RAPORT

Imigranci na granicy z Białorusią

Nitras wyleci z PO? „Jesteśmy ostro wkurzeni na Sławka”

Sławomir Nitras (fot. PAP/Radek Pietruszka)
Sławomir Nitras (fot. PAP/Radek Pietruszka)

Po Campusie Polska w Platformie Obywatelskiej panują skrajne emocje. Środowisko Rafała Trzaskowskiego jest zachwycone, bo ich lider pokazał, że może walczyć z Tuskiem o przywództwo. Z kolei ludziom szefa PO nie podobało się wiele kontrowersyjnych wypowiedzi. – Jesteśmy ostro wkurzeni na Sławka (Nitrasa – przyp. red.) – przyznają i oceniają, że kolejna edycja imprezy musi mieć bardziej konserwatywny charakter, bo za mocno skręcono w lewo.

Kto przekazał miliony na Campus Polska? Nowe informacje

Campus Polska Przyszłości był dużym wydarzeniem organizowanym przez Platformę Obywatelską, ale wciąż nie jest jasne, kto i ile za nie zapłacił....

zobacz więcej

Szokujące słowa o „zabieraniu Polsce funduszy” czy „likwidowaniu szpitali” sprawiły, że ludzie związani z Platformą mają po Campusie Polska Przyszłości mieszane odczucia. Jeszcze więcej kontrowersji wywołały  wrzutki Sławomira Nitrasa o „piłowaniu katolików”.

Portal gazeta.pl rozmawiał z nimi by zapytać o wrażenia podsumowujące całe wydarzenie.

– Jest u nas spory dysonans. Bo event wyszedł bardzo fajny, ale koło pewnych tematów nie da się przejść obojętnie. Ostatecznie jesteśmy na plusie, ale jednak ostro wkurzeni na Sławka (Nitrasa – przyp. red.) – przyznał jeden z polityków PO.

Zobacz także:  Nitrasa czekają konsekwencje. Może pomarzyć o szefowaniu regionu

Chociaż już teraz mówi się o drugiej edycji wydarzenia, panuje przekonanie, że powinno się na nim pojawić więcej konserwatywnych twarzy, bo impreza była jednak mocno lewicowa.

– Campus okazał się większym sukcesem, niż się spodziewaliśmy. I nie jest to kwestia naszej wiary czy zaangażowania w ten projekt, ale reakcji młodych ludzi, którzy do nas przyjechali – przekonują z kolei współpracownicy Rafała Trzaskowskiego.

TVN wprowadza widzów w błąd. „Sprostowanie, które jest łgarstwem”

Stacja TVN przerwała we wtorek konferencję ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry. Widzów przekonywano, że jeśli sędziów w Niemczech wybierają...

zobacz więcej

Od Balcerowicza można się odciąć, ale od Bieńkowskiej, Grodzkiego i Nitrasa?


Otoczenie Trzaskowskiego ocenia, że im więcej było kontrowersji, tym dla nich lepiej. Szykowali się na mocne wystąpienia i starcia, a tezy Sławomira Nitrasa czy Elżbiety Bieńkowskiej im tego dostarczyły.

– Dwa, że krytyka idzie na ich konto i konto Platformy, a nie Rafała i jego ruchu – przyznają rozradowani współpracownicy prezydenta Warszawy.

Zobacz także:   Rachoń o Campus Polska: Trzaskowski oficjalnie próbuje tworzyć ruch polityczny za niemieckie pieniądze

To, co cieszy ludzi Trzaskowskiego, jest z kolei problemem działaczy zorientowanych bardziej na PO i Donalda Tuska. Przyznają, że katolicy to miażdżąca większość obywateli, a ostre komentarze Sławomira Nitrasa sprawiły, że wierzącym ciężko się identyfikować z Campusem Polska.

Jak pisze gazeta.pl, wieloletni polityk Platformy rozkładając ręce stwierdził więc: „Problem polega na tym, że o ile od Balcerowicza można się z łatwością odciąć, powiedzieć, że to jeden z gości i tyle, to od Bieńkowskiej, Grodzkiego i Nitrasa odciąć się już nie możemy. W końcu to była wicepremier i unijna komisarz, obecny marszałek Senatu oraz nasz poseł i członek zarządu Platformy”.

Ludzie Tuska oceniają więc, że takie komentarze, a szczególnie ostra postawa Sławomira Nitrasa, są dla PO problemem.

Twoje INFO - kontakt z TVP INFO

Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne
źródło:
Zobacz więcej