RAPORT

DEBATA W PARLAMENCIE EUROPEJSKIM PO WYROKU TK

Afera Arlegu i wzburzenie Kropiwnickiego. Dziennikarz: Dlaczego się pan tak denerwuje?

Robert Kropiwnicki (fot. PAP/Piotr Nowak)
Robert Kropiwnicki (fot. PAP/Piotr Nowak)

Uważa pan, że to jest dzisiaj naprawdę najważniejszy temat w Polsce? – pytał wzburzony poseł PO Robert Kropiwnicki prowadzącego audycję w RMF FM Roberta Mazurka. Parlamentarzysta był pytany o aferę Arlegu i o zawiadomienie do CBA, jakie na Kropiwnickiego złożono ws. jego oświadczeń majątkowych.

Poseł PO mówi, co zrobić z uchodźcami. Politycy i dziennikarz wybuchli śmiechem

– Te osoby, które są w obozowisku pod lufami karabinów, po prostu należałoby przyjąć i szybko odesłać legalnie na Białoruś – powiedział w programie...

zobacz więcej

Poseł Kropiwnicki był gościem radia RMF FM. Polityk pytany był o wniosek, jaki w jego sprawie do Centralnego Biura Antykorupcyjnego złożył poseł PiS Krzysztof Sobolewski.

Przypomnijmy, Sobolewski zawnioskował do CBA o przeprowadzenie kontroli rzetelności i prawdziwości oświadczeń majątkowych posła Kropiwnickiego.

Kolekcjoner mieszkań


„W związku doniesieniami medialnymi o pobieranych wynagrodzeniach, stanie majątkowym i składnikach majątkowych pana posła na Sejm Roberta Kropiwnickiego, wnoszę o przeprowadzenie kontroli rzetelności, prawidłowości i prawdziwości oświadczenia majątkowego posła na Sejm RP Roberta Kropiwnickiego z dnia 7 maja 2020 r. oraz uprzednio składanych oświadczeń majątkowych w związku z pełnieniem funkcji publicznych” – brzmi fragment pisma do CBA.

Chodziło o wywiad w RMF FM, gdzie Kropiwnicki pytany o to, czy jest „kolekcjonerem“mieszkań, odparł, że „raczej inwestorem”. Na uwagę dziennikarza, że ma dziewięć mieszkań, Kropiwnicki odparł, że jest posłem zawodowym od 2015 r., a wcześniej pracował w spółce, w której zarabiał więcej niż poseł.

Dziewięć mieszkań Kropiwnickiego. „Zarobiłem”. O co chodziło w aferze „Arlegu”?

Nie milkną echa środowego wywiadu Roberta Kropiwnickiego, w którym poseł PO tłumaczył się ze swoich dziewięciu mieszkań. Jak zapewniał, nie jest...

zobacz więcej

– Jestem posłem zawodowym dopiero od 2015 r., wcześniej długo pracowałem, byłem posłem niezawodowym i pracowałem w spółce, w której zarabiałem dużo lepiej niż poseł – mówił Kropiwnicki. Poseł KO dodał, że była to spółka samorządowa, w której pracował 12 lat i to wtedy odłożył pieniądze na zakup mieszkań.

Kropiwnicki: Nie mam nic do ukrycia


W czwartek polityk pytany, czy CBA sprawdziło to zawiadomienie odparł, że o to trzeba pytać Biuro. – Uważam, że CBA sprawdza co roku nasze oświadczenia, a wtedy było zapotrzebowanie polityczne na tę działalność. Ale ja nie mam nic do ukrycia – zaznaczał parlamentarzysta.

Prowadzący rozmowę Robert Mazurek pytał swojego gościa o aferę Arlegu i o byłą partnerkę polityka Dorotę Struską, „której firma dostała kilkaset tysięcy złotych z agencji Arleg”, którą zarządzał wówczas właśnie Kropiwnicki.

– Wszystko pan pomieszał, nie ma pan o tym zielonego pojęcia – odparł dziennikarzowi polityk. Redaktor zapytał go więc, dlaczego się tak denerwuje, skoro zapewnia, że nie ma nic do ukrycia.

„Wiele obiecaliście i nie dotrzymaliście”. Wpadka posła KO

Polski Ład nie zyskał sympatii przedstawicieli największej partii opozycyjnej. W programie „Woronicza 17” poseł KO Robert Kropiwnicki przestrzegał,...

zobacz więcej

– Uważa pan, że to jest dzisiaj naprawdę najważniejszy temat w Polsce? – pytał Kropiwnicki i żalił się, że rozmowa wraca do tematu sprzed kilku lat.

Próbuje pan wracać do spraw sprzed siedmiu lat, które były wielokrotnie sprawdzane i z których nic nie wynikało. Były wtedy doniesienia do prokuratury i nic z tego nie wynika. Sprawa jest dawno zamknięta – przekonywał poseł PO.

– Pan tak uważa, ja chętnie wpadnę do pańskiej audycji i odpowiem na pana pytania. Natomiast na razie, jeśli pan mi pozwoli, to ja chcę tę sprawę zamknąć – odpowiedział mu Mazurek.

Wtedy dziennikarz mógł przypomnieć aferę Arlegu. – Arleg, agencja samorządowa kierowana przez Kropiwnickiego, w 2013 roku ogłasza przetarg na doradztwo, do przetarg startuje jedno konsorcjum, właścicielem firmy w tym konsorcjum jest Dorota Struska, była partnerka Kropiwnickiego, wpływa jedna oferta i ona wygrywa – mówił Mazurek.

Kropiwnicki stwierdził na to, że dziennikarz „gada głupoty” i wszystko miesza. – Ona nie jest właścicielem, tylko mniejszościowym udziałowcem, nigdy nie uczestniczyła w zarządzaniu tej firmy i nie ma o tym zielonego pojęcia. Pan strasznie brzydko manipuluje – mówił gość audycji. – Zamiast mnie oskarżać niech pan wyjaśni – odparł mu Mazurek.

Polska kupi Abramsy. Kropiwnicki: Nieprzemyślane. Żukowska: Zarzynanie naszego przemysłu [WIDEO]

Kwestia zakupu czołgów Abrams dla Wojska Polskiego podzieliła gości programu „Woronicza 17”. – Jeszcze nie kupiliśmy, dopiero zapytanie wysłaliśmy,...

zobacz więcej

Gdzie pracował Kropiwnicki i ile zarabiał?


Robert Kropiwnicki od 2002 pracował w Agencji Rozwoju Regionalnego Arleg. Rok później został prezesem – opisywał portal legnica.naszemiasto.pl. Jak wskazywali dziennikarze, na tym stanowisku zarabiał około 5,5 tys. zł netto.

W grudniu 2010 roku trafił do Sejmu w miejsce Janusza Mikulicza. Kilka miesięcy później, w kwietniu 2011 roku, Kropiwnicki zrezygnował z funkcji prezesa Arlegu. Jak tłumaczył, ciężko mu było łączyć tę funkcję z obowiązkami posła. Posłem zawodowym wówczas jeszcze nie został. Krótko po tym otrzymał inną posadę w tej samej samorządowej spółce: dyrektora zarządzającego.

Pytania o oświadczenie majątkowe Kropiwnickiego. Jest wniosek do CBA

Poseł PiS Krzysztof Sobolewski zawnioskował do CBA o przeprowadzenie kontroli rzetelności i prawdziwości oświadczeń majątkowych posła KO Roberta...

zobacz więcej

W 2014 roku „Gazeta Wyborcza” opisała aferę, która – jak mówiły tytuły artykułów dziennika – groziła końcem PO w Legnicy.

Afera w Arlegu. „Kumoterstwo”


„Politycy Platformy Obywatelskiej w Legnicy stworzyli układ służący finansowaniu prywatnych przedsięwzięć z pieniędzy publicznych. Korzystali na tym członkowie partii, ich rodziny i znajomi. Płynęły do nich pieniądze z Agencji Rozwoju Regionalnego Arleg, a także z unijnych dotacji. Afera skończyć się może rozwiązaniem struktur PO w Legnicy” – opisywała gazeta.

Dziennikarze cytowali polityków tej partii, którzy o sposobie zarządzania spółką przez Kropiwnickiego i nowego prezesa (Jarosław Rabczenko, wówczas także wiceprzewodniczący PO w Legnicy) mówili: kumoterstwo i łamanie dobrych obyczajów. Kropiwnicki był wówczas także szefem powiatowych struktur Platformy.

„Gazeta Wyborcza” wskazywała, że „pieniądze z Arlegu trafiały na konta prywatnych spółek. m.in. do Agencji Rozwoju Społecznego, w której udziały miała partnerka życiowa Kropiwnickiego Dorota Struska”. Jak skończyła się cała afera?

Kropiwnicki: Przeszliśmy na czerwonym, ale ulica była pusta


Sąd koleżeński PO choć odstąpił od wymierzenia kary wobec Kropiwnickiego i Rabczenki, to uznał część zarzutów wobec nich za zasadne – opisywała „Polska Times”. – Jest bardzo dobrze. Sąd nie uznał naszej winy, oddalił zarzuty. Stwierdził, że to jest tak, jakbyśmy przeszli przez ulicę na czerwonym świetle, ale wtedy, gdy była ona pusta – cieszył się z werdyktu Kropiwnicki.

„Wszyscy się śmialiście z Obajtka”. Poseł PO tłumaczy się z dziewięciu mieszkań

Poseł Platformy Obywatelskiej Robert Kropiwnicki ma dziewięć mieszkań o wartości ponad 2 mln zł. – Jestem inwestorem – oznajmił parlamentarzysta.

zobacz więcej

Nieprawidłowości w Arlegu wykazała jednak kontrola zlecona przez Urząd Marszałkowski.

Kilkadziesiąt tysięcy złotych do partnerki posła PO


„Wykazano, że szefostwo spółki przy organizacji przetargów nie zapewniło równego traktowania potencjalnych wykonawców. W wyniku tego konkursy wygrywały firmy powiązane w różny sposób z szefostwem spółki. Chodzi głównie o Dorotę Struską, prywatnie partnerkę życiową posła Roberta Kropiwnickiego, dyrektora spółki ARLEG” – relacjonowała „Gazeta Wrocławska”.

W dokumentach pokontrolnych wskazano też, że Struska dostawała kolejne pieniądze od samorządowej spółki za wynajmowanie przez firmę powierzchni biurowych, które są jej własnością. „Łącznie z tego tytułu uzyskała prawie 80 tysięcy złotych” – czytamy.

Zobacz także: Poseł PO Robert Kropiwnicki zasłabł w czasie wystąpienia w Sejmie

Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne
źródło:
Zobacz więcej