RAPORT

Imigranci na granicy z Białorusią

Pod Warszawą będą serwisować pociski rakietowe

Pocisk NSM na organizowanych przez MON targach „Balt Military Expo 2016” (fot. FORUM/ Lukasz Dejnarowicz)
Pocisk NSM na organizowanych przez MON targach „Balt Military Expo 2016” (fot. FORUM/ Lukasz Dejnarowicz)

Wojskowe Zakłady Elektroniczne w Zielonce jeszcze w tym roku zajmą się serwisem pocisków NSM będących uzbrojeniem Morskiej Jednostki Rakietowej. Umowę zapowiedział Krystian Chmielewski, prezes produkującej pociski firmy Kongsberg Defence w Polsce, która z podwarszawskimi zakładami zawiązała konsorcjum. Pierwszym klientem jest Wojsko Polskie.

Kolejny kraj UE buduje ogrodzenie. Mają już pierwsze 23 km

Estonia jest kolejnym państwem Unii Europejskiej, które stawia ogrodzenie na wschodniej granicy. Płot o wysokości 2,5 metra ma być wykonany ze...

zobacz więcej

Kontrakt z 18. Wojskowym Oddziałem Gospodarczym, o wartości ponad 200 mln zł, podpisano podczas trwającego w Kielcach Międzynarodowego Salonu Przemysłu Obronnego. Prace będą polegać na ponownej certyfikacji pocisków.

Recertyfikacja pocisków w Polsce zamiast Norwegii


Podpisanie umowy o konsorcjum Kongsberg-WZE i zawarcie kontraktu między WZE a wojskiem wiążą się z zobowiązaniami offsetowymi towarzyszącymi umowie ws. norweskich pocisków, zawartej w 2014 r.

– W sierpniu WZE otrzymały finalne certyfikaty i licencje na serwisowanie rakiet. To zgodne z umową z 2014 r. podpisaną między Kongsberg a polskim rządem – powiedział Chmielewski.

Dodał, że gdyby nie podpisane na targach umowy, recertyfikacja pocisków musiałaby się odbywać w Norwegii – macierzystym kraju firmy.

Jak wyjaśnił prezes, poziom pierwszy serwisu, którego dotyczy umowa, obejmuje logistykę – transport rakiety z bazy wojskowej do WZE w Zielonce, poddanie pocisku testowi sprawności jego urządzeń, rozłożeniu go na główne komponenty – silnik, głowicę bojową i przednią część z systemem komputerowym i systemem naprowadzania. Po sprawdzeniu i ewentualnej wymianie komponentów WZE będą ponownie składały pocisk i potwierdzały jego gotowość po bojowego użycia. Będą też odpowiadać za współpracę z firmami z Niemiec i Norwegii, które dostarczają elementy pocisku.

Umowa z norweskim wywiadem

„Zagrożenie spadło”. Szef MON o skutkach wprowadzenia stanu wyjątkowego

Sądzę, że po wprowadzeniu stanu wyjątkowego w pasie przygranicznym z Białorusią zagrożenie prowokacjami też znacząco spadło – ocenił minister...

zobacz więcej

Podkreślił, że inwestycja wymagała umowy z rządem Norwegii i tamtejszą agencją wywiadu ze względu na ochronę informacji niejawnych, potrzebne były też inwestycje w Zielonce, gdzie zbudowano specjalne pomieszczenia, w tym minimalizujące skutki ewentualnego wybuchu. Kongsberg zapewnił też WZE wsparcie finansowe.

– Traktujemy to jako pierwszy etap, pierwszy krok w kolejnym etapie rozwoju WZE jako serwisanta na poziomie fabrycznym – powiedział Chmielewski. Dodał, że rozmowy z MON i Polską Grupą Zbrojeniową, dotyczą udziału WZE w obsłudze pocisków rakiet NSM, a także technologicznie zbliżonych do nich pocisków JSM, opracowanych jako uzbrojenie do samolotów F-35. – Chcemy to robić – zapewnił.

Zielonka bogatsza o nowoczesne centrum


Pierwszą umowę na zakup pocisków NSM podpisano w 2008 r. Stały się one w 2013 r. uzbrojeniem Nadbrzeżnego Dywizjonu Rakietowego. W 2014 r. MON kupiło pociski dla drugiego dywizjonu; z obu powstała Morska Jednostka Rakietowa.

W 2019 r. uroczyście wmurowano kamień węgielny pod budowę Centrum Produkcyjno-Serwisowego Pocisków Rakietowych w Zielonce. Zobacz także: „Silne Wsparcie” terytorialsów. 23 tysięcy żołnierzy w gotowości

Twoje INFO - kontakt z TVP INFO

Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne
źródło:
Zobacz więcej