Kirgistan: premier został prezydentem

Mieszkańcy Kirgistanu wybierają prezydenta spośród 16 kandydatów (fot. PAP/EPA/IGOR KOVALENKO)

Dotychczasowy premier Kirgistanu Ałmazbek Atambajew zostanie nowym prezydentem tego kraju. Z cząstkowych wyników pierwszej tury wyborów wynika, że 55-letni polityk uzyskał 65 proc. głosów. Jeśli takie wyniki zostaną oficjalnie potwierdzone, nie będzie potrzebna druga tura wyborów.

Po przeliczeniu głosów oddanych w ponad połowie lokali wyborczych wynika, że na Atambajewa głosowało 65,1 proc. wyborców. – Mamy ponad milion głosów. To wystarczy, aby wygrać w pierwszej turze – ogłosił sztab wyborczy premiera Atambajewa.

Według wyników ogłoszonych przez Centralną Komisję Wyborczą, jego dwaj główni nacjonalistyczni adwersarze: lider partii Ata Żurt, były bokser Kamczybek Taszijew, i były przewodniczący parlamentu Adachan Madumarow zdobyli odpowiednio 14,03 proc. i 13,63 proc. głosów. Mają oni głównie poparcie wśród większości kirgiskiej na południu kraju, co budzi zaniepokojenie mniejszości uzbeckiej, głównych ofiar zamieszek etnicznych, które w ubiegłym roku kosztowały życie 470 ludzi.

Taszijew już po ogłoszeniu zwycięstwa Atambajewa oświadczył, że nie uznaje wyników wyborów, gdyż są one sfałszowane. – Centralna Komisja Wyborcza wymyśla bezwstydnie cyfry, które nie mają nic wspólnego z rzeczywistością. Nie mamy zamiaru uznać tych wyborów – powiedział jego rzecznik Nurgazy Anarkułow.

Taszijew i Madumarow zapowiedzieli jeszcze przed głosowaniem, że w przypadku fałszerstw wyborczych wyprowadzą swych zwolenników na ulice.

Nowy prezydent może zajmować urząd tylko przez jedną sześcioletnią kadencję.

Wybory prezydenckie są decydującym testem dla Kirgistanu, która nigdy nie doświadczyła pokojowego przekazania władzy od czasu, gdy w roku 1991 stała się niezależna. Doszło w niej do dwóch krwawych rewolt: w marcu roku 2005 i w kwietniu roku 2010 oraz – w czerwcu tegoż roku – do zamieszek na tle etnicznym Kirgizów z mniejszością uzbecką na południu kraju.

Stabilność w tym kraju jest istotna dla USA, które mają tu ważną bazę służącą jako lotnisko tranzytowe dla sił w Afganistanie. Na terenie Kirgistanu ma też infrastrukturę militarną Rosja.

Od rewolty w roku 2010, która obaliła prezydenta Kurmanbeka Bakijewa, tymczasowa szefowa państwa Roza Otunbajewa zdołała zapobiec wybuchowi niepokoju w kraju, lecz sama nie miała prawa uczestniczenia w niedzielnych wyborach.

W Kirgistanie – kraju liczącym ok. 5,5 mln mieszkańców – istnieje wiele podziałów: na Kirgizów i Uzbeków, na w miarę rozwiniętą zurbanizowaną Północ i raczej wiejskie biedne południe, a także na klany dawnego reżimu i nowych władz.

źródło:
Zobacz więcej