RAPORT:

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

Politolog: Tusk dokonał sprytnego uniku, schodząc z linii ciosu

Donald Tusk (fot.  Pier Marco Tacca/Getty Images)
Donald Tusk (fot. Pier Marco Tacca/Getty Images)

Gdy Donald Tusk został zapytany o poparcie dla małżeństw LGBT, nie odpowiedział na pytanie. Teraz, gdy Parlament Europejski przyjął rezolucję w tej sprawie, część polityków jego partii była „za”, a inni wstrzymali się od głosu. Jakie jest więc stanowisko PO w tej sprawie? – Temat jest wykorzystywany na poziomie taktycznym – mówi portalowi tvp.info politolog prof. Jacek Reginia-Zacharski. W jego opinii Tusk jest zbyt wytrawnym politykiem, by nie wiedzieć, że takich małżeństw zabrania konstytucja. – Jego działania nie są więc obliczone na wprowadzenie nowych przepisów, ale walkę o nowy elektorat – przekonuje.

Ojciec prezydenta o LGBT: Ideologia gender jest społecznie szkodliwa

Prof. Jan Tadeusz Duda został zapytany o uchwałę ws. obrony tradycyjnej rodziny. – Naprawdę, trudno w tej deklaracji znaleźć jakieś przejawy...

zobacz więcej

Politycy Lewicy i część europosłów Platformy poparli w PE rezolucję dotyczącą LGBT. W dokumencie stwierdzono, że małżeństwa zawarte w jednym państwie Unii powinny być uznawane we wszystkich krajach członkowskich.

– To tworzenie równoległych strumieni prawnych. Ma się to sprowadzać do tego, że prawo dowolnego państwa członkowskiego będzie mogło być zaskarżane przez TSUE. Rozwiązanie przyjęte przez jedno państwo ma bowiem obowiązywać we wszystkich pozostałych, chociaż mają one odmienne systemy prawne. To może prowadzić do zdemolowania krajowych systemów prawnych. Bruksela chce mieć prawo kwestionowania ich w każdej chwili – ocenia w rozmowie z portalem tvp.info prof. Jacek Reginia-Zacharski.

Zobacz także:   Kwaśniewski krytykuje Lewicę. Chodzi o LGBT

Politolog zaznacza, że w Unii Europejskiej nie tylko polska Konstytucja wyklucza małżeństwa tej samej płci.

– Co ważne, mówimy o rezolucji PE, więc nie jest to prawo stanowione, ale rzeczywiście Parlament osiągnął już dużą zdolność aspirowania procesów i w przyszłości będzie gęstniał nacisk na przyjęcie takich kontrowersyjnych rozwiązań – przyznaje ekspert.

Przypomina, że narzucenie Polsce zupełnie nowych rozwiązań wykluczają także unijne traktaty, stąd Bruksela będzie teraz szukała rozwiązań, by obejść obecne prawo.

Jarosław Kaczyński o polexicie. Zdecydowane stanowisko prezesa PiS

Nie będzie żadnego polexitu, to wymysł propagandowy, który po wielokroć był stosowany wobec nas; chcemy być w UE, ale jednocześnie chcemy pozostać...

zobacz więcej

Co planuje Tusk ws. LGBT?


Pojawiają się więc pytania, czy gdyby wybory w Polsce wygrała opozycja, Platforma Obywatelska rzeczywiście będzie dążyć do zalegalizowania małżeństw jednopłciowych i adopcji dzieci przez pary LGBT. Donald Tusk zapytany na Campus Polska, czy poprze małżeństwa osób tej samej płci, stwierdził, że popiera związki partnerskie tej samej płci.

Zobacz także:   „Dlaczego Plus współpracuje z kobietą, która chce jeb** 50 proc. Polaków za inne poglądy?” Kontrowersje po słowach Bąk

– Dokonał sprytnego uniku schodząc z linii ciosu. Na gruncie prawa, gdyby PO miała nawet wolę podążania za unijnym mainstreamem, niezbędna byłaby zmiana konstytucji. Tu wszystko zależałoby od ewentualnego układu sił w Sejmie – zaznacza Jacek Reginia-Zacharski.

Profesor z UŁ wskazuje, że w dzisiejszych realiach miażdżąca wygrana opozycji jest mało prawdopodobna, więc zbudowanie konstytucyjnej większości byłoby bardzo skomplikowane.

Rezolucja o LGBT+. Tak głosowali polscy europosłowie [NAZWISKA]

Parlament Europejski przyjął rezolucję dotyczącą „małżeństw” jednopłciowych i związków partnerskich, które „powinny być uznawane w całej Unii”....

zobacz więcej

– Szukano by więc protez prawnych, które wbrew obowiązującej konstytucji, implementowałyby oczekiwaną rzeczywistość – stwierdza politolog.

Przekonuje, że teraz Platforma gra tym tematem na poziomie taktycznym. – Tusk jest zbyt wytrawnym politykiem, by nie zdawać sobie sprawy, że wprowadzenie małżeństw jednopłciowych byłoby skomplikowane zarówno na poziomie akceptacji społecznej, jak i na gruncie prawnym – wskazuje.

Zobacz także:   Obsesja na punkcie Polski. PE szykuje kolejną rezolucję

Ocenia, że mamy więc raczej do czynienia z działaniem taktycznym, które nie jest obliczone na wprowadzenie nowych przepisów, a ma na celu walkę o nowe grupy elektoratu.

Gdańsk chce wydać 45 mln zł. Płażyński ostrzega: Kupujemy coś, co jest nasze

Władze Gdańska poinformowały, że odkupią od Francuzów posiadane przez nich 51 proc. udziałów przedsiębiorstwa wodociągowo-kanalizacyjnego Saur...

zobacz więcej

Platforma zmienia przekaz


Politologa zapytaliśmy również o podnoszoną przez internautów kwestię ciągłych nieobecności Tuska. Ostatnio polityk PO na tydzień zniknął z polskiej polityki. Potem okazało się, że był w Brukseli. Udzielił krótkiego wywiadu stacji TVN i znów „słuch po nim zaginął”.

To serial, który obserwujemy. Być może taka właśnie jest taktyka komunikacyjna. Może chodzi o to, by część Polski regularnie czekała na kolejny odcinek i wstrzymywała oddech w napięciu, jakim to nowym gwoździem w swojej retoryce tym razem posłuży się Tusk. PO musi opracować jakiś pomysł – tłumaczy Reginia-Zacharski.

Zobacz także:   Brudziński o rezolucji PE ws LGBT: Bełkot, nie ma nic wspólnego z traktatami

Dodaje, że powrót Tuska opierał się na „zaskakującym poziomie przekazu negatywnego i kopaniu w PiS”. W końcu zauważono, że ten przekaz zaczyna się wypalać i przestaje być efektywny. – Szukają więc dołożenia komponentu pozytywnego, który może ciężko im znaleźć. Zamiast tego stawiają więc na budowanie napięcia – stwierdza.

Przyznaje jednak, że głównym celem powrotu Tuska było odbudowanie pozycji PO wśród opozycji. To się udało, a Platforma przeskoczyła Polskę 2050 w sondażach. W związku z tym, Tusk może być zadowolony.

Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne
źródło:
Zobacz więcej