RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

Tusk broni prezydenta Szełemeja: Jest z PO. Jest przyzwoitym człowiekiem

P. o. przewodniczącego Platformy Obywatelskiej Donald Tusk i prezydent Wałbrzycha Roman Szełemej (fot. Maciej Kulczyński/PAP)
P. o. przewodniczącego Platformy Obywatelskiej Donald Tusk i prezydent Wałbrzycha Roman Szełemej (fot. Maciej Kulczyński/PAP)

Specjalistyczny Szpital im. A. Sokołowskiego i media wskazują na liczne nieprawidłowości dotyczące pracy prezydenta Wałbrzycha Romana Szełemeja w miejskim szpitalu. Ich zdaniem, dochodziło do sytuacji, gdy polityk i inny lekarz pobierali wynagrodzenie za ten sam dyżur. Tylko od początku roku Szełemej miał zarobić w placówce setki tysięcy złotych. „PiS chce go zniszczyć. Więc zaczęli. Ale nie mają szans” – skomentował na Twitterze Donald Tusk.

„Jeśli będziesz w Platformie, będę cię k***a bronił jak niepodległości”. Doktryna Neumanna wciąż aktualna

Murem za wszystkimi, którzy mają problemy z prawem, pod warunkiem, że są członkami Platformy Obywatelskiej – to w skrócie „doktryna Sławomira...

zobacz więcej

Prezydent Wałbrzycha Roman Szełemej od lat był zatrudniony w Szpitalu im. A. Sokołowskiego. Z wykształcenia jest bowiem kardiologiem. Ile zarabiał na „dorywczym” stanowisku? Jak informował niedawno „Super Express”, tylko w tym roku polityk otrzymał już ponad 400 tys. zł.

„W samym tylko lipcu szpital wypłacił mu 109 tys. złotych” – napisano.

Zobacz także ->  Koronawirus w Polsce. Nowe dane o zakażeniach i zgonach

W piątek szpital poinformował nagle w oświadczeniu o rozwiązaniu umowy o pracę z prezydentem Wałbrzycha Romanem Szełemejem. Decyzję uzasadniono:

– rażącym naruszeniem podstawowych obowiązków pracowniczych
– powodowaniem dezorganizacji pracy szpitala
– podważaniem kompetencji przełożonej – pełniącej obowiązki dyrektora szpitala
– naruszeniem obowiązku rzetelnego i efektywnego wykonywania pracy
– nieprzestrzeganiem ustalonego czasu pracy i regulaminu pracy
– naruszaniem postanowień regulaminu pracy w zakresie potwierdzania czasu pracy przy użyciu kart zbliżeniowych
– nieprzestrzeganiem ustalonego w zakładzie pracy czasu pracy, w tym samowolnym opuszczaniem szpitala w czasie dyżurów
– nieprawidłowościami w rozliczaniu czasu pracy
– niewykonaniem polecenia pracodawcy
– niewykonywanie obowiązków Lekarza Kierującego Oddziałem Kardiologii

Historia Wałbrzycha na talerzu

zobacz więcej

Lekarz i prezydent? „Zaniedbuje obowiązki”


„W czasie wyznaczonych dyżurów pan Roman Szełemej opuszczał oddział szpitala, angażując do zastępstwa innych lekarzy. Został stwierdzony przypadek, gdy niezgodnie z rzeczywistością pan Roman Szełemej nie wykazał przerwania dyżuru i zastępstwa innego lekarza w sporządzanych miesięcznych zestawieniach czasu pracy, tym samym wprowadzając pracodawcę w błąd" – podał szpital. Co więcej, doszło do sytuacji, gdy Szełemej i inny lekarz pobrali wynagrodzenie za ten sam dyżur.

Zobacz także ->  „Dobrze, że jesteś”. Ruszy kampania przeciwdziałania depresji dla młodych

Dyrekcja szpitala oceniła w komunikacie, że łączenie przez Szełemeja roli lekarza i prezydenta Wałbrzycha odbywało się kosztem zaniedbania obowiązków wobec pacjentów i placówki. 

Tusk o Szełemeju: Haruje jak wół

Nitras znów o „piłowaniu katolików”. Ostry wpis posła Platformy

Jedna z publicystek opisała, jak potencjalni przyszli koalicjanci (Platforma Obywatelska i Lewica) uderzają w katolików. Postawiła tezę, że...

zobacz więcej

„Roman Szełemej. Jest lekarzem. Samorządowcem. Harującym jak wół dla swojego ukochanego Wałbrzycha i swoich pacjentów” – skomentował na Twitterze Donald Tusk.

Jak dodał, Roman Szełemej jest z Platformy i jest przyzwoitym człowiekiem. „Każdy z tych powodów wystarcza, żeby PiS chciał go zniszczyć. Więc zaczęli. Ale nie mają szans” – stwierdził.

Co o zwolnieniu z pracy uważa sam zainteresowany?

Zobacz także ->  Prezydent spotkał się z organizatorami Marszu dla Życia i Rodziny

– Całe podsumowanie mojej 36-letniej pracy i 20-letnie kierowanie oddziałem kardiologii zajęło około trzy minuty. Podawane w uzasadnieniu argumenty są zupełnie niemerytoryczne. Prawdziwą przyczyną wypowiedzenia jest moje niepogodzenie się z tym, że szpital w Wałbrzychu, a w istocie również inne szpitale na Dolnym Śląsku, stoi w obliczu gigantycznego kryzysu, z którym nie chcieliśmy i nie chcemy się pogodzić – komentował w rozmowie z TVN24 Roman Szełemej.

– Stawianie trudnych pytań o przyszłość szpitali, o ich kondycję, o plan jak mają one funkcjonować, jak ma funkcjonować lecznictwo onkologiczne, hematologiczne, spowodowało niestety takie konsekwencje – podkreślał.

Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne
źródło:
Zobacz więcej