RAPORT

Imigranci na granicy z Białorusią

Błaszczak: Granica bezpieczna dzięki stanowi wyjątkowemu. Ten sam środek stosują Litwa i Łotwa

– Wprowadzenie stanu wyjątkowego w rejonie granicznym zminimalizowało zagrożenie połączenia kryzysu migracyjnego z ćwiczeniami Zapad, co byłoby czymś bardzo poważnym. Dzięki wprowadzeniu stanu wyjątkowego polska granica jest bezpieczna – mówił w rozmowie z TVP Info minister obrony narodowej Mariusz Błaszczak. Szef MON przypomniał, że „stan wyjątkowy jest również na Litwie i na Łotwie, a więc stosujemy te same środki, żeby zapewnić bezpieczeństwo”.

Stan wyjątkowy. Sejm zdecydował ws. rozporządzenia prezydenta

Sejm nie zgodził się na uchylenie rozporządzenia prezydenta Andrzeja Dudy w sprawie wprowadzenia stanu wyjątkowego w pasie przygranicznym z...

zobacz więcej

Stan wyjątkowy spowodował to, że zminimalizowane zostało zagrożenie w postaci prowokacji. Pamiętajmy, że ćwiczenia Zapad z udziałem wojsk rosyjskich toczą się również na Białorusi. Dziś na poligonie w okolicach Brześcia, a więc niemalże przy naszej granicy, odbywał się desant rosyjskich jednostek wojskowych – przypomniał w programie „Gość Wiadomości” minister obrony.

Ćwiczenia wojskowe również w NATO



Polityk zauważył, że na Łotwie stacjonują żołnierze Wojska Polskiego z 9 Brygady Kawalerii Pancernej, dodatkowo na ćwiczenia taktyczne w tym kraju udali się żołnierze z 17 Brygady Zmechanizowanej z województwa lubuskiego. – W Polsce również toczą się ćwiczenia na poligonie w Nowej Dębie. Tam została dyslokowana 12 Brygada Zmechanizowana i inne oddziały z 12 Dywizji Zmechanizowanej – wyliczał Mariusz Błaszczak. – Żołnierze Sojuszu Północnoatlantyckiego ćwiczą wspólnie – podkreślił.

Zobacz także: Pobierz aplikację mobilną i oglądaj TVP INFO na żywo

Odnosząc się do skali zaangażowania wojsk rosyjskich i białoruskich – w ćwiczeniach Zapad bierze udział 200 tys. żołnierzy – minister zwrócił uwagę, że manewry toczą się na 14 poligonach, „przede wszystkim w Rosji”. – Ale także na na Bialorusi. A istotne było zagrożenie w postaci prób przełamania granicy Polski przy wykorzystaniu presji migracyjnej. Wprowadzenie stanu wyjątkowego w rejonie granicznym zminimalizowało zagrożenie połączenia tych dwóch zagrożeń, a więc kryzysu migracyjnego z ćwiczeniami Zapad, co rzeczywiście byłoby czymś bardzo poważnym – mówił Błaszczak. Jak ocenił, to właśnie wprowadzenie stanu wyjątkowego „spowodowało, że sytuacja jest opanowana”. W tym kontekście za „działanie na szkodę Rzeczypospolitej, groźne dla bezpieczeństwa naszej ojczyzny” uznał „haniebne wycieczki polityków opozycji”, „presję na polską Straż Graniczną, na żołnierzy Wojska Polskiego, którzy strzegą granicy polskiej”.

Stan wyjątkowy. Większość badanych popiera decyzję rządu. Złe wieści dla opozycji

Większość badanych uważa za słuszną decyzję rządu o wprowadzeniu stanu wyjątkowego przy granicy z Białorusią – wynika z sondażu IBRiS dla Polsatu....

zobacz więcej

Pytany, dlaczego właśnie w Polsce opozycja urządzała tego rodzaju happeningi powiedział, że „albo mamy do czynienia na Litwie i Łotwie z mądrzejszą opozycją, albo mamy do czynienia w Polsce z ludźmi, którzy są gotowi zrobić wszystko, żeby zaszkodzić Polsce, zaszkodzić naszej ojczyźnie w imię tego, że próbują obalić rząd”. 


 – Niestety w naszej hitorii, w XVIII w., tak już było. Z tym, że wtedy mieliśmy wspólne państwo z przede wszystkim z Litwą. Jak widać Litwini wyciągnęli wnioski z tych złych wydarzeń z XVIII w. Niestety w Polsce wciąż część klasy politycznej, opozycja, która sama siebie nazywa totalną, próbuje wywołać kryzys albo poprzez ulicę, albo poprzez zagranicę – mówił gość TVP Info. Odnosząc się do słów Władysława Frasyniuka, który w TVN wyzywał polskich żołnierzy strzegących granic od „psów” i „śmieci”, minister obrony uznał je za haniebne. – Również były prezydent powielał te haniebne słowa – przypomniał.

Twoje INFO - kontakt z TVP INFO

Mariusz Błaszczak wyraził przekonanie, że takie działania opozycji wpisują się w scenariusz pisany w Mińsku i na Kremlu, w działania, w które zaangażowani są handlarze ludźmi.

Putin na poligonie. Śledził działania bojowe robotów

Prezydent Rosji Władimir Putin oglądał w poniedziałek na poligonie Mulino w obwodzie niżnienowogrodzkim przebieg manewrów strategicznych...

zobacz więcej



– Mamy do czynienia z postawą godną potępienia, z uderzeniem w bezpieczeństwo Rzeczypospolitej. To wszystko było wpisywaniem się w scenariusz, który powstał za wschodnią granicą naszego kraju, nie ulega żadnej wątpliwości, że to reżim Łukaszenki jest odpowiedzialny za próbę wywołania kryzysu migracyjnego, bo przecież to na Białoruś są ściągani ludzie z Syrii, z Iraku, którzy następnie są łudzeni tym, że przejdą przez granicę i dotrą na zachód Europy. Płacą zresztą za to pieniądze i to stosunkowo duże pieniądze, a więc w ten cały proceder zaangażowani są handlarze ludźmi. A widać, że część polskiej opozycji w ten scenariusz się wpisywała. I wpisuje się wciąż, bo wciąż słyszymy tego rodzaju komentarze. Wszyscy doskonale wiemy, że reżim Łukaszenki utrzymuje się przy władzy tylko dlatego, że ma poparcie Kremla, a więc można powiedzieć szerzej: że te działania wpisują się w scenariusz, który powstał daleko na wschodzie – przekonywał.

Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne
źródło:
Zobacz więcej