RAPORT

Imigranci na granicy z Białorusią

Kanał Sportowy wrócił na YouTube

Kanał Sportowy wrócił na YouTube (fot. YouTube/Kanał Sportowy Extra)
Kanał Sportowy wrócił na YouTube (fot. YouTube/Kanał Sportowy Extra)

Należący do Mateusza Borka, Michała Pola, Tomasza Smokowskiego i Krzysztofa Stanowskiego Kanał Sportowy wrócił na YouTube. Konto zostało zablokowane około godziny 15.00. Powodem jego zniknięcia miały być „liczne naruszenia regulaminu”.

„Teraz państwo musi chronić wolności słowa przed Big Tech”. Kaleta tłumaczy Amerykanom polski projekt

„My, Polacy, widzieliśmy w ostatnim stuleciu agresywną cenzurę i o wiele więcej. Z niepokojem obserwowaliśmy, jak konsorcjum coraz potężniejszych...

zobacz więcej

„To konto zostało zamknięte z powodu wielokrotnych lub poważnych naruszeń zasad YouTube, które dotyczą spamu, nieuczciwych praktyk i treści wprowadzających w błąd lub innych naruszeń warunków korzystania z usługi” – można było przeczytać w komunikacie na portalu YouTube.

Do sprawy odniósł się na Twitterze wiceminister sprawiedliwości Sebastian Kaleta. „Jednego dnia jesteś, drugiego dnia Cię nie ma. Brak jasnych regulacji dotyczących cenzury w sieci będzie druzgocący” – napisał Kaleta, dodając, że „ustawa wolnościowa powinna być procedowana niezwłocznie”.

Działania ze strony YouTube wywołały liczne reakcje Kanał Sportowy został założony pod koniec 2019 roku.

Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne
źródło:
Zobacz więcej