razie pytania pozostają bez odpowiedzi. Ratusz ma czas do końca września, żeby odnieść się do sprawy. Salon24 twierdzi, że coś jest na rzeczy. Rozmówcy potwierdzają, że niestosowne, wulgarne, a nawet agresywne zachowanie naczelnik to powszechna wiedza w urzędzie dzielnicy.

– Były oficjalne skargi, które na pewno znajdują się w kadrach urzędu, ale nie udostępnią ich panu, bo to nie podlega udostępnieniu w trybie dostępu do informacji publicznej. Wiem o dwóch imiennych skargach; jedna z osób już nie pracuje, ale druga nadal jest pracownikiem urzędu – mówi osoba znająca szczegóły sprawy.

Twoje INFO - kontakt z TVP INFO
Co ciekawe, przełożeni chcieli w przeszłości zwolnić albo zdegradować wulgarną panią naczelnik, ale zablokowała to grupa warszawskich radnych Platformy Obywatelskiej, która napisała do burmistrza. Tajemnicą poliszynela jest, że w sprawie naczelnik miał interweniować poseł i sekretarz generalny Marcin Kierwiński, nazywany szarą eminencją warszawskiej PO – zwrócił uwagę Dobski.

Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne
źródło:
Zobacz więcej