RAPORT

DEBATA W PARLAMENCIE EUROPEJSKIM PO WYROKU TK

Donald Tusk – zawodowy producent fake-newsów

Donald Tusk (fot.  PAP/Paweł Supernak)
Donald Tusk (fot. PAP/Paweł Supernak)

Dokonując krótkiego podsumowania ponad dwumiesięcznej działalności Donalda Tuska po jego powrocie do polskiej polityki, mogę z dużym przekonaniem powiedzieć, że jej istota sprowadza się do tego, że zarówno jeśli idzie o oskarżenia wobec obecnej władzy jak i opowieści o własnych, niemal nieograniczonych wpływach na decyzje Unii Europejskiej, są niczym innym jak fake-newsami. Donald Tusk produkuje je na potęgę każdego dnia, w każdej godzinie. O szczególnej konstrukcji tuskowych fake-newsów powiem później. Na początek zdradzę tylko, iż rzekomy spryt autora w ich tworzeniu już z daleka nieładnie pachnie. Zanim przejdę do szczegółów, wspomnę o kilku ogólnych sprawach związanych z byłym „królem Europy”.

Tusk się schował, liberalna opozycja to dziś Franek Sterczewski

W momencie, gdy pojawił się realny problem, groźba kryzysu uderzającego w Polskę i polskie społeczeństwo, Donald Tusk zrobił to, co zwykle – gdzieś...

zobacz więcej

Zwolennicy Donalda Tuska po raz kolejny będą z satysfakcją wypominać, że nie ma dnia, aby prorządowe media nie wysmażyły jakiegoś kalumnia na ich idola. Zwykle dodają, że to dowód, iż Donald Tusk, będąc międzynarodową gwiazdą polityki, zagraża obozowi władzy.

Dlaczego o Tusku?


Więc tacy najemnicy jak ja, próbują bezskutecznie uszczuplić jego wielkość. Wyjaśniam więc po pierwsze, że to Donald Tusk swoimi często prowokacyjnymi, kłamliwymi wypowiedziami sam zabiega o to, aby nieustannie mówiły o nim media. Po wtóre, piszę o nim przede wszystkim dlatego, że jest bodajże największym szkodnikiem polskiej polityki od blisko dwóch dekad.

Pobierz aplikację mobilną i oglądaj TVP INFO na żywo

Nie sposób nie zauważyć – zgadzają się z tym inne partie opozycyjne poza Platformą Obywatelską - że od pierwszych godzin swego powrotu do Polski, a mija już prawie dwa i pół miesiąca, Donald Tusk nawołuje, a co najmniej zachęca do nienawiści. Do skłócenia Polaków jednych przeciwko drugim. Jego strategia odsunięcia PiS od władzy zbudowana jest na jednym motywie. Uczynienie z partii Jarosława Kaczyńskiego arcymistrza wszelkiego zła. On sam jak i cała Platforma dąży do wywołania możliwie największych emocji zwróconych przeciwko PiS.

Ostatnio Donald Tusk znacznie rozbudował swoją postać polityka o nowe, niespodziewane obszary. Do tej pory dominował pierwiastek walki z demonem zła, jakim wedle niego jest obecna władza, którą uosabia nienawistny, demoniczny przywódca PiS Jarosław Kaczyński.

Walkę tę Donald Tusk opierał na wzbudzaniu u swoich zwolenników nienawiści do konkurencyjnej partii, oskarżając ją o wszystkie złe rzeczy, jakie istnieją w świecie. Począwszy od wypominania obozowi władzy nieudolności poprzez najbardziej podłe intencje aż po sięganie do nieuczciwych, niemal przestępczych czynów, takich m.in. jak „zabieganie o to, aby jak najwięcej się nakraść, tak, żeby nikt się o tym nie dowiedział”.

Unika tych tematów jak ognia. Tak Donald Tusk chce wygrać wybory

Donald Tusk chętnie zabiera głos ws. głupot i wszelkich tematów zastępczych. Gdy pojawiają się realne problemy: Afganistan, Fit For 55, relacje...

zobacz więcej

W ostatnim czasie postanowił odkryć nowe atuty. Tymi asami w rękawie – jak sugeruje w swoich opowieściach - jest jego pozycja w europejskiej polityce oraz doskonałe, bliskie relacje z ważnymi urzędnikami Unii Europejskiej, decydującymi np. o przyznawaniu unijnych pieniędzy dla poszczególnych krajów, w tym Polski. Nie omieszkał też pochwalić się swoimi przyjacielskimi kontaktami z Angelą Merkel, która podczas towarzyskich pogawędek, miała – jak twierdzi - zwierzać mu się, przedstawiając prawdziwy obraz niemieckiej polityki, włącznie do ujawniania największych tajemnic.

Biorąc te koneksje pod uwagę, zrozumiałe jest samo przez się - o tym nie musi nawet Donald Tusk mówić - że w każdej chwili gotowy jest użyć tych wpływów na rzecz Polski, o czym nie mogą marzyć miernoty z PiS, skłócone z całą Europą.

Perfidia i hipokryzja


Na tak właśnie zdefiniowanej charakterystyce PiS, Donald Tusk zbudował swój ostatni fake-news, wskazujący na duże prawdopodobieństwo wyjścia Polski z Unii Europejskiej. To ulubiona od lat śpiewka Donalda Tuska i Platformy Obywatelskiej. Powtarzana przy lada okazji. Wyrwane z całości komentarza dwa zdania Ryszarda Terleckiego posłużyły opozycji do bicia na alarm.

Spójrzmy jak do tej kwestii włącza się Donald Tusk. Opowiada: - „Znam ich od wielu lat. Większość z nich jest przekonana, że UE jest przykrą koniecznością w najlepszym wypadku”. Moim zdaniem, oskarża polityków PiS całkowicie gołosłownie. Wiadomo przecież, że nie rozmawiał z nikim z ich grona od 15 lat. Ale wystarczy jeśli powie: „Znam ich od wielu lat”.

Czytaj także: Trzaskowski ujawnił największy błąd rządu PO–PSL

Karnkowski: Odwrót Donalda Tuska?

Donald Tusk wrócił do polskiej polityki na początku lipca. Minęły więc prawie dwa miesiące od tego wydarzenia, na które niektórzy czekali kilka...

zobacz więcej

Donald Tusk nie wytrzymuje, by na tej kanwie, dalej budować bezpodstawne oskarżenia: „Czasem mam wrażenie, że Polską rządzą nieznośne bachory, które stać na każdą głupotę, nawet powiedzenie każdej możliwej politycznej herezji”. To rzekomo niewinne malowanie czarnego obrazu PiS, po takich słowach, staje się społecznym faktem, pozostającym w świadomości milionów Polaków – rządzą nami kapryszące bachory.

Kolejnym fake-newsem Donalda Tuska, który wyciągnął z rękawa, jest legenda jak to wiedziony miłością do Polski „pojechał do Brukseli, gdzie „kilka dni spędził na rozmowach z ważnymi decydentami unijnymi, którym wyjaśniał, że mamy wprawdzie zły rząd, podejmujący złe decyzje, ale czym innym jest interes Polski. Karanie Polski, a tym samym Polaków, nie ma sensu. Mogę zapewnić, że wysłuchano mojej argumentacji. Jestem już blisko, żeby tych decydentów przekonać ” – obwieszcza rzekomy zbawiciel Polski.

Jak wiemy fake-news spełnia swoją rolę, jeśli jakieś jego elementy są prawdziwe. To już potwierdzono w działaniach na frontach drugiej wojny światowej. I tak jest w opisanym przypadku. Donald Tusk był w Brukseli. I z pewnością z kimś rozmawiał w ciągu tych kilku dni. To są fakty niepodważalne. Na takich właśnie fundamentach Donald Tusk buduje fałszywą rzeczywistość. Stara się tej praktycznej reguły tworzenia fake-newsów przestrzegać.

Większość swoich fake-newsów konstruuje w ten sposób, aby znikoma była szansa ich weryfikacji. Klasycznym dla tej grupy fake-newsów Donalda Tuska była wiadomość, że Sławomir Nowak przetrzymywany jest ponad miarę w areszcie tymczasowym, „bo prokuratura chce wymusić na nim złożenie określonych zeznań”. W domyśle - zeznań o ciężarze politycznym, kompromitujących znanych polityków Platformy. To nie jest mój wymysł, co potwierdził Radosław Sikorski, mówiąc, że zapewne prokuraturze chodzi o wydobycie zeznań, obciążających Donalda Tuska. Zaś cała ta figura spiskowa posłużyła Donaldowi Tuskowi do wykreowania Sławomira Nowaka na „więźnia politycznego”.

Polexit, Tusk i worek z pieniędzmi

To trochę męczące, ale niestety wygląda na to, że po raz kolejny przerabiamy to samo przedstawienie. Organy Unii Europejskiej doraźne cele...

zobacz więcej

Istotne dla tego rodzaju fake-newsów jest powołanie się na źródło z założenia nie do sprawdzenia. Tym samym zdjęcie z siebie odpowiedzialności za niby „tylko kolportowanie”. Na tej właśnie osi konstrukcyjnej zbudowany był fake – news o areszcie Sławomira Nowaka. Donald Tusk zaczyna go tak: - Słychać plotki, że Nowaka przetrzymuje się w areszcie …

Ciekawa była postawa Tuska, gdy w swojej oskarżającej nadaktywności zapędził się za daleko i spostrzegł, że to mogą być nie przelewki, jeśli niesłusznie zaatakowany powie „sprawdzam w sądzie”.

Na początku lipca, jednym z pierwszych fake-newsów Donalda Tuska po powrocie do Polski, była jego wypowiedź oskarżająca wyjątkowo perfidnie Zbigniewa Ziobro i jego żonę: - „Minister sprawiedliwości wraz ze swoją żoną oczekują haraczu, bo wsadzą kogoś do więzienia”. I dalej: -„ Co się stało ludzie? czy wam pasuje taka sytuacja, że przechodzimy codziennie do porządku nad takimi skandalami? Nigdy nie byliśmy świadkami czegoś takiego” – mówił z oburzeniem.

Minister Zbigniew Ziobro jeszcze tego samego dnia zapowiedział złożenie pozwu, uznając tę wypowiedź za niedopuszczalne pomówienie.

Szybko doczekał się reakcji Donalda Tuska: - „Jeżeli moje wyrażenia były nieprecyzyjne, to proszę o zrozumienie i wybaczenie pana Ziobry i jego małżonki; nie miałem żadnych osobistych intencji, by ich dotknąć” – napisał jako urodzony hipokryta, byle by uniknąć odpowiedzialności. Nagle z butnego awanturnika, który świadomie rozdaje ciosy na lewo i prawo, Tusk przeistoczył się w naiwne niewiniątko, które nie zdawało sobie sprawy, co powiedziało.

Platforma Obywatelska Donalda Tuska… i innych – partią politycznych oszustów

Prezentując kilka dni temu Platformę Obywatelską podczas spotkania z czytelnikami, nie byłem w stanie uciec od myśli, że filarem jej osobowości...

zobacz więcej

Czy mam przypominać fake-news mówiący o barbarzyńskim niszczeniu klimatu przez PiS? -„Wycięli w czasie swoich rządów 250 milionów drzew. To ich ekologia, walka z katastrofą klimatyczną” – zaatakował Donald Tusk na wiecu w Gdańsku w lipcu. Dyrekcja Lasów Państwowych przypomniała Donaldowi Tuskowi, że to rząd PO-PSL przed 2015 rokiem zatwierdził plan ścinania co trzeciego drzewa. A leśnicy właśnie tę dyspozycję po prostu realizują.

Innym głośnym fake-newsem była zdumiewająca informacja, która wyleciała z głowy Donalda Tuska: - „Ewa Kopacz miała już przygotowany projekt dość podobny do 500 Plus z podobnymi skutkami”. Nie zdołała go wprowadzić w życie – brnął dalej – ze względu na panujący wówczas światowy kryzys finansowy.

Jeśli połączyć te kilka przykładów fake-newsów z potokiem kłamstw i manipulacji, jakie codziennie leją się do uszu Polaków z ust Donald Tuska, można go nazwać największym niszczycielem debaty publicznej. Jestem spokojny, że taką oceną nie krzywdzę Donalda Tuska.

Co pewien czas Donald Tusk wzywa Jarosława Kaczyńskiego do debaty telewizyjnej. Sądzę, iż żaden przyzwoity polityk nie powinien nigdy przyjąć zaproszenia Donalda Tuska do publicznej rozmowy. Nikt rozsądny i rzetelny nie pojedynkuje się z politycznymi oszustami.

Czytaj także: Zaskakujące informacje o Tusku. Przyznają to z rozczarowaniem 

Twoje INFO - kontakt z TVP INFO

Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne
źródło:
Zobacz więcej