RAPORT:

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

Rezolucja LGBT+. „Typowy przykład dyktatury neomarksistowskiej”

– To typowy przykład dyktatury neomarksistowskiej. Tego typu działania Parlamentu Europejskiego należy z całą stanowczością potępić, ponieważ jest to kwestia ideologiczna – tak ocenił w programie w programie „O co chodzi” rezolucję Parlamentu Europejskiego w sprawie „praw osób LGBTIQ” wiceminister edukacji Tomasz Rzymkowski.

Rezolucja o LGBT+. Tak głosowali polscy europosłowie [NAZWISKA]

Parlament Europejski przyjął rezolucję dotyczącą „małżeństw” jednopłciowych i związków partnerskich, które „powinny być uznawane w całej Unii”....

zobacz więcej

Europarlament przyjął we wtorek rezolucję, domagając się, by „małżeństwa” jednopłciowe i związki partnerskie były uznawane w całej Unii Europejskiej. Przeciwko tym postulatom głosowali wszyscy eurodeputowani PiS. Reprezentanci PO w PE w większości wstrzymali się od głosu, a SLD i Wiosny – poparli rezolucję.

W rezolucji w sprawie „praw osób LGBTIQ” w UE, przyjętej 387 głosami do 161, przy 123 wstrzymujących się od głosu, Parlament Europejski podkreślił, że obywatele ci powinni mieć możliwość pełnego korzystania ze swoich praw, w tym prawa do swobodnego przemieszczania się, w całej Unii.

Przeciwko rezolucji opowiedzieli się wszyscy biorący udział w głosowaniu europosłowie PiS: Adam Bielan, Ryszard Czarnecki, Anna Fotyga, Patryk Jaki, Krzysztof Jurgiel, Karol Karski, Beata Kempa, Izabela Helena Kloc, Zdzisław Krasnodębski, Elżbieta Kruk, Zbigniew Kuźmiuk, Ryszard Legutko, Beata Mazurek, Andżelika Możdzanowska, Tomasz Poręba, Elżbieta Rafalska, Bogdan Rzońca, Jacek Saryusz-Wolski, Beata Szydło, Dominik Tarczyński, Grzegorz Tobiszowski, Witold Waszczykowski, Jadwiga Wiśniewska, Anna Zalewska i Kosma Złotowski.

Za rezolucją głos oddało troje eurodeputowanych Platformy Obywatelskiej: Bartosz Arłukowicz, Danuta Huebner i Janina Ochojska, a także przedstawiciele SLD i Wiosny: Marek Balt, Marek Belka, Robert Biedroń, Włodzimierz Cimoszewicz, Łukasz Kohut, Bogusław Liberadzki i Leszek Miller. „Za” były również Sylwia Spurek i Róża Thun.

Od głosu wstrzymali się: Magdalena Adamowicz, Jerzy Buzek, Jarosław Duda, Tomasz Frankowski, Andrzej Halicki, Ewa Kopacz, Janusz Lewandowski, Elżbieta Łukacijewska, Jan Olbrycht i Radosław Sikorski. Reprezentanci PSL nie wzięli udziału w głosowaniu.

Antygejowskie napisy na siedzibie biura organizacji LGBT w Rotterdamie

Biuro organizacji działającej na rzecz osób LGBT w Rotterdamie zostało oszpecone hasłami antygejowskimi. Do ataku na siedzibę COC doszło w nocy z...

zobacz więcej

Model rodziny


W rezolucji stwierdzono, że „małżeństwa” lub zarejestrowane związki partnerskie zawarte w jednym państwie członkowskim powinny być uznawane we wszystkich państwach członkowskich w jednolity sposób, a „małżonkowie” i partnerzy tej samej płci powinni być traktowani tak samo jak ich „odpowiednicy” przeciwnej płci.

W związku z orzeczeniem Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości, który uznał, że przepisy dotyczące „małżonków” zawarte w dyrektywie o swobodnym przepływie osób mają zastosowanie również do par tej samej płci, Komisja powinna podjąć działania wobec Rumunii, gdzie rząd nie zaktualizował krajowego ustawodawstwa, aby uwzględnić to orzeczenie – domagają się posłowie.

Rezolucja wzywa również wszystkie kraje UE do uznania osób dorosłych wymienionych w akcie urodzenia dziecka za jego prawnych rodziców. Posłowie chcą, by „tęczowe rodziny” miały takie samo prawo do łączenia rodzin, jak pary przeciwnej płci i ich rodziny.

Posłowie uznali również, że „społeczności LGBTIQ” w Polsce i na Węgrzech doświadczają dyskryminacji i wezwali w związku z tym UE do wszczęcia postępowań w sprawie uchybienia zobowiązaniom państwa członkowskiego, zastosowania środków sądowych i narzędzi budżetowych przeciwko Warszawie i Budapesztowi. Europoseł PiS Patryk Jaki powiedział PAP, że głosował przeciw rezolucji. – To jest kolejne, bezczelne łamanie prawa, traktatów i dobrego obyczaju, i zasad dyplomacji, dlatego że ta rezolucja mówi o narzuceniu innym państwom spraw z zakresu prawa rodzinnego, kultury, etyki, moralności, religii, czyli wszystkich obszarów, które są wyłączną kompetencją państwa członkowskiego. I urzędnicy unijni celowo łamią praworządność, próbują przeforsować coś, o czym wiedzą, że Polacy się na to nie zgadzają, traktując Polskę jako swoją kolonię – powiedział Jaki.

– I mają też swój konkretny cel, żeby w ten sposób postępować – mianowicie chodzi im o to, że oni mają pełną świadomość, że jeżeli rozmyją Polskę od strony aksjologicznej, tożsamościowo-historyczno-moralnej, jeżeli zniszczą te wszystkie polskie podwaliny – czyli poczucie silnej, własnej tożsamości, odrębnej od innych państw, jeżeli to zniszczą, to Polska będzie dużo łatwiejsza kulturowo do kolonizacji, potem gospodarczo, i dużo mniej i rzadziej będzie się stawiała. I nie będzie aspirowała do tej roli, do której dzisiaj aspiruje, do roli partnera, Polska chce być tak samo traktowana jak Niemcy czy Francja – mówił europoseł.

Twoje INFO - kontakt z TVP INFO
Pytany, co z formalnego punktu widzenia oznacza dla Polski przyjęcie rezolucji, Jaki powiedział: „Dla Polski ona nie jest wiążąca, natomiast jest zobowiązaniem do pewnego działania dla Komisji Europejskiej. Sama rezolucja nie jest źródłem prawa, natomiast jest tworzeniem takiej obudowy – zobowiązań i presji do działania na Komisję Europejską, która będzie musiała się za jakiś czas rozliczyć (ze swoich działań w tej sprawie) z PE”.

Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne
źródło:
Zobacz więcej