RAPORT

DEBATA W PARLAMENCIE EUROPEJSKIM PO WYROKU TK

Syrakuzy - tu mieszkał Archimedes

(fot. Agnieszka Wasztyl)
(fot. Agnieszka Wasztyl)

Były jednym z najważniejszych ośrodków antycznego świata. Dziś uchodzą za jedno z najładniejszych włoskich miast i są jednym z najchętniej odwiedzanych miejsc na Sycylii. Syrakuzy przyciągają klimatycznym starym miastem na wyspie Ortygia i antycznymi ruinami. Miasto w starożytności odwiedzali poeci, artyści i filozofowie, w tym Platon, Teokryt i Cyceron, który nazwał Syrakuzy „najpiękniejszym greckim miastem”. Najsłynniejszym mieszkańcem był Archimedes – jeden z najważniejszych matematyków w dziejach świata, który zginął tu z rąk Rzymian podczas drugiej wojny punickiej.

Wyspa bogów i miłości

Zeus mieszkający na Olimpie w górach Troodos, Eros zanurzający w morzu swoje strzały, Adonis ulegający urokowi pięknej Afrodyty i bogini miłości...

zobacz więcej

W starożytności swą potęgą przysłaniały Ateny. Były jednym z najważniejszych greckich miast w Europie. Syrakuzy zbudowano na niewielkiej wyspie Ortygia ok. 734 r. p.n.e. - choć ślady osadnictwa są znacznie starsze. Miasto założyli Grecy i z biegiem lat Syrakuzy rozrosły się także na lądzie. W ich skład wchodziło w sumie 5 miejscowości, w tym Neapolis – gdzie dziś znajduje się m. in. park archeologiczny.

Syrakuzy po zaciętych walkach zdobyli Rzymianie w 212 r. przed Chrystusem. W obronie miasta walczył sam Archimedes. Słynny matematyk kierował pracami inżynieryjnymi. Niestety po zdobyciu Syrakuz przez Rzymian zginął z rąk legionisty. Cyceron po przybyciu do miasta w I wieku p. n. e. odnalazł i odnowił grób Archimedesa.

Pobierz aplikację mobilną i oglądaj TVP INFO na żywo

W pierwszych wiekach naszej ery w Syrakuzach prężnie rozwijało się chrześcijaństwo i to mimo ugruntowanej władzy Rzymian. Przez 3 dni w mieście przetrzymywano św. Pawła, który był w drodze z Malty do Rzymu i tu męczeńską śmiercią zmarła św. Łucja - patronka nie tylko Syrakuz, ale i całej Sycylii. Niestety antycznych zabytków nie zachowało się wiele. Miasto zostało zniszczone w XVII wieku przez potężne trzęsienie ziemi wywołane przez wulkan Etna. Syrakuzy odbudowano w stylu barokowym – podobnie jak ponad 40 innych miejscowości na Sycylii i Malcie.

Ortygia – klimatyczna starówka Syrakuz


Na starówkę położoną na Ortygii docieramy mijając port. Wyspa jest niewielka, ma niewiele ponad 1,5 km długości. Od 2005 roku znajduje się na liście światowego dziedzictwa UNESCO. Przechodzimy przez most i po prawej stronie mijamy pomnik Archimedesa. W starożytności Ortygia była otoczona murami obronnymi, do dziś zachowały się ich fragmenty. Stare miasto słynie z barokowej architektury, ale przetrwały także pozostałości budowli z czasów antycznych. W oczy rzucają się ogrodzone płotem ruiny świątyni Apollina. Jest to najstarsza dorycka świątynia na Sycylii. Zbudowano ją w VI wieku przed Chrystusem.

Na pomoc sierotom. Powstaje Polski Dom w Indiach

W Indiach już 120 tys. dzieci straciło przez pandemię jednego lub oboje rodziców. Sieroty coraz częściej padają ofiarami handlu ludźmi – ostrzegają...

zobacz więcej

Odbijamy w wąskie brukowane uliczki. Tu do późnych godzin nocnych tętni życie. Dochodzimy do placu Katedralnego, który słynie z barokowej zabudowy pałaców i kamienic. Bogato zdobiona fasada katedry metropolitalnej Narodzenia Najświętszej Maryi Panny już z daleka przyciąga wzrok. Świątynię zbudowali Bizantyjczycy w VII wieku, a za podstawę kościoła posłużyła świątynia Ateny z V wieku przed Chrystusem.

Starożytne kolumny są dobrze widoczne zarówno na zewnątrz, jak i w środku kościoła. Po podboju miasta przez Arabów w 878 r. świątynię zamieniono w meczet, ale już w XI wieku - dzięki normańskiemu hrabiemu Sycylii - budynek ponownie został przekształcony na katolicki kościół. W katedrze przechowywane są relikwie św. Łucji. Do świątyni przylega Pałac Arcybiskupi.

Na placu Katedralnym znajduje się także kościół i opactwo św. Łucji, w którym można zobaczyć obraz „Pogrzeb Łucji”, który namalował Michelangelo Merisi da Caravaggio w 1608 roku. A tuż obok znajduje się Pałac Borgiów. Pod placem ciągną się tunele, które odkryto dopiero w XIX wieku. Podczas drugiej wojny światowej służyły mieszkańcom jako schron. Nieopodal placu Katedralnego można zobaczyć ruiny świątyni Artemizy zbudowanej w VI wieku przed naszą erą.

Eureka!


Siedzimy na schodach katedry i rozkoszujemy się widokiem. To najbardziej klimatyczne miejsce na starówce. Wieczorem robi jeszcze większe wrażenie, bo budynki są pięknie podświetlone. Na każdym kroku słychać język polski. Często można spotkać też turystów z Niemiec i Francji. W wąskich uliczkach oblegane są sklepy z pamiątkami. Starówka Syrakuz jest urokliwa, choć mocno nadszarpnięta zębem czasu. Mimo dużych wpływów z turystyki wiele budynków jest zaniedbanych i wymaga konserwacji.

Czytaj także: Tajemnicze miasta Majów [WIDEO]

Maluchem dookoła Polski

Tylko w 2020 roku odwiedził 9 krajów. I choć mieszka w Wielkiej Brytanii, to teraz chce objechać Polskę dookoła, by pokazać jej piękno. Piotr...

zobacz więcej

Idziemy w stronę promenady Foro Vittorio Emanuele II. Widać z niej ruiny zamku Maniace z XIII wieku, który w kolejnych stuleciach wielokrotnie przebudowywano. Przy promenadzie znajduje się niewielki skwer z tak zwanym źródłem Aretuzy – czyli naturalnym słodkowodnym oczkiem, w którym rośnie papirus. Według mitologii greckiej nimfa Aretuza – towarzyszka Artemidy – uciekła do Syrakuz przed zakochanym w niej bogiem rzeki Alfejosem i zamieniła się w źródło.

Niedaleko skweru znajduje się Muzeum Papirusu. Warto zajrzeć także do kościoła św. Jana Chrzciciela, w którym nie zachował się dach, a mimo to odbywają się w nim nabożeństwa. Na pewno nie można pominąć także placu Archimedesa. Stoi na nim fontanna z rzeźbami przedstawiającymi sceny z mitów greckich. To na tym placu słynny matematyk podobno wykrzyczał słynne „Eureka!”

Wracamy do hotelu po długim dniu. Jesteśmy jednak zniesmaczeni. Nowa część miasta sprawia przygnębiające wrażenie. Jest brudno, w wielu miejscach są porozsypywane śmieci, a budynki mieszkań są odrapane i zaniedbane. Atmosfera jest dość ciężka i przygnębiająca. Nie ma dużego ruchu na ulicach, miasto wydaje się wyludnione i senne.

Park Archeologiczny i Ucho Dionizosa


Park Archeologiczny Neapolis na pewno nie rozczaruje miłośników historii. Jego największą atrakcją jest antyczny teatr grecki. To jeden z największych i najstarszych teatrów w starożytności. Zbudowano go w V wieku przed naszą erą. Mógł pomieścić nawet 15 tysięcy osób. Teatr jest bardzo dobrze zachowany. Wybudowany na skale do dziś rozpala wyobraźnię. Rozpościera się z niego widok na morze, choć trzeba przyznać, że nie jest on tak imponujący jak ten z teatru w Taorminie w północno-wschodniej części Sycylii. Za teatrem znajduje się grota z fontanną, która wg mitów, była miejscem kultu muz. Starożytni aktorzy szukali w tym miejscu natchnienia przed występami w teatrze.

Czytaj także: Półwysep Jukatan w pigułce

Dolina Świątyń – atrakcja włoskiego Agrygentu

Agrygent (wł. Agrigento) – to niewielkie miasto na Sycylii co roku odwiedza ponad pół miliona turystów. Turyści jednak nie przyjeżdżają po to, by...

zobacz więcej

Na terenie parku można zobaczyć podstawę ołtarza Hierona II – tyrana, władcy Syrakuz, nazywanego królem Sycylii - choć trzeba się wysilić, żeby wyobrazić sobie jak wyglądała budowla przed wiekami. Ołtarz poświęcony był Zeusowi. Zachowana podstawa ma prawie 200 metrów długości i 22 metry szerokości. Nieopodal ołtarza można zobaczyć ruiny amfiteatru romańskiego prawdopodobnie z III wieku naszej ery. Do dziś zachowały się fragmenty trybun, fundamenty , a także tunele dla gladiatorów i zwierząt. Amfiteatr – mimo że jest gorzej zachowany od teatru greckiego - zrobił na mnie duże wrażenie. W czasach rzymskich jego rozmiary wynosiły 140 na prawie 120 metrów.

W parku archeologicznym warto zobaczyć także dawne kamieniołomy. W starożytności przetrzymywano w nich więźniów, a później chrześcijanie w grotach chowali zmarłych. Dla turystów otwarta jest jaskinia nazywana Uchem Dionizosa. Nazwę wymyślił malarz Michelangelo Merisi da Caravaggio. Legenda głosi, że tyran Dionizjusz I, gdy stanął przy wejściu do groty, słyszał wszystko, co mówili więźniowie znajdujący się w głębi jaskini. Zamykał tu też swoich przeciwników, aby dowiedzieć się, jakie są ich dalsze plany.

Od Ucha Dionizosa w kierunku teatru greckiego biegnie alejka przez bambusowy lasek. Można choć na chwilę uciec od palącego sycylijskiego słońca. Niedaleko parku archeologicznego znajdują się wczesnochrześcijańskie katakumby św. Jana i Regionalne Muzeum Archeologiczne Neapolis.

Kierujemy się w stronę Ortygii, aby nacieszyć się wakacyjną atmosferą starego miasta. Mijamy po drodze brzydko wyglądający z zewnątrz kościół. To Sanktuarium Matki Boskiej Płaczącej. Budynek nie pasuje do zabudowy miasta, ale z przewodnika dowiadujemy się, że w środku można zobaczyć niewielkie fragmenty ruin z początków naszej ery i figurkę płaczącej Matki Boskiej. Kościół upamiętnia cud wyzdrowienia młodej kobiety z Syrakuz. 29 sierpnia 1953 roku ciężko chora Antonina Giusto odzyskała wzrok i została uzdrowiona z innych chorób. Zaraz po odzyskaniu wzroku zobaczyła łzy płynące z oczu figurki Maryi, która znajdowała się nad łóżkiem kobiety. Do dziś nie wyjaśniono tego zjawiska, a badania wykazały, że były to ludzkie łzy.

Po dwudziestu minutach spokojnego spaceru docieramy na wyspę. Restauracje i kawiarnie wypełnione są po brzegi. To nasz ostatni wieczór w Syrakuzach. Muszę przyznać, że mam mieszane uczucia dotyczące tego miasta. Bo choć Park Archeologiczny Neapolis jest ciekawym miejscem, a wyspa Ortygia ma swój klimat, to same Syrakuzy nie zrobiły na mnie dużego wrażenia. Warto tu przyjechać na jeden, maksymalnie dwa dni i ruszyć dalej. Sycylia ma do zaoferowania znacznie więcej...

Twoje INFO - kontakt z TVP INFO

Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne
źródło:
Zobacz więcej