RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

Broń zamiast słodyczy. Przemytnicy na celowniku KAS

Większość zatrzymanej broni pochodzi z krajów Ameryki Północnej (fot. KAS)
Większość zatrzymanej broni pochodzi z krajów Ameryki Północnej (fot. KAS)

Broń pneumatyczna i gazowa, kusza, pistolet automatyczny oraz amunicja szły do Polski w przesyłkach pocztowych. Nadawcy deklarowali, że przesyłają słodycze, płatki śniadaniowe, witamy albo buty. Nielegalny towar wpadł w ręce funkcjonariuszy mazowieckiej KAS.

Przemyt broni z Ukrainy

zobacz więcej

W jednej z przesyłek zamiast cukierków i czekoladek, których wartość wyceniono na 20 dolarów, funkcjonariusze znaleźli 3 sztuki broni pneumatycznej.

W innej miały być płatki śniadaniowe i płetwy, a zawierała kuszę, bełt z linką metalową i gumy naciągowe. A w paczce z ramkami do zdjęć, butami oraz witaminami odkryto 150 sztuk amunicji.

Większość przechwytywanej przez KAS broni pochodzi z krajów Ameryki Północnej, gdzie obowiązują inne przepisy dotyczące zakupu i posiadania broni. Mimo że towar pochodzi z legalnie działających sklepów, nie można ściągnąć go, ot tak, do Polski. Wiedzą o tym uczestnicy procederu, dlatego w dokumentach deklarują inne towary o niskiej wartości.

Co mówią krajowe i unijne przepisy


– Zgodnie z przepisami, wysyłką broni mogą zajmować się jedynie operatorzy, którzy świadczą tego rodzaju usługi pocztowe i posiadają stosowne pozwolenia – wyjaśniają celnicy i podkreślają, że z kraju niebędącego w Unii Europejskiej nie wolno przywieźć broni i amunicji bez odpowiedniej zgody i zaświadczenia.

Do tego w Polsce obowiązują specjalne pozwolenia na broń, wydane przez komendantów wojewódzkich policji. Brak takiego pozwolenia zagrożony jest karą pozbawienia wolności od 6 miesięcy do 8 lat. Pobierz aplikację mobilną i oglądaj TVP INFO na żywo

Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne
źródło:
Zobacz więcej