RAPORT

Imigranci na granicy z Białorusią

Protestujący medycy nie przyszli. Minister zdrowia mówi, co dalej

Chcieliśmy porozmawiać o realności postulatów protestujących medyków; niestety, moje zaproszenie nie spotkało się z zainteresowaniem – powiedział minister zdrowia Adam Niedzielski. Na konferencji prasowej komentował brak przedstawicieli strajku na zapowiedzianym spotkaniu. Jego zdaniem to obawa przed „prowadzeniem merytorycznego dialogu” i „rozmową na argumenty”. Wyjaśnił też, co w liczbach oznaczają postulaty lekarzy.

Resort zdrowia podliczył koszty postulatów medyków. Znamy kwoty

Na sobotę na godz. 12 w Warszawie zaplanowano protest Pracowników Ochrony Zdrowia. Manifestujący przejdą z pl. Krasińskich przed Sejm i Kancelarię...

zobacz więcej

Ogólnopolski Komitet Protestacyjno-Strajkowy postuluje m.in. znacznie szybszy i większy niż planowany wzrost nakładów na system opieki zdrowotnej (do 8 proc. PKB), zwiększenie wynagrodzeń pracowników ochrony zdrowia (do poziomów średnich w OECD i UE względem średniej krajowej) i zwiększenie liczby pracowników pracujących w systemie.

Niedzielski o postulatach medyków


– Celem dzisiejszego spotkania miało być wyjaśnienie wątpliwości i rachunków związanych z postulatami. Postulaty zaprezentowane przez komitet protestacyjny wymagają poniesienia nakładów rzędu 100 mld rocznie – to głównie zwiększenie wynagrodzeń (koszt 65 mld zł rocznie). Propozycja, żeby trzykrotność średniej wynagrodzenia zarabiał lekarz po specjalizacji, oznacza, że to minimalne wynagrodzenie powinno wynosić 18 tys. – mówił na konferencji Niedzielski.

Szef resortu zdrowia tłumaczył, że rozmowy miały dotyczyć „realności tych postulatów” oraz przedyskutować, co oznaczają one dla funkcjonowania całego państwa. – Niestety, moje zaproszenie nie spotkało się z zainteresowaniem – przyznał i dodał, że w spotkaniu mieli wziąć udział wiceministrowie, w tym powołany we wtorek wiceminister ds. dialogu Piotr Bromber, a także m.in. szef NFZ. – Moim zdaniem oznacza to pewną bojaźliwość, jeśli chodzi o prowadzenie merytorycznego dialogu, rozmawiania na argumenty – skomentował postawę medyków Niedzielski.

Lider strajku medyków: „To fotomontaż, nie było takich transparentów”. Na pewno?

Jesteśmy apolityczni, na proteście nie było plakatów z ośmioma gwiazdkami; to fotomontaż – zapewnia przewodniczący Porozumienia Rezydentów Wojciech...

zobacz więcej

Jak podkreślał, problemy w systemie opieki zdrowotnej narastają, a on „nie może czekać na jakąś ewentualną skłonność do rozmowy po stronie protestujących”.

Co dalej? Dyskusja w czwartek


– Dlatego zdecydowałem, by o problemach sygnalizowanych w postulatach komitetu protestacyjnego porozmawiać na forum zespołu trójstronnego. Chciałbym, żeby na tym forum w najbliższy czwartek przedyskutować kwestię, co dalej z minimalnymi wynagrodzeniami. Mamy zarysowaną ścieżkę wzrostu nakładów (na służbę zdrowia – red.) do 7 proc. PKB. Chciałbym też, by ten wzrost został przełożony również na wzrost minimalnego wynagrodzenia w systemie opieki zdrowotnej – podkreślił minister.

Swoją nieobecność na spotkaniu już w poniedziałek zapowiadali protestujący medycy – tłumacząc to deklaracjami rządzących, że w rozmowach nie weźmie udziału premier Mateusz Morawiecki. Jak tłumaczył wiceminister Waldemar Kraska, „jest na to za wcześnie”.

Zobacz także: Jak zmieniały się zarobki medyków. Te dane mówią wszystko

Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne
źródło:
Zobacz więcej