RAPORT

Imigranci na granicy z Białorusią

Politolog analizuje sondaże. Zobacz skutki awantur o granice i „efektu Tuska”

Sondaże. Jak przekładają się na miejsca w Sejmie? (fot. PAP/Wojciech Olkuśnik)
Sondaże. Jak przekładają się na miejsca w Sejmie? (fot. PAP/Wojciech Olkuśnik)

Nowe sondaże zalewają ostatnio media. Najpierw sugerowały ostre wzrosty PO, a następnie szarżę PiS. Tymczasem Platforma dawno już wyhamowała, a Prawo i Sprawiedliwość, chociaż jest liderem, najprawdopodobniej nie będzie już rządzić samodzielnie. Jakie są więc możliwe scenariusze? Czy wysyłanie przez opozycję wyborcom wewnętrznie sprzecznych sygnałów ws. granicy odbije się im czkawką? I na czyją korzyść działa efekt rally round the flag?

Ponadprzeciętna absencja posłów KO na ważnym głosowaniu. Mamy wyjaśnienie Borysa Budki

Aż 12 posłów KO nie wzięło udziału w głosowaniu nad uchyleniem rozporządzenia prezydenta RP o stanie wyjątkowym. To jeden z najwyższych odsetków...

zobacz więcej

Portal tvp.info: Ostatnie sondaże pokazują wzrosty PiS kosztem rezultatów opozycji. Z czego to wynika: z końca efektu Tuska, sporów wokół unijnych funduszy, doniesień z Campusu Polska Przyszłości czy może przede wszystkim kwestii imigracji?

Dr Maciej Onasz, politolog Katedry Systemów Politycznych UŁ: Na zmiany w sondażach wpływa każdy z tych czynników. W przypadku powrotu Donalda Tuska apogeum, nazywane przez niektórych miesiącem miodowym, mamy chyba za sobą. 

Na pewno ogromne znaczenie ma temat kryzysu migracyjnego na granicy polsko-białoruskiej. Mówimy tutaj o wpływie czynnika zewnętrznego. Duża część społeczeństwa odczuwa zagrożenie, wręcz strach. W ubiegłym roku obserwowaliśmy coś podobnego w przypadku epidemii. Znany jest nam rally round the flag, efekt skupienia wokół flagi. W obliczu zagrożenia z zewnątrz istotna część społeczeństwa ma tendencję zbierania się wokół władzy, niezależnie jaka ta władza jest ,i czy z nią sympatyzują. W odczuciu dużej grupy obywateli to rządzący mogą zapewnić im bezpieczeństwo. 

Co więcej, polityka opozycji ws. granic RP była niekonsekwentna. Nie umieli wyraźnie wskazać, czy granice należy otwierać, czy zabezpieczać. Wysyłali ciąg sygnałów wewnętrznie sprzecznych, co dezorientuje wyborców. Na tym tle postawa obozu rządzącego odróżniała się względną stałością. Nawet jeśli przekaz był tworzony w znacznej mierze „pod publiczkę”, był spójny z odczuciami elektoratu, który oczekiwał zabezpieczania granic. 

Zobacz także:   Ogrodzenie na granicy z Białorusią. Wyborcy KO zmieniają zdanie [SONDAŻ]

Immunitet Grodzkiego. „Marszałek Senatu wyraźnie się boi”

Mija pół roku, odkąd prokuratura wyraziła zgodę na pociągnięcie Tomasza Grodzkiego do odpowiedzialności karnej. Wniosek o uchylenie mu immunitetu...

zobacz więcej

Czy w najnowszych sondażach rzeczywiście widać wyraźne zmiany, jakiś trend?

Najmocniej w oczy rzuca się zakończenie pewnego etapu „efektu Tuska”, czyli zapowiedzi związanych z jego powrotem do Polski, a potem faktycznego pojawienia się w Warszawie. To był bardzo istotny impuls, który wiele zmienił. Miał duży wpływ na to, jak kształtowały się sondaże przez kilka tygodni. Jednak siła tego czynnika powoli słabnie.

Od początku zakładano, że efekt Tuska będzie dotyczył wzmocnienia pozycji Platformy na opozycji, a nie osłabienia PiS–u, i tak się stało. Można nawet postawić tezę, że powrót byłego lidera PO to pozytywny impuls nie tylko dla Platformy, która odzyskała przywództwo w opozycji, ale także dla partii rządzącej, bo wrócił przeciwnik dobrze znany zarówno liderom PiS, jak i ich elektoratowi. To wzmocniło polaryzację, jaką znamy od 2015 roku.

Zobacz także:   Nowy sondaż do Sejmu. Duża przewaga PiS nad KO

Polsce grozi wojna? Prof. Zybertowicz: Jak głupota będzie się tak rozprzestrzeniała...

Przedstawiciele opozycji w ostatnich tygodniach wykazali brak powagi i odpowiedzialności – powiedział doradca prezydenta Andrzeja Dudy prof....

zobacz więcej

Czyli PO i PiS się umocniły, a cała reszta trochę straciła? To takie proste?

Nie do końca. Najciekawsza zmienna, którą wciąż ciężko określić i która w różnych sondażach przyjmuje inne wartości, to to, jak bardzo Donald Tusk jest w stanie przekonać do siebie niedawny elektorat Konfederacji. Ten przepływ może się okazać jednym z najistotniejszych. 

Jesteśmy w takiej sytuacji, że po ewentualnych wyborach PiS miałby jedynie minimalne szanse na zachowanie samodzielnej większości. Nie można wykluczyć, że im się to uda, ale ja skupiałbym się raczej na ocenie tego, która ze stron przeważy: Zjednoczona Prawica z Konfederacją czy opozycja liberalna. 

Inne zestawienia są znacznie mniej realne. Większość sondaży pokazuje, że sojusz PO i Polski 2050 byłby niewystarczający do przejęcia władzy. Potrzeba szerszej współpracy. Tymczasem ciężko sobie wyobrazić, że cała opozycja zjednoczy się tworząc większość. Współpraca Grzegorza Brauna i Krzysztofa Bosaka z Adrianem Zandbergiem i Joanną Senyszyn wydaje się niemożliwa. W tym kontekście to narodowcom jest bliżej do PiS-u.

Poruszające słowa Komendanta SG: Czy naszą winą jest, że chronimy granic ojczyzny?

Komendant Główny Straży Granicznej gen. dyw. SG Tomasz Praga podziękował funkcjonariuszom za wspaniałą służbę na rzecz obywateli. Przyznał, że jest...

zobacz więcej

A jak ocenia pan współpracę liberalnej opozycji? Jest tam szansa na jedność?

Lewica wcale nie jest taka chętna, żeby podporządkowywać się polityce Platformy. Polska 2050 również wiele ostatnio straciła i nie czują się z tym najlepiej. W ostatnim czasie pojawiają się liczne sprzeczności zdań. 

Sytuację zaognia chociażby ocena tego, czy Donald Tusk ma prawo wypowiadać się w imieniu całej opozycji. O ile dla Platformy jest to oczywiste, w innych ugrupowaniach budzi już skrajne emocje. Tusk jest zagrożeniem dla innych partii opozycyjnych, które starają się przed nim bronić, bo mocna pozycja PO jako lidera opozycji to nieunikniony przepływ części elektoratu mniejszych partii w kierunku Platformy.

Zobacz także:   Nowy sondaż. Zaskakujące, jak odpowiedzieli zwolennicy Hołowni

MSWiA: Kilkuset Afgańczyków złożyło wnioski uchodźcze

Około 600 Afgańczyków ewakuowanych do Polski, czyli ok. 60 procent, złożyło już wnioski o udzielenie im ochrony międzynarodowej – poinformował w...

zobacz więcej

PO i sprzyjające jej media nagłaśniały niedawno sondaż dający Platformie i PiS-owi remis: po 26 proc. Badanie było przygotowane na zlecenie Platformy, ale wiele osób traktowało je bardzo poważnie. Dzisiaj można już ocenić, że wynik był nierealny, a sondażom na zlecenie którejś z partii nie warto wierzyć?

Po pierwsze, nie powinno się budować opinii na podstawie tylko jednego badania. Wyniki poszczególnych pracowni potrafią różnić się między sobą bardzo poważnie.

Czasem jest to wynik błędu, ale zdarza się, że wynik nie odpowiada rzeczywistości, mimo że badanie przeprowadzono zgodnie ze wszystkimi regułami sztuki. Najlepiej odrzucać więc skrajne sondaże i skupiać się raczej na tendencji wynikającej z kilku opracowań.

Zobacz także:   Jak Polacy oceniają wprowadzenie stanu wyjątkowego? [SONDAŻ]

Twoje INFO - kontakt z TVP INFO

Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne
źródło:
Zobacz więcej