RAPORT

DEBATA W PARLAMENCIE EUROPEJSKIM PO WYROKU TK

Pryska czar dawnego magika zdeprawowanego brukselskim komfortem

Donald Tusk (fot. PAP/Wojciech Olkuśnik)
Donald Tusk (fot. PAP/Wojciech Olkuśnik)

Na początku magik, przekonany o swej uwodzicielskiej mocy, rozpakował walizkę, zawierająca nienawiść do PiS. To miała być pierwsza śmiertelna dawka emocji, która powali na ziemię rządzących. Pomysł z apokaliptyczną wizją zła, którym od stóp do głów przesiąknięta jest obecna władza – jedynie dla uatrakcyjnienia kolorystyki obrazu zło przeplatane było nieudolnością i głupotą - nie przyniósł oczekiwanych skutków. Nikt się na ten fałsz nie dał nabrać.

Tusk twierdzi, że odzyskał miliardy dla Polski. Dlaczego TVN nie przerwało transmisji?

Chyba każdy, kto oglądał o godz. 7.30 wywiad Donalda Tuska, dolewał sobie kawy i przecierał oczy myśląc, że nadal śni. Szef PO krytykował politykę...

zobacz więcej

Toteż podczas wrześniowej Konwencji partii były „król Europy” sięgnął do drugiej torby, wydobywając z niej strach przed PiS. Równie silną emocję jak ta pierwsza. I równie fałszywą. Jeszcze bardziej zawodną koncepcję niż ta pierwsza. Strategię straszenia Polexitem. Powtarzaną od kilku lat. Kto ma w to uwierzyć? Czy naprawdę Donald Tusk ma nadzieję, iż uda mu się przekonać Polaków, że Zjednoczona Prawica zamierza dokonać politycznego samobójstwa? Bo tym byłby polexit dla PiS i jego koalicjantów, wobec 80-procentowego poparcia Polaków dla obecności Polski w UE.

Przedziwne jest to zaślepienie Donalda Tuska w wartość polityczną tego argumentu, która praktycznie wynosi zero. Chyba, że lider Platformy zakłada, że jego straszenie ma moc magiczną, a Polacy są tak naiwni, że uwierzą w ukrywaną chęć polexitu przez PiS. Tusk twierdzi, że on nie przypuszcza. On wie. Skąd? Bo ich dobrze zna. Siedzi w ich głowach. Niec się przed nim nie ukryje. Może to nie zaślepienie, tylko konieczność, wynikająca z deficytu atrakcyjnego programu? Aby przesłonić ten brak, Donald Tusk mówi wprost, że nie ma co zawracać sobie głowy programem. Najpierw trzeba dokonać zmiany władzy.

Zdaje się, że Donald Tusk uwierzył, że jest Midasem, którego każde słowo, każde zaklęcie, oskarżenie, każda inwektywa – wręcz zawstydzającym brakiem kultury i smaku była uwaga Tuska wobec Pawła Kukiza - każda przestroga zamieniają się w złotą monetę polityczną, którą wszyscy przyjmują natychmiast bez zastrzeżeń. I zgodnie z intencją ich autora stają się posłusznymi wykonawcami jego zamysłów. W gruncie rzeczy jednego. Odsunięcia PiS od rządzenia.

24 godziny hańby. Tusk i Budka milczą

Czy Donald Tusk i Borys Budka wyciągną konsekwencje po słowach Klaudii Jachiry, albo przynajmniej potępią jej haniebne słowa? – pytali przez całą...

zobacz więcej

Tymczasem niewielkie szanse na zmianę władzy w Polsce po mających się odbyć za dwa lata wyborach, dostrzegają już nawet politycy nieprzychylni PiS -owi. Zwracają uwagę na to, że intensywne dwa miesiące działalności politycznej Donalda Tuska nie przyniosły oczekiwanych efektów. Nie powiększają jego elektoratu kosztem odpływu dotychczasowych zwolenników PiS. W wyniku zabiegów Tuska, do Platformy powróciła jedynie część liberalno-lewicowych zwolenników partii, którzy zbłąkani albo zniechęceni słabością przywództwa partii, znaleźli chwilowe pocieszenie w objęciach Szymona Hołowni. Najlepiej czują się jednak na starych śmieciach, w teatrze politycznym, aranżowanym przez starego lidera. A właściwie nie tyle starego, co zużytego, a przede wszystkim zdeprawowanego luksusowymi warunkami 6-ścio letniego pobytu w Brukseli.

To jest właśnie problem Donalda Tuska. Widome tego oznaki przytłaczały jego wystąpienie na sobotniej Konwencji Platformy. Uleciały gdzieś dawna świeżość i błysk. Przepadły bezpowrotnie. Zostały stare tanie grepsy –„ miało być milion mieszkań, zostało mieszkanie za milion” - wyświechtane chwyty, w sztucznej stylistyce bon tonu. Stare jak on sam. –Nieszczerość, która bije z jego nieudolnie odtwarzanej rzekomej improwizacji gestów, mowy ciała. Jedyne co mu zostało to granie na emocjach. Rozpętuje niszczycielskie żywioły – nienawiść i strach – niosące ze sobą straszne koszta dla Polski. Dla wspólnoty narodowej.

Twoje INFO - kontakt z TVP INFO
Jedyny optymistyczny wątek, jaki mu towarzyszy, to mała szansa spełnienia się jego diabolicznego planu. Nawet przy wsparciu brukselskiego lewacko-liberalnego establishmentu.

To już nie jest ten czarodziej wyciągający królika z kapelusza. Kapelusz podobnie jak sam magik jest w środku pusty. Polacy to widzą i słyszą.

Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne
źródło:
Zobacz więcej