RAPORT

DEBATA W PARLAMENCIE EUROPEJSKIM PO WYROKU TK

Wyszyński, jakiego dotąd nie znaliśmy. Poruszająca historia

„Wyszyński – zemsta czy przebaczenie” w kinach od 17 września (fot. High Hope Films)
„Wyszyński – zemsta czy przebaczenie” w kinach od 17 września (fot. High Hope Films)

W dniu beatyfikacji kard. Stefana Wyszyńskiego i matki Róży Czackiej odbyła się uroczysta premiera filmu „Wyszyński – zemsta czy przebaczenie”. Twórcy produkcji nie zawiedli. Nie tylko opowiedzieli światu mało znaną historię pracy kapelana w powstańczym szpitalu, ale dzięki świetnej grze aktorskiej, muzyce i zdjęciom nadali przedstawionym scenom wyraz autentyczności. Film kręcono w miejscach, gdzie rozgrywały się przedstawione sceny, a większość wykorzystanych rekwizytów to przedmioty z II wojny światowej należące często do samego kardynała czy matki Czackiej. To sprawia, że ekranizacja jest nie tylko biografią duchownych, ale trzymającym w napięciu filmem akcji o ważnym fragmencie historii Polski.

Kościół ma nowych błogosławionych. Kiedy wypadają ich wspomnienia?

Papież Franciszek włączył do grona błogosławionych kard. Stefana Wyszyńskiego, prymasa Polski, oraz Matkę Elżbietę Czacką – fundatorkę Zgromadzenia...

zobacz więcej

Premiera filmu odbyła się kilka godzin po mszy beatyfikacyjnej. W warszawskim Multikinie Złote Tarasy pojawili się m.in. prezydent RP Andrzej Duda, marszałek Sejmu Elżbieta Witek i minister obrony narodowej Mariusz Błaszczak.

Ponieważ film jest elementem obchodów stulecia niepodległości Polski i wyniesienia na ołtarze dwójki wybitnych rodaków, nikt nie ukrywał, że oczekiwania są duże. Po obejrzeniu „Wyszyński – zemsta czy przebaczenie” mogę jednak przyznać, że twórcy tego fabularnego filmu biograficznego stanęli na wysokości zadania.

Zobacz także:   Rola kardynała Stefana Wyszyńskiego w Kościele i Polsce

Chociaż tak wiele wiemy o kard. Stefanie Wyszyńskim, jego nauczaniu i dyplomacji, którą latami prowadził z reżimem komunistycznym, teraz poznajemy zupełnie nową twarz księdza porucznika. Widzimy, jak kształtował swój charakter i układał relacje z ludźmi.

Poruszające są m.in. dialogi duchownego z niemieckim żołnierzem. Wyszyński szuka odpowiedzi, jak rozmawiać z takim człowiekiem. Jak spowiadać nazistę, który z łatwością przyznaje się do zabijania Polaków i Żydów, oczekuje rozgrzeszenia, ale nie okazuje skruchy. Niewątpliwie były to ważne przeżycia, mające wpływ na późniejsze relacje prymasa Polski z komunistami, a tym samym na losy Polski.

Widzimy też księdza, który żyje z ludźmi i dla ludzi. Który cieszy się z nimi i cierpi z nimi. To obraz, który być może coraz rzadziej obserwowany dziś w Kościele, niewątpliwie powinien być dla niego (zarówno dla duchownych, jak i wiernych) wzorem, do którego warto dążyć.

„Dzisiejsza beatyfikacja ma wymiar religijny i państwowy”. Kard. Nycz w TVP Info

Dzisiejsza beatyfikacja kardynała Stefana Wyszyńskiego, Prymasa Tysiąclecia i matki Róży Czackiej, założycielki ośrodka dla niewidomych w Laskach,...

zobacz więcej

„Wyszyński – zemsta czy przebaczenie” to również znakomita rola pierwszoplanowa Ksawerego Szlenkiera – pamiętanego przez wielu widzów Telewizji Polskiej z kultowego serialu „Czas honoru”. Być może także doświadczenia zebrane przy tamtej produkcji sprawiły, że aktor tak wiarygodnie przedstawił tu inny fragment wydarzeń okresu II wojny światowej.

Zobacz także:   Spektakularny film o kard. Wyszyńskim wchodzi do kin. Gwiazdy w obsadzie

Z kolei w postać matki Róży Czackiej wcieliła się Małgorzata Kożuchowska. W pierwszych scenach filmu widz uświadamia sobie nagle, że chyba pierwszy raz w życiu widzi tę aktorkę grającą osobę niewidomą. Przez myśl szybko przechodzi świadomość, jak niełatwe jest to zadanie. Kożuchowska radzi sobie z nim świetnie. Może właśnie dlatego tutaj pojawił się mój największy niedosyt.

W czasie trwania filmu miałem chęć poznania tej postaci bliżej, zrozumienia jej i odkrycia na nowo. Film był jednak przede wszystkim opowieścią o kardynale. Z drugiej strony obecne na sali kinowej siostry zakonne z Towarzystwa Opieki nad Ociemniałymi w Laskach i tak zdawały się być rozpromienione, widząc swoją założycielkę na wielkim ekranie.



Przed rozpoczęciem premiery twórcy filmu ujawnili, że wśród wykorzystanych rekwizytów znajdowały się oryginalne elementy wyposażenia gabinetu matki Róży Czackiej oraz powstańczego szpitala. Pudełko po butach, w którym bańki lekarskie przetrzymywał Stefan Wyszyński, to to samo, z którym na ekranie widzimy księdza porucznika. Również wiele scen przedstawiających młodych żołnierzy kręconych było właśnie w podwarszawskim Kampinosie, w którym walczyli z niemieckim okupantem 80 lat temu. To wszystko nadaje filmowi autentyczności.

Twoje INFO - kontakt z TVP INFO
„Wyszyński – zemsta czy przebaczenie” jest więc filmem historycznym, biograficznym, a dla wierzących niesie dodatkowy atut odkrycia na nowo prymasa Polski i jego dylematów w czasie wojny. Ale niewątpliwie jest to również ekranizacja mająca odpowiednie tempo i skupiająca uwagę widza od pierwszej do ostatniej minuty. To film, na który zdecydowanie warto wybrać się do kin.

Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne
źródło:
Zobacz więcej