RAPORT:

#FabrykahejtuPO

Müller o PE: Manifestacja polityczna nie ma wpływu na decyzje polityczne w Polsce

Rzecznik rządu o rezolucji PE (fot. PAP/EPA/JULIEN WARNAND; PAP/Paweł Supernak)
Rzecznik rządu o rezolucji PE (fot. PAP/EPA/JULIEN WARNAND; PAP/Paweł Supernak)

Parlament Europejski po raz kolejny wykracza poza kompetencje przypisane mu w traktatach unijnych – ocenił w środę rzecznik rządu Piotr Müller, komentując projekt rezolucji PE pt. „Wolność mediów i dalsze pogarszanie się praworządności w Polsce”, do którego dotarła PAP. Rzecznik część inicjatyw PE nazwał „manifestacjami politycznymi, które nie mają żadnego wpływu i nie będą miały wpływu na decyzje polityczne w Polsce”.

Beata Szydło do europosłów: Gdzie w traktatach to zapisano?

Unia Europejska jest dla Europejczyków, jest naszym wspólnym domem i ma służyć Europejczykom, a nie instytucjom europejskim, które chcą coraz...

zobacz więcej

Europarlament chce wezwać premiera Mateusza Morawieckiego do wycofania z Trybunału Konstytucyjnego wniosku dotyczącego prymatu prawa w UE – wynika z tekstu rezolucji pt. „Wolność mediów i dalsze pogarszanie się praworządności w Polsce”, do którego dotarła PAP.

Müller ocenił na konferencji prasowej, że „PE po raz kolejny wykracza poza kompetencje przypisane w traktatach unijnych”. – To jest kolejny przykład tego, jak PE staje się niestety miejscem politycznych wojen, a nie konstruktywnej dyskusji o prawodawstwie Unii Europejskiej, ponieważ PE nie ma zwierzchnictwa nad polskim parlamentem, nad polskim rządem – powiedział.

Czy premier odniesie się do rezolucji?


Jak zaznaczył, PE „w gruncie rzeczy ma ograniczone kompetencje w ramach władztwa unijnego, w związku z tym trudno oczekiwać, żeby polski rząd w jakiś sposób miał się odnosić do uchwał PE, które de facto mają charakter politycznych manifestacji”. Zdaniem Müllera „wniosek premiera do TK ma umocowanie w naszej Konstytucji, jest wnioskiem zasadnym”. – Czekamy na rozstrzygnięcie TK w tym zakresie – dodał.

Pytany przez PAP, czy premier odniesie się do rezolucji, odparł: „nie mamy takiego zamiaru”. – Jeżeli chodzi o rezolucje PE, to one – właściwie na każdym posiedzeniu PE – są taką listą oczekiwań, które nie mają nic wspólnego z kompetencjami PE – ocenił. Przypomniał, że Europarlament przyjął we wtorek rezolucję, domagając się, by małżeństwa jednopłciowe i związki partnerskie były uznawane w całej Unii Europejskiej. Jego zdaniem to też wykracza poza kompetencje tego organu.

Obsesja na punkcie Polski. PE szykuje kolejną rezolucję

Pięć największych frakcji Parlamentu Europejskiego przygotowało projekt rezolucji dotyczącej Polski – donosi korespondentka RMF FM w Brukseli. To...

zobacz więcej

– Cała masa takich inicjatyw, które możemy komentować jedynie w taki sposób, że oczywiście to jest pewnego rodzaju manifestacja polityczna, natomiast nie ma żadnego wpływu i nie będzie miała wpływu na decyzje polityczne w Polsce – powiedział.

Co jest w rezolucji PE?


W projekcie rezolucji napisano, że PE „wzywa polskiego premiera, aby nie kwestionował nadrzędności prawa UE nad ustawodawstwem krajowym oraz do wycofania złożonego przed bezprawnym „TK” wniosku o zbadanie konstytucyjności niektórych części traktatów UE”.

Autorzy dokumentu chcą też wezwać do rozdzielenia w Polsce funkcji prokuratora generalnego i ministra sprawiedliwości – zgodnie z zaleceniami Komisji Weneckiej.

Oprócz tego projekt rezolucji zawiera krytykę uchwalonego przez Sejm projektu tzw. ustawy medialnej, który jest określany w dokumencie PE, jako „próba uciszenia krytycznych treści i bezpośredni atak na pluralizm mediów”.

Wniosek popierany przez frakcje EPL, socjaldemokratów, liberałów, Zielonych i Lewicę w Parlamencie Europejskim wzywa w tej sytuacji Komisję Europejską do „skutecznego stosowania postępowań w sprawie uchybienia zobowiązaniom państwa członkowskiego”.

Twoje INFO - kontakt z TVP INFO

Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne
źródło:

Zobacz więcej