RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

Karnkowski: Dwa pomysły na wyborców

Obserwatorzy zauważają, że efekt Tuska nie zadziałał, czy raczej przestał działać (fot.Adam Chelstowski / Forum)
Obserwatorzy zauważają, że efekt Tuska nie zadziałał, czy raczej przestał działać (fot.Adam Chelstowski / Forum)

Rząd przedstawia w Sejmie projekt ustawy o Rodzinnym Kapitale Opiekuńczym. Zbiór propozycji będących rozwinięciem polityki rozpoczętej od programu 500+ zapewne spotka się znów z oskarżeniami o rozdawnictwo, choć mity na temat negatywnych skutków społecznych tamtego świadczenia zostały już dawno obalone. Opozycja zająć musi się po raz kolejny raz sobą, w czym ważny udział będzie mieć zapowiadana na sobotę Konwencja Krajowa Platformy Obywatelskiej. O tym, że jeden powrót Tuska nie wystarczył, pisze już nawet „Polityka”. Małgorzata Kidawa-Błońska zapowiada więc ważne wystąpienie lidera partii. To na pewno Platformie się przyda.

Gdula: Na Polskim Ładzie skorzystają najbiedniejsi, ale Lewica go nie poprze

Zwiększenie kwoty wolnej od podatku, podwyższenie drugiego progu podatkowego i zmiana sposobu naliczania składki zdrowotnej – to pakiet ustaw dot....

zobacz więcej

Zacznijmy jednak od propozycji rządu. Rodzinny Kapitał Opiekuńczy opierać ma się na świadczeniach, wypłacanych rodzicom na drugie dziecko w wieku od 12. do 36. miesiąca. Łącznie pomoc wynosić ma 12 tys. złotych, wypłacanych w zależności od decyzji świadczeniobiorców przez rok lub dwa lata w ratach po 1000 lub 500 złotych. Pomoc ta ma być nieopodatkowana i całkowicie niezależna od wszystkich innych świadczeń.

Oprócz tego program przewiduje dopłaty w wysokości 400 zł do opieki żłobkowej dla dzieci, nie objętych jego podstawową wersją. Jest to więc odczuwalna i konkretna pomoc dla rodzin. Nawet jeśli nie przełoży się ona w pierwszych latach na duży wzrost dzietności, na pewno świadomość posiadania możliwości skorzystania z kolejnej już formy świadczeń dla rodziców będzie argumentem w rozmowach dotyczących planowania potomstwa.

Zobacz także: Pobierz aplikację mobilną i oglądaj TVP INFO na żywo

W połączeniu z innymi rozwiązaniami, które mogą ułatwić zdobycie własnego dachu nad głową, takie działania stanowią już konkretną pomoc i zachętę. Jeśli ceną za to ma być czytanie i słuchanie kolejnych alarmistycznych tekstów o rodzeniu dzieci w celu uzyskania świadczeń, czy straszliwej stracie, jaką ponosić miałby rzekomo rynek pracy z powodu chwilowego wyłączenia z niego większej liczby kobiet, warto taką cenę zapłacić. Zresztą sam fakt ukierunkowania nowego świadczenia na korzystanie z opieki żłobkowej sprawia, że tego typu argumentacja od początku pozbawiona będzie sensu i podstaw.

Trzecia kadencja PiS wciąż mglistą perspektywą


Ostatnie sukcesy sondażowe PiS zbliżają partię Jarosława Kaczyńskiego do myślenia o trzeciej kadencji rządzenia, wciąż jednak jest to perspektywa mglista. Po pierwsze, ogranicza możliwość konieczności szukania koalicjanta, o którego w przyszłym Sejmie może być bardzo trudno. Drugim potencjalnym problemem może się okazać iluzoryczność obecnego sondażowego skoku, który rządzący zawdzięczają przede wszystkim jednemu, choć bardzo złożonemu tematowi kryzysu granicznego. Niektórzy krytycy władzy już dziś zacierają ręce spodziewając się krótkotrwałości efektu twardej postawy władz w kwestii prowokacji Łukaszenki z udziałem imigrantów.

Niezależnie od tego, czy to przekonanie okaże się uzasadnione, PiS potrzebuje dziś kolejnych tematów, które przywrócą tej partii wizerunek siły społecznego spokoju i stabilizacji, nie w polityce czy nawet na warszawskiej ulicy, a w portfelach i budżetach domowych Polaków. Zadanie to może być utrudnione w sytuacji przemocy ekonomicznej ze strony instytucji unijnych, lecz jeśli nawet w tych nowych warunkach udałoby się go dokonać, będzie to dla rządu olbrzymi plus, mogący przesądzić o otrzymaniu od wyborców kredytu zaufania również na kolejne cztery lata.

Polski Ład i pomoc dla biznesu przy granicy. Posłowie zajmą się ustawami

Marszałek Sejmu Elżbieta Witek przedstawiła projekty, którymi zajmą się posłowie podczas rozpoczynającego się w środę 37. posiedzenia. – Przed nami...

zobacz więcej

A przecież poza opisanym już RKO, tylko w piątek Sejmowi przedstawiono jeszcze inne kluczowe dla Polskiego Ładu projekty, tym razem wychodzące z Ministerstwa Finansów – zwiększenie kwoty wolnej od podatku, o które szerokie grupy wyborców dobijały się do kolejnych rządów już od kilku kadencji, czy emeryturę bez podatku, znacząco poprawiająca sytuację większości polskich seniorów. Dodajmy, że ci ostatni jeszcze jesienią doczekają się również czternastej emerytury.

Do wymienionych już wielkich, lecz dających się opisać hasłowo operacji, które powinny wpłynąć na poczucie stabilizacji szerokich grup społecznych, dochodzą jeszcze rozliczne zmiany w przepisach podatkowych, mających usprawnić rozliczanie się z państwem, lecz również stworzyć korzystne dla płatników rozwiązania promujące inwestycje i innowacje.

Oczywiście każda z tych zmian może być skontrowana argumentami o podwyżkach kilku opłat lub sporej inflacji, od której zdążyliśmy się odzwyczaić, niemniej tradycyjnie o wszystkim tak naprawdę zdecydują pierwsze miesiące i lata obowiązywania nowych regulacji, a kolejna i kluczową weryfikacją będzie wynik wyborczy Prawa i Sprawiedliwości w 2023 roku. Po drodze oczywiście będą one atakowane przez mające łatwy dostęp do mediów grupy, którym niekoniecznie są one na rękę, jednak przypadek 500+ pokazuje, że szczęśliwie czasem nawet zmasowany atak propagandowy przegrywa z własnym poczuciem stabilizacji lub nawet poprawy sytuacji materialnej.


Co jednak ciekawe, najbardziej zagorzałych przeciwników nie są w stanie przekonać żadne argumenty i nie piszę tu nawet o politykach, lecz szeregowych komentatorach, którzy do dziś powielają stereotypy o pobierającej świadczenia i pijącej na umór patologii, w czym nie przeszkadza im nawet opis zupełnie innego stanu rzeczy, przedstawiany w „Gazecie Wyborczej”. A tę trudno przecież oskarżać o prorządowe sympatie, zaś jej stosunek do wszelkich świadczeń budżetowych najlepiej pokazał kilka lat temu tytuł „jak PiS rozdaje nasze pieniądze”, w którym krytyce poddano podwyżki dla pracowników budżetówki. Również tych, których protesty na przestrzeni lat „Wyborcza” gorąco popierała.

Platforma Obywatelska planuje zająć się sobą


Podczas gdy Prawo i Sprawiedliwość zapowiada kluczowe w zamyśle dla większości Polaków zmiany, Platforma planuje zająć się sobą. Gdy kolejni obserwatorzy zauważają, że efekt Tuska nie zadziałał, czy raczej działać przestał (nie można pisać, że w ogóle go nie było, jego obecność osłabiła dramatycznie Szymona Hołownię), PO planuje ucieczkę do przodu poprzez reorganizację partii, której szczegóły poznamy najprawdopodobniej jutro.

Cyrk opozycji na granicy. Tusk wzywa posłów na dywanik

Ponad połowa Polaków negatywnie ocenia happeningi opozycji na granicy z Białorusią. Donald Tusk zaczął więc wzywać parlamentarzystów na rozmowy. –...

zobacz więcej

Czy odpowiedzią Donalda Tuska na badania opinii publicznej, pokazujące, że jego partia większe poparcie uzyskałaby pod hipotetycznym przywództwem Rafała Trzaskowskiego będzie wzmocnienie roli prezydenta Warszawy, czy raczej swojej własnej? Znajomość nawyków Tuska wskazywałaby na tą drugą ewentualność.

Według „Wprost” lider Platformy chce potwierdzić swą pozycję nie tylko w wyborach na szefa partii, w których wystartować ma bez kontrkandydata, lecz również wpływając na obsadę stanowisk regionalnych szefów PO. Najciekawszą plotką jest ta, według której Grzegorza Schetynę na stanowisku szefa regionu dolnośląskiego zastąpić miałby Roman Szełemej, prezydent Wałbrzycha.

Jak na złość dziś akurat przeczytaliśmy w „Super Expressie” informację, że ten sam Szełemej zwolniony został z miejscowego szpitala, którego kierownictwo oskarża go o liczne nadużycia i wielokrotne niedopełnienie obowiązków. Czy to tylko szczęśliwy dla Grzegorza Schetyny zbieg okoliczności? Prawdopodobnie tak, niemniej o Platformie w najbliższym czasie więcej możemy słyszeć w kontekście walk frakcyjnych niż merytorycznych pomysłów dla Polski. Zresztą, powiedzmy sobie szczerze, jak Donald Tusk czytelnikom swej książki, nie jest to przecież żadna nowość.

Przeczytaj także: Krzysztof Karnkowski: Ani słowa po niemiecku

Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne
źródło:
Zobacz więcej