RAPORT:

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

„Miesiącami ignorowali prośby z Afganistanu”. Ujawniono korespondencję holenderskiego rządu

Pierwsza prośba została wystosowana 9 marca 2020 r. (fot. Alain Pitton/NurPhoto via Getty Images)
Pierwsza prośba została wystosowana 9 marca 2020 r. (fot. Alain Pitton/NurPhoto via Getty Images)

Rząd Holandii przez wiele miesięcy ignorował prośby swojej ambasador i innych pracowników placówki dyplomatycznej w Kabulu o ewakuację z Afganistanu – wynika z korespondencji dyplomatycznej, do której dotarł dziennik „De Volkskrant”.

Premier Holandii: Nie chcemy uchodźców z Afganistanu

Premier Mark Rutte nie chce afgańskich uchodźców w Holandii. – Afgańczycy, którzy nie mają związku z naszym krajem, nie mogą tu po prostu...

zobacz więcej

Zdaniem informatorów gazety pierwsze prośby miały miejsce już w marcu ubiegłego roku. Nie były one jednak traktowane poważnie przez resort spraw zagranicznych – pisze „De Volkskrant”, podkreślając, że dysponuje dokumentami, które to potwierdzają.

„Błagali, bojąc się o swoje życie”


Wraz z postępami ofensywy talibów personel holenderskiej placówki w Kabulu bezskutecznie naciskał na centralę w Hadze, by rozpoczęła przygotowania do ewakuacji.

Z informacji dziennika wynika, że po raz pierwszy pracownicy ambasady informowali ministerstwo spraw zagranicznych o potrzebie pilnej ewakuacji 9 marca 2020 r. Niespełna dwa miesiące później, 11 maja, w kolejnej korespondencji „błagali o ewakuację, obawiając się o swoje życie” – pisze gazeta.

Jak dodaje, MSZ i urzędnicy odmawiali do czasu, kiedy talibowie zajęli Kabul. Ministerstwo spraw zagranicznych odpiera zarzuty. – Upadek Kabulu był zaskoczeniem dla wszystkich – cytuje przedstawiciela resortu portal NOS.

Zobacz także: Delegacja Holandii rozmawiała z talibami. Poruszono dwa tematy

Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne
źródło:

Zobacz więcej